Poradnik:Jak posiąść wiedzę o wszystkim i wszystkich

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Jak posiąść wiedzę o wszystkim i wszystkich – jeśli to czytasz, to pewnie chcesz przewyższyć naukowców takich jak Einstein czy Hawking, a nawet osiągnąć wiedzę, której żaden z nich w życiu by nie pojął. Jeśli masz nieprzeciętny umysł i chcesz wiedzieć dosłownie wszystko, to ten poradnik nada się idealnie. Pamiętaj tylko o sprawdzeniu swojej wiedzy (patrz: sekcja Sprawdzenie wiedzy), gdy uznasz że osiągnąłeś stan „wiem, że wiem wszystko”.

Metody pseudonaukowe[edytuj]

Na cudowny hełm[edytuj]

Tak mniej więcej powinno wyglądać twoje dzieło.
  1. Weź jakiś garnek.
  2. Przyspawaj do niego dużo elektronicznego złomu znalezionego w pobliskich śmietnikach.
  3. Podłącz to coś do prądu i ciesz się zdobytą wiedzą albo beztroskim życiem niepełnosprawnego.

Wady[edytuj]

  • Prawie 100% szansa na porażenie prądem.

Zalety[edytuj]

  • Szanse na zrobienie działającego poprawnie sprzętu są małe, ale być może okaże się że przez przypadek skonstruowałeś czapkę niewidkę, dzięki której będziesz mógł bezkarnie podglądać dziewczyny.

Metody siłowe[edytuj]

Na ścianę[edytuj]

  1. Porządnie walnij głową w ścianę.
  2. Głowa boli? Tak ma być! Spróbuj teraz uderzyć w ścianę z rozbiegu.
  3. Nie zmądrzałeś? Spróbuj jeszcze raz i jeszcze mocniej.
  4. Zadzwoń na 112, gdy już widzisz swój mózg na ścianie.

Wady[edytuj]

  • ból głowy,
  • utrata pamięci,
  • w skrajnych wypadkach śmierć albo trwałe kalectwo.

Zalety[edytuj]

  • Istnieje niewielka szansa, że jednak zmądrzejesz.
  • Wysoka szansa na Nagrodę Darwina.

Na książkę[edytuj]

  1. Znajdź jakąś grubą książkę (najlepiej encyklopedię i to bez obrazków, żeby przeniknęło jak najwięcej wiedzy).
  2. Ciężka? Taka ma być! Podnieś ją z podłogi i połóż na stole.
    Taka nada się idealnie, tylko szkoda że jakiś debil wstawił to do gabloty i teraz tego wyjąć nie można.
  3. Znowu spadła na twoje palce? Wysuń nogę z buta i biegnij szybko po apteczkę.
  4. Przestań płakać i klęknij przed zakrwawioną książką.
  5. Nie chodzi mi o oddawanie jej czci. Weź teraz ją i jak największą siłą skieruj w swoją durną czaszkę.
  6. Ciesz się swoją nabytą wiedzą albo zadzwoń po księdza, żeby zrobił ostatnie namaszczenie.

Wady i zalety[edytuj]

Takie jak sposobie na ścianę. Ponieważ metoda mieszana ma takie same skutki, to tam całkowicie pominę ten dział.

Metoda mieszana[edytuj]

  1. Weź książkę (taką jak metodzie na książkę) i przyklej ją do ściany tysiącem rolek taśmy klejącej.
  2. Dalej postępuj jak w sposobie na ścianę.
  3. Weź młotek, przyklej do niego ściągę i porządnie walnij nim sobie w łeb.
  4. Jeśli nadal żyjesz to skocz z dachu wieżowca na główkę.
  5. Jeśli jakimś cudem przeżyłeś, to Einstein może cię w dupę pocałować.

