Pikachu

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru
A nie mówiłem, kopie prądem!
Teraz atakuje również pociągi

Pikachu – żółta japońska mysz, która w najmniej oczekiwanym momencie wyskakuje spod stołu ze swoim Pika, pika!, przy okazji kopiąc cię prądem.

Opis

Pikachu jest jednym z Pokémonów. Jest cały żółty, ma uszy niczym kolby kukurydzy i nie potrafi nic logicznego powiedzieć. Jest też (jak ogólnie się uważa) słodki, lecz czy tak naprawdę nie ma on drugiego oblicza? Czyż nie jest czymś więcej niż tylko uroczą zabawką, do której wzdychają miliony[1] dzieci? Czy nie jest tym, który może łatwo spowodować koniec świata?

Fenomen Pikachu

Stał się on popularny dlatego, że jest słodki. Jego wizerunkiem można wywołać wiele sympatii. Skorzystali z tego np. producenci koszulek dla dzieci, którzy umieścili tam myszkę w celu wyprzedania ubrań i zarobienia całych worów pieniędzy na małoletnich klientach. Tak samo postąpili producenci napojów chłodzonych. Przez to niemal każde dziecko pragnęło wypić napój, tylko dlatego, że jest tam jakaś żółta mysz, która tyle obchodzi społeczeństwo, co świnię globus. I tą samą drogą – drogą donikąd – poszli producenci zabawek, i pokazali jak to ten niebezpiecznie napromieniowany gad potrafi zaciekawić dzieci i sprawić, żeby nawet potęgowanie liczby 77086125 stało się równie ciekawe, co dobry film kowbojski.

Pikachu jest wszędzie!

To prawda. Ten mały napięty skunks zawojował nie tylko Japonię, lecz także inne części Ziemi. Dotarła i do nas, ale i tak furorę robi tylko w Japonii. Reszta świata ma w nosie losy Pikachu. Jednak Pikachu i tak zawojował niemal cały świat, a nierzadko spotyka się go również w postaci naklejki na samochód, która szczerzy wielkie oczy do wlekących się za pojazdem kierowców, szoferów, pasażerów i meneli.

Zobacz też

Przypisy

  1. A może miliardy?