NonNews:Hiszpania vs. Francja (Mundial 2006)

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Zapytam się żony...

Paweł Janas zapytany o jego przewidywania na temat wyniku tego meczu

Mecz Hiszpania vs. Francja (Mundial 2006) rozpoczął się 27 czerwca o godzinie 2100. Kibice głośno i donośnie odśpiewali Marsyliankę i rozpoczął się mecz. Hiszpanie rozpoczęli... a Marsylianka wciąż była obecna na trybunach... W 26 minucie zbyt mocno wsłuchani w nią Francuzi sfaulowali w polu karnym! Jedenastkę po 2 minutach bez problemu wykorzystał Villa... A miało być tak pięknie...41 minuta... w rytmie Marsylianki Francuzi strzelają wyrównującą bramkę i taki wynik już pozostał...

Po I części gry - 1:1

Drugą połowę rozpoczęli Francuzi w rytmie wciąż obecnej na trybunach Marsylianki... Hiszpanie też jednak nie chcą być dłużni i nie pozostają w tyle... jednak to Marsylianka wciąż króluje... Jej rytm dał Francuzom bramkę na którą czekali, 83 min. - 1:2! Ostatnie tradycyjne 3 minuty zostały jeszcze do odegrania na boisku... A Marsylianka nadal na ustach Francuzów... 92 minuta i... 3:1 Marsylianka górą! Koniec meczu... Hiszpanie jak zwykle pięknie, jednak bez Marsylianki i jak zwykle odpadają we wczesnej fazie turnieju...

Mecz zakończył się wynikiem 3:1 dla Francji....