NonNews:Wydobyto kota ze słoika po majonezie

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Majonez – ostatni krzyk kociej mody

6 grudnia 2017

Dzielni weterynarze z uroczego miasteczka Pittson w Pensylwanii uratowali życie kota, którego głowa utknęła w słoiku po majonezie.

Jak dowiedział się nasz reporter, kot imieniem Miracle chodził przez tydzień ze słoikiem na głowie, zanim udało się go zdjąć. Postanowiliśmy zbadać przyczynę, dla której Miracle zdecydował się na założenie słoika po majonezie na głowę. O radę poprosiliśmy profesora Janusza Miodka, specjalistę w dziedzinie kociej psychologii.

Jest to niewątpliwie przykład zdesperowanego kota, który zabiegając o względy u płci przeciwnej chciał za wszelką cenę jakoś się wyróżnić. Jednym ze sposobów jest niecodzienny ubiór. Widzi pan, koty mają w tej kwestii ograniczone pole do popisu. Występują różne subkultury, na przykład ogoniści wyróżnają się przez brak ogona, a łapiści amputują sobie jedną z łap. Wszystko by zdobyć uwagę płci przeciwnej. Mamy tu do czynienia z zupełnie nowym zjawiskiem – słoikomajonezyści nie zostali do tej pory opisani przez naukę.

Dlaczego więc weterynarze zdecydowali się na zdjęcie słoika? Czy w ogóle wzięli pod uwagę, jak ważny był to element ubioru dla tego kota? Kto pokryje koszty terapii psychiatrycznej? Na te pytania weterynarz, który dokonał operacji odpowiada wymijająco.

Co pana, kCenzura2.svga, pojCenzura1.svgło? Miałem temu kotu słoik na głowie, kCenzura2.svga, zostawić? Skąd pan w ogóle jest?! Jak pan tu wszedł?! WypBlad.pngaj pan stąd! OCHROOONAAA!

Źródło[edytuj]