NonNews:Raport OE - XV

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

25 listopada 2007

Górnik Zabrze 1:1 Widzę w Łódź [I see in Boat]

Ledwo oddychający po meczu z Serbami Zahorski i zakręcony jak makaron na włoskim widelcu Jarka niewiele ugrali. Mecz w pojedynkę rozstrzygnął Oshadogan który najpierw wbił bramkę mając do niej pół kilometra, a potem postanowił sięprzyjrzeć, jak głową strzela bramki Smirnovs.

Polski Bytom 1:2 Legia Warszawa

Mecz rozgrywano na Śląskim, ponieważ stadion Ruchu (wypożyczony dla Polonii) nadawał się najwyżej na chłodziarko-zamrażarkę. W sumie najistotniejszą informacją o tym meczu jest to, że Legia wyszła z niego bez wtopy.

ŁKS Łódź 1:2 Lech Poznań

ŁKS nawet prowadził, chociaż dobitnie pomógł im w tym złośliwy pan w żółtym kubraczku. Niestety, Pyry złośliwie mecz wygrali, a gole do bramki wtaczali Renifer i Zajec. Przedstawiciele psowatych, Reksio i Wilk, bez bramki. Murawski z kolei potrafi zrobić dżem z Serbów, ale z ŁKSem grał drewno.

Trener Smuda będzie musiał niedługo wystawiać w obronie napastników... 6 obrońca odniósł kontuzje, a zawodnicy ME z Lecha nie chcą już tak chętnie grać w pierwszym zespole.

Jagiellonia Białystok 1:1 Ruch Chorzów

Najpierw prowadzili jedni, drudzy ileśtam minut zremisowali i w ten sposób w pokojowy sposób rozwiązano problem przedmeczowych napinek.

Dyskobolia Grodzisk Wlkp. 0:0 Odra Wodzisław

Dyskobolia trenowała wyraźnie rozgrywanie akcji, samo ich wykańczanie najwyraźneij zostawili na inny sparing. Najbardziej spoconym po meczu był bramkarz Odry, co dobitnie o jego drużynie świadczy. Mecz bez strat w ludziach, za to na pewno w słoneczniku.

Cracovia Kraków 0:2 GKS Bełchatów

Po 14 kolejkach rozgrzał się wreszcie Garguła i w drugim meczu z rzędu ładuje gola. Cracovii w odniesieniu zwycięstwa miała pomóc wódka, ale jesteśmy zdania, że im to nawet eau le chetreu rocznik 65' nie pomoże.

Zagłębie Sosnowiec 1:3 Wisła Kraków

Mecz piłki wodnej. Na początek Wisła grała na luzie i zawodnicy z Wisły z dziesięciu metrów strzelali w trybuny. Potem Wisła strzeliła i było 1:0. W drugiej połowie mega-wyluzowany Paweł Brożek postanowił [prze]strzelić setkę. W 54' minucie Cleber postanowił lać na poziom polskiej ligi, do piłki dopadł jakiś Jugol, Pawełek machnął piętą i było 1:1. Rozweseleni kibice Zagłębia dziurawili już krakowskim dziennikarzom auta. Niestety, Marek Zieńczuk uznał, że ta ofiara Brożek to lepiej by strzelała bramkę głową i tak powstał chocapic. Zadowoleni z tak małej porażki działacze Sosenek odpalili race. Złośliwi sądzą jednak, że pospieszono się z obchodzinami sylwestra.

Źródło[edytuj]

  • sport.pl, 25 listopada 2007.