Inne metody[edytuj]

Religijna[edytuj]

  1. Pomódl się do Boga/Szatana/Cipsoftu/Gatesa/Latającego Potwora Spagetti/dowolnego innego bóstwa.[1]
    Te babcie chyba znają tą metodę, ale nie raczej nie zmądrzały. Lepiej znajdź lepszą.
  2. Powiedz swojemu bóstwu, że pieniądze z wszelkich publikacji naukowych przekażesz na organizację krzewiącą wiarę w to bóstwo.
  3. Nie pomaga? Módl się jeszcze intensywnej.
  4. Nadal nic? Spróbuj podjąć jakiś post na przykład: nie jedzenie czekolady albo klęczenie na ziarnach grochu.
  5. To też nie pomogło? Pomódl się do innego bóstwa albo módl się dalej do wybranego wcześniej bóstwa.

Wady[edytuj]

  • Strata czasu,
  • ból kolan od klęczenia.
  • Nie nadaje się dla ateistów.

Zalety[edytuj]

  • Będziesz miał układy u kapłanów twojego bóstwa oraz okolicznych moherów.
  • Zyskasz też przychylność bóstwa, do którego się modliłeś.

Na telewidza[edytuj]

Po prostu oglądaj teleturnieje takie jak Jeden z dziesięciu, Milionerzy, czy Awantura o kasę oraz wszelkiej maści programy popularnonaukowe, na przykład Galileo albo Pogromcy mitów. Gdy będą leciały reklamy, nie marnuj czasu i spróbuj innych metod.

Wady[edytuj]

  • Wielu rzeczy się nie dowiesz
  • i te cholerne reklamy…

Zalety[edytuj]

  • W miarę przyjemna forma.

Normalna, uczciwa nauka[edytuj]

Nie bądź śmieszny, wiem że nie chcesz tego robić. Jednak jak się trochę wysilisz możesz spróbować swoich sił w Jeden z dziesięciu. Poza tym nawet najwięksi uczeni w historii nie daliby rady pojąć nawet połowy dzisiejszej wiedzy, więc tym bardziej nie masz szans na pojęcie całości.

Jedyna słuszna metoda[edytuj]

Przyswój sobie pochodzące z łaciny przysłowie „wiem, że nic nie wiem”. W dużym skrócie oznacza to, że po co się uczyć, skoro i tak nie nauczysz się wszystkiego. Lepiej zamiast katować się książkami pójdź na imprezę albo dalej czytaj nonsę i ciesz się swoim debilizmem.

Wady[edytuj]

Jakie kuSłuchacz jedynego słusznego radia ocenzurował ten niegodny fragmentwa wady?!

Zalety[edytuj]

Oszczędność czasu, brak stresu i bólów wszelkiej maści. Naprawdę mam cię jeszcze przekonywać?! Szczerzę wątpię.

Sprawdzenie wiedzy[edytuj]

  1. Powiedz ile jest dwa razy dwa.
  2. Jeśli powiedziałeś 4 to przejdź do kolejnego punktu, jeśli odpowiedziałeś inaczej wróć do wybranej wcześniej metody.
  3. Teraz powiedz w którym dniu, miesiącu i roku urodził się Albert Einstein. Jeśli się pomyślisz wróć do wybranej wcześniej metody, jeśli odpowiedziałeś dobrze przejdź do kolejnego punktu.
  4. Zadawaj kolejne coraz trudniejsze pytania, aż do pierwszej pomyłki. Gdy się pomylisz stosuj wybraną przez ciebie metodę od nowa.
  5. Jeśli zadajesz sobie pytania od tygodnia i żadnego nie powtórzyłeś to leć do jakiegoś ośrodka naukowego w USA oraz pochwal się tam swoją wiedzą.
  6. Jeśli dali Ci jakiś certyfikat to chyba osiągnąłeś swój cel. Chyba że wydaje się dziwnie żółty i przypomina bardziej jakiś dokument medyczny, a nie naukowy…

Przypisy

  1. Wybierz jedno bóstwo, bo próbowanie z kilkoma naraz może spowodować, że bóstwa się wkuSłuchacz jedynego słusznego radia ocenzurował ten niegodny fragmentwią i ześlą na ciebie pioruny.