Czyngis-chan

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru


Oto Nasz Ojciec. Ojciec Uświęconego Pochodzenia

Temudżyn urodził się,
Ściskając w ręku skrzep krwi.
Do nieba wstąpił jako Czyngis-chan,
Władca Oceanów!

Tajna Historia Mongołów o Czyngis-chanie

Czyngis-chamn, Te, Murzyn Temudżyn, Temüdżin (ur. ok. 1162, zm. 18 sierpnia 1227) – Bohater Narodowy Mongolii i Wszystkich Mongołów, Ojciec Uświęconego Pochodzenia. Średniowieczny Wódz, który doprowadził Nasze Ukochane Państwo do poziomu, o jakim możemy dziś tylko pomarzyć.

Młodość

Urodzony, najprawdopodobniej za wstawiennictwem pierwotnych bogów, na Świętej Górze Burkan Kałdun, Nasz Pan Czyngis-Chan od narodzin miał zmysł dowódcy. W wieku 9 lat był już przywódcą plemienia, choć regencję objął zaufany przyjaciel jego ojca, Mönglik. W wieku 10 lat zawarł pierwszy pakt braterstwa ze swym rówieśnikiem z sąsiedzkiego plemienia, a także zabił jednego ze swoich braci. To jakże radosne wydarzenie jest co roku hucznie świętowane w Mongolii.

Supremacja

Odbicie żony Wodza

W roku 1180 Wredni Tatarzy porwali ukochaną Żonę Naszego Pana. Temudżyn, wraz ze swym bratem Dżamuką, zgromadził 30 000 wojowników[1] i odbił swoją kobietę. Niestety, wkrótce Czyngis i Dżamuka musieli się rozstać. Jak podaje Tajna Historia Mongołów, panowie pokłócili się o obozowisko. Temudżyn, jako że zawsze kochał swoją matkę, poprosił ją o radę, a ona nakazała mu opuścić Brata.

Obwołanie się Czyngis-Chanem

Ponieważ wyprawa wojenna gdzie 30 000 Mongołów zniszczyło kilka jurt przysporzyła Czyngis-Chanowi sławy i chwały, wszyscy słabsi