Dzień Singla

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru

Dzień Singla (15 lutego) – święto leczenia kompleksów, odbywające się nazajutrz po Dniu Chorych na Padaczkę[1]. Wymyślone przez Włochów, a skomercjalizowane przez nikogo innego jak Amerykanów.

Jest to dzień, w którym możesz, a wręcz powinieneś upić się z żalu, że znów spędziłeś(-aś) Walentynki samotnie przed komputerem.

Grunt socjologiczny

Istnienie tego święta jest sygnałem, że rozrastająca się coraz szybciej w erze Facebooka grupa ludzi niepotrafiących nawiązać intymnych relacji chce zamanifestować swoją obecność i pokazać, że bycie samotnym jest czoko. Prawidłowość dodaje, że im więcej osób przejawia tego typu zachowania, tym mniej to dziwi, aż w końcu przedostaje się do codzienności dając starszym pokoleniom powód do facepalma.

Grunt ekonomiczny

Hasło dnia

W tym dniu organizowane są masowo imprezy dla singli, dzięki którym, jak zapewniają organizatorzy, masz szansę znaleźć kogoś, z kim za rok będziesz obchodzić Walentynki. Oczywiście, jeśli lubisz pasztet albo drewno, bo dotychczasowy brak partnera przecież o czymś świadczy, czyż nie?

Inne daty

Na Dalekim Wschodzie dzień ten obchodzony jest 11 listopada (co za profanacja!). Ponadto w niektórych krajach świętuje się także tydzień singli, który miejsce ma w ostatnim tygodniu września. W związku z czynnikiem kulturowym planowane jest wprowadzenie miesiąca, a nawet roku singli, aby każdemu pokrzywdzonemu przez los wpadło w końcu w ręce powodzenie. To takie przedszkole, niewinne.

Zobacz też

Przypisy

  1. Czyżby powiązanie?