Fenek

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru
Nie, to nie jest Photoshop

Szablon:T zwierzę, które z pewnością poprawi humor osobom, które mają kompleksy z powodu wielkich uszu.

Informacje ogólne

Dobrze, że fenki są pustelnikami i żyją na Saharze, bo gdyby były udomowione byłyby z pewnością najbardziej pokrzywdzonymi zwierzętami na świecie. Bo przecież jak można marnować takie świetne uszy i nie nosić kolczyków?!
Fenki pracują na nocną zmianę, natomiast w dzień śpią w piasku Sahary. Kopią norki, których ściany wzmacniają piórami, roślinami, sierścią, czyli po prostu tym wszystkim co mają pod ręką. A właściwie łapą. Polują na chrząszcze i jaszczurki, ale jajami też nie pogardzą. Ma o tyle dobrze, że na pustyni to on jest u szczytu łańcucha pokarmowego i na niego nic nie poluje.

Rola uszu

Rola jaką uszy pełnią u fenka nie jest do końca znana, ale jak na razie powstało parę teorii na ten temat. Prezentujemy parę z nich:
Teoria I
Fenki są tak na prawdę maszynami działającymi dla Stanów Zjednoczonych, posiadającymi sztuczną inteligencję, które zostały wysłane do szpiegowania w państwach arabskich. Uszy są oczywiście radarami.
Teoria II
W procesie ewolucji nastąpiły zmiany w budowie fenka, ponieważ początkowo uszu używał do...latania. Machał nimi przez co unosił się do góry, lecz z czasem, gdy przestał już mieć naturalnych wrogów ta zdolność przestała mu być potrzebna i stał się nielotem.
Teoria III
Fenek do uszu „łapie” deszczówkę i następnie przechowuje ja tam, a jak wiadomo na Saharze woda jest cenniejsza od złota.
Teoria IV
Uszy lisa pustyni są też podobno wykorzystywane w sporcie m.in jako łuzy bilardowe, rękawica baseballowa, czy jako dołek golfowy.
Teoria V
Pinokio miał wielki nos, bo kłamał – fenki mają wielkie uszy, ale nie wiadomo, czy kłamią. Pinokiowi nos nie był do niczego potrzebny, a nawet był jego przekleństwem i według tej teorii fenki również byłyby szczęśliwsze bez uszu
Teoria VI
Ostatnia, najbardziej niedorzeczna ze wszystkich teorii, głosi, że dzięki uszom mają doskonały słuch i efektywnie chłodzą ciało.

Trudno określić, która z tych teorii jest prawdziwa. Możliwe, że każda z nich zawiera w sobie trochę prawdy, ale jedno jest pewne – jemu poszło w uszy.