Samoa

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru

Samoa leży w południowej części jakiegoś oceanu, w centralnym zadupiu i jest w chuj i trochę szeroka, starczy miejsca na szklarnie z tulipanami. Od północy graniczy z jakimś przypiździółkiem, od zachodu z z jeszcze większym przypiździółkiem oraz zbiorowiskiem totalnych przypiździółków, od południa z Chujstwem, a od wschodu z jakąś Pizdą bez imienia. W skład państwa Samoa wchodzi w chuj i trochę zachodnich wysp archipelagu Samoa, z których od zasrania jest zamieszkanych. Niezamieszkane wyspy chuja cię powinny obchodzić i tak tam nikt, do jasnej kurwieńki nie mieszka, to co się, kurwa, przypierdalasz?! Duże wyspy są pochodzenia chuj wie jakiego, mniejsze zaś piździałkowego, a najwyższym wzniesieniem jest góra Wyjebalimniechuje (9858 m n.p.m.) leżąca na wyspie Chujali i Wychujali. Niemal wszystkie wyspy otoczone są burdelami z dziwkami czwartej jakości.

Na wyspach panuje Niezła piździawa - gorąco, jak w cipce 13-letniej Brazylijki i wilgotno, jakby właśnie miała okres, o niskich wahaniach temperatur nie przekraczających średnio 87°C w skali doby. Średnia godzinna temperatura powietrza wynosi chuj wie ile°C, a średnie wypierdy zakurwiście dużo. W okresie od listopada do marca często występują pizdy. Ponad połowę powierzchni kraju pokrywają hordy rozjuszonych dziwek i ich pryszczatych alfonsów.