Cytaty:Dilbert

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Dilbert – cytaty.

Dilbert[edytuj]

A Ą B C Ć D E Ę F G H I J K L Ł M N Ń O Ó P Q R S Ś T U V W X Y Z Ź Ż

C[edytuj]

  • Czy zauważyłeś, że „sprzedać” i „zaprzedać się” mają wspólny rdzeń?

M[edytuj]

  • Może zebrania stały się autonomicznymi organizmami, które zwołują się same, pasożytując na istotach ludzkich?

S[edytuj]

  • Szef: Od tej chwili wszystkie propozycje mają być rozpatrywane z punktu widzenia R.O.I.
    Dilbert: Jak to wygląda z punktu widzenia R.O.I.?

Z[edytuj]

  • Zarabiam na życie, zbierając niedokładne dane, których i tak nikt nie potrzebuje.

Rogowłosy Szef[edytuj]

A Ą B C Ć D E Ę F G H I J K L Ł M N Ń O Ó P Q R S Ś T U V W X Y Z Ź Ż

C[edytuj]

  • Co imputujesz?

G[edytuj]

  • Gdy jesteś w biurze, wiem, że jesteś nieszczęśliwy, a to zupełnie jakbyś pracował.

I[edytuj]

  • I właśnie dlatego koło jest okrągłe.
    • Opis: urywek z kilkugodzinnej przemowy Szefa

J[edytuj]

  • Jestem mistrzem premii niemonetarnych.
  • Jeżeli masz jakieś pytania, nie wahaj się zapytać samego siebie.

K[edytuj]

  • Szef: Każdy pracownik będzie nosił znaczek z napisem „Mam swoje prawa”.
    Asok: Ja nie chcę.
    Szef: Musisz.

M[edytuj]

  • Masz najwyższy wskaźnik bycia ciągle zajętym do bycia pożytecznym, z jakim się kiedykolwiek spotkałam.
    • Opis: Alice o Rogowłosym

N[edytuj]

  • Napisałem ci e-mail, że nagrałem ci się na sekretarkę z wiadomością, że wysłałem ci faks z prośbą o rozmowę.
  • Nie pamiętam już, czy zarządzanie było sztuką czy nauką.
  • Nie wiem, o czym rozmawiacie, ale na pewno przyda się opinia kierownika.
  • Nienawidzę być niemrawym socjopatą.

P[edytuj]

  • Pomiędzy zarządzaniem, a byciem bezużytecznym jest bardzo cienka granica.

W[edytuj]

  • Wydaje się, że sukces konkurencji polega na tym, że pracują tam inteligentni ludzie. Mam nadzieję, że mają w tym udział jakieś szablony.

Elbończycy[edytuj]

A Ą B C Ć D E Ę F G H I J K L Ł M N Ń O Ó P Q R S Ś T U V W X Y Z Ź Ż

A[edytuj]

  • A czy już ktoś wam, głupki, sprzedaje butelkowane powietrze?

E[edytuj]

  • Elbończycy: Jesteśmy bogaci!
    Dilbert: Ile zarabialiście przedtem?
    Elbończycy: Nic. Naszą jedyną motywacją były budujące hasła.
    • Opis: reakcja mieszkańców Elbonii po wręczeniu im przez Dilberta po dolarze odprawy pracowniczej

N[edytuj]

  • Nasza oferta wesołej pracy niewolniczej przyniosła efekty!
  • Dilbert: Naszym zadaniem pierwszej wagi jest zapewnienie bezpieczeństwa uranowi.
    Elbończyk: Świnia go zjadła.
    Dilbert: Co?! Muszę o tym porozmawiać z waszym dyrektorem do spraw bezpieczeństwa!
    Elbończyk: Będziesz musiał poczekać, jego też zjadła.
    • Opis: Dilbert nadzorujący budowę elektrowni atomowej w Elbonii

T[edytuj]

  • Taki był nasz biznesplan: sprzedaż błota ludziom, którzy żyją w błocie.

Dogbert[edytuj]

A Ą B C Ć D E Ę F G H I J K L Ł M N Ń O Ó P Q R S Ś T U V W X Y Z Ź Ż

M[edytuj]

  • Dogbert: Mam zamiar założyć linie lotnicze bez samolotów. Wezmę od ludzi pieniądze i posadzę ich w zatłoczonej poczekalni, a w tym czasie recydywiści będą przeszukiwać ich bagaże.
    Dilbert: A co będzie, jak twoi klienci zorientują się, że nie masz samolotów?
    Dogbert: Nazwę to trudnościami technicznymi.
    • Opis: rozmowa o nowych liniach lotniczych Dogberta

N[edytuj]

  • Nasze samoloty źle znoszą bezpośrednie nasłonecznienie.
    Proszę zorganizować się w społeczność plemienną i osiedlić się w terminalu na zawsze.
    A teraz dobra wiadomość: każdy z was wygrał po 5 mil Dogberta, które można wykorzystać trzydziestego piątego dnia każdego miesiąca.
    • Opis: komunikaty nadawane przez linie lotnicze Dogberta

P[edytuj]

  • Proszę spróbować włożyć trochę kory do stacji dysków i pomedytować.
    Twój komputer jest wyczerpany. Za mocno walisz w klawisze. Przerzuć się na kawę bezkofeinową, pomaluj ściany na różowo i przestań chodzić na siłownię.
    Twój pecet jest uszkodzony, a ty jesteś egoistą. Niezły zestaw.
    Proszę raz w tygodniu wykonywać akupresurę kabla zasilania komputera.
    Dzień dobry, jak mogę ci dokopać?
    • Opis: fragmenty rozmów Dogberta z klientami serwisu komputerowego

T[edytuj]

  • Tak to jest z dobrymi radami. Nikt nie chce ich słuchać.

Z[edytuj]

  • Zrób listę priorytetów i drugą listę spraw mniej ważnych. Następnie wykonaj wszystkie punkty z obu list, nawet gdybyś miał skonać. Jak nie dasz rady, jesteś neptek.
  • Opis: wskazówka udzielona Rogowłosemu przez Dogberta

Kotbert[edytuj]

A Ą B C Ć D E Ę F G H I J K L Ł M N Ń O Ó P Q R S Ś T U V W X Y Z Ź Ż

A[edytuj]

  • Ach! To było tak podłe, że muszę chwilę pomruczeć.

G[edytuj]

  • Gdybym umiał liczyć, nie pracowałbym w dziale HR.

Z[edytuj]

  • Zła wiadomość jest taka, że musiałem pozbyć się całego działu marketingu. Dobra wiadomość jest taka, że mamy mnóstwo śmietanki w proszku do kawy!

M.T. Garnitur[edytuj]

A Ą B C Ć D E Ę F G H I J K L Ł M N Ń O Ó P Q R S Ś T U V W X Y Z Ź Ż

C[edytuj]

  • Cześć, jestem M.T. Garnitur, człowiek pozbawiony treści, ale za to używam nowomowy i biorę udział w zebraniach.
    Cześć, nazywam się Michael T. Garnitur. Wszyscy moi przyjaciele nazywają mnie M.T.
    • Opis: M.T. się przedstawia
  • Czy już uścisnąłem ci dłoń? Czasami sam nie wiem.

P[edytuj]

  • Podnoszę poziom podstawowych umiejętności dzięki targetowaniu platform.
  • Podoba mi się jego styl.
    • Opis: Rogowłosy Szef o Michaelu
  • Powinniśmy sprzedawać rozwiązania, a nie produkty!

Wally[edytuj]

W[edytuj]

  • Większość moich kolegów z pracy zajmowała się drogimi projektami, które upadły. Ja tylko piłem kawę, więc z ekonomicznego punktu widzenia jestem najlepszym pracownikiem.

Inne[edytuj]

W[edytuj]

  • Wyszkolony sprzedawca potrafi sprzedać cokolwiek komukolwiek.
    Dobra sprzedaż jest jak dobry kopniak: ofiara niczego się nie spodziewa.
    Nigdy nie naciskaj na klienta, to on ma nalegać.
    Nasze produkty są tylko dla orłów! Niech klient powie, dlaczego uważa, że jest ich wart.
    • Opis: porady ze szkolenia sprzedawców, w którym brał udział Dilbert