NonNews:Schlierenzauer doklejał sobie wąsy

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Wąsy dołączyły do pięknej kolekcji...
NonNews
Zobacz w NonNews tematy:

2 stycznia 2007

Rok temu podczas konkursu w Innsbrucku Gregor Schlierenzauer był przedskoczkiem i czuł się wniebowzięty. Minął rok i w czwartek wystartuje na Bergisel jako główny faworyt Turnieju Czterech Skoczni. Mało kogo to jednak obchodzi.

W 2001 roku idolem młodych skoczków był Adam Małysz: – Gdy organizowaliśmy zawody kłócili się o to, kto wcieli się w jego rolę. Przykładali sobie do twarzy paski papieru i udawali, że mają wąsy – pytali kiedy zaczną im rosnąć, heh – wspomina Innauer.

Sam zainteresowany myśli tylko o oddaniu dwóch dobrych skoków, co też jest skopiowane od Małysza, tym samym denerwuje polską część jego fanów. Każdego dnia zdaje nowy egzamin, dlatego motywacji mu nie brakuje.

Wąsy od wczoraj znajdują się już w zasobnej kolekcji małyszowych gadżetów. Cieszą się bardzo dużą popularnością, odrobinę mniejszą niż koszulki. Jasiu Śmietana całą sytuację skomentował krótko: Bes sęsu!

Zewsząd można usłyszeć głosy, „isz” wąsy to wiocha, wieśniactwo, zacofanie i tradycjonalizm. Dla ludzi w cywilizowanej części Europy facet z wąsami to dziwoląg, jednak są one sarmacką tradycją naszej kultury. Hmm... jak można Europę nazwać cywilizowaną?

Źródło[edytuj]

  • Schlierenzauer doklejał sobie wąsy, żeby wyglądać jak Małysz, Onet.pl, 2 stycznia 2007.