NonNews:Wałęsa ubiera się tak, jak ma na to ochotę

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Nas też oburzyło to, że prezydent zapomniał o wędce.

30 sierpnia 2016

Wczorajszy pogrzeb „Inki”, to nie tylko pogrzeb i pojedynek pomiędzy Młodzieżą Wszechpolską i KOD-em (o czym pisaliśmy wczoraj). To także nowe trendy, które wyznaczył najpopularniejszy polski elektryk, pierwszy polityk, o którym śpiewał Kazik i przy okazji prezydent Polski – Lech Wałęsa. Wielu osobom nie spodobało się to, że Wałęsa przyjechał na mszę ubrany jakby szedł nad rzekę łowić ryby.

W niedzielę odbyły się państwowe uroczystości związane z pochówkiem Danuty „Inki” Siedzikówny oraz Feliksa „Zagończyka” Selmanowicza. Na pogrzebie mogliśmy zobaczyć Andrzeja Dudę, Beatę Szydło oraz wielu innych polityków. W pożegnaniu uczestniczył także Lech Wałęsa. Lech Wałęsa w przeciwieństwie do wielu nie ubrał garnituru. Prezydent stwierdził, że jest wolnym człowiekiem i robi to, co uważa za stosowne. Dla Wirtualnej Polski powiedział, żeby każdy patrzył się na to, co ubiera, bo ma innych w nosie.

Jeszcze nie raz zobaczymy pana Wałęsę na uroczystościach państwowych. Już jutro rocznica podpisania porozumień sierpniowych. Fotoreporteży zacierają ręce, a Tomasz Jacyków szykuje nową kolekcję ubrań zatytułowaną roboczo „sto milionów strojów Wałęsy”.

Źródło[edytuj]