Bełkot pseudoezoteryczny

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru

Bełkot pseudoezoteryczny – sposób wypowiedzi używający takich słów, które kojarzą się ze sprawami nadprzyrodzonymi. Zazwyczaj stanowi mieszankę potoku pseudopoetyckiego i pseudofilozoficznego – ma bowiem za zadanie poruszać zarówno serce, jak i rozum odbiorcy.

Bełkot pseudoezoteryczny od ezoterycznego różni się głównie tym, że z tego pierwszego śmieją się nawet sami wtajemniczeni. Użytkownika takiego stylu nie sposób odróżnić od dewoty, ponieważ obydwaj bazują na podobnej sferze dalekiej od rzeczywistości.

Używane słownictwo

Pomimo oderwania tematyki od realiów, czytelnika powinno się zainteresować za pomocą obrazów znanych mu z jego powszedniego życia. Najlepiej jest, gdy używa się wyrażeń archetypicznych, tak, aby każdy, niezależnie od współrzędnej geograficznej, wiedział, jak to sobie wyobrazić.

Najczęstsze słowa-klucze

  • Droga, ścieżka – dzięki czemu z wewnętrznego spokoju... nici, bo każdy z łatwością może podążyć naszym śladem.
  • Energia – widocznie autorzy lubują się w uprawie i produkcji kawy.
  • Gwiazdy, ew. Kosmos – tam mają znajdować się istoty wyższe, mądrzejsze i więcej widzące niż my. W praktyce, muszą ciągle powtarzać swoje imię, zapewne po to, aby go przypadkiem nie zapomnieć.[1] Jeżeli chodzi o dokładniejsze miejsce pochodzenia, królują tu Syriusz, Plejady i Kasjopea.
  • Natura – dotyczy głównie neopogan i ma związek z odwieczną cyklicznością przyrody. Jakby w kulturze nie było dość rutyny...
  • Oko, widzenie – symbol percepcji, która ma być poszerzona. Wreszcie niezapomniane wrażenia przy oglądaniu szokujących scen!
  • Przebudzenie – bo czytelnik i tak może spać i aby otworzyć mu jedno czy trzecie oko, trzeba go wyrwać z drzemki niewiedzy. Niestety, nie można za to zasnąć z powrotem... no, ale gdzie ta kawa?
  • Przeznaczenie – w końcu wszystko ma swoje miejsce, a wolność nie istnieje.
  • Rodzina – zwłaszcza Boscy Rodzice, którzy mają być źródłem każdego istnienia. Strasznie jurni musieli niegdyś być...

Zaklęcia

Czary, jak to czary, mają być zrozumiałe nie tyle dla śmiertelników, co dla sił z zaświatów. Istnieją różne języki, podobno natchnione, jednak przeciętny nowicjusz zazwyczaj dochodzi do wniosku, że ciężko się je wymawia. Poprzestaje on na łacinie lub grece, ewentualnie jeszcze czymkolwiek, co brzmi jak arabski; nie przejmuje się przy tym tak przyziemnymi pierdołami, jak fleksja.

Kulinaria

Niegdyś popularne było używanie organów różnych zwierząt, takich, jak na przykład oko kreta czy kogucie jajo, jednak moda na ekologiczne podejście do świata dotarła i do duchów. Spowodowało to poprzestanie na ziołach; tutaj panuje między innymi szałwia[2]. Nieliczni jeszcze lubią bawić się krwią. Swojej dziewczyny.

Przykłady

  • '
  • '

Jak utworzyć bełkot pseudoezoteryczny

Dowolne użycie po jednym zdaniu z każdej kolumny pozwoli na sformułowanie natchnionej wypowiedzi:

Świadectwa przodków niech stanowią przykład, iż | staranny wgląd we własny rozwój duchowy | umożliwi manifestację | drzemiących w człowieku mocy Dzięki potędze umysłu, | rozwijanie mentalnego potencjału | pozwoli na doświadczenie iluminacji oraz uwolnienia | naszej prawdziwej osobowości Gdy nadejdzie dzień przemiany, | podążanie drogą światła | zapewni nam zrozumienie | ostatecznej harmonii Widać w gwiazdach, że | niedługo równowaga pomiędzy czakrami | otworzy wrota prowadzące do | astralnych wizji

Przypisy

  1. Nawet, jeśli ma tylko dwie litery.
  2. co z tego, że w ogródku rośnie zwyczajna, szałwia to szałwia, nie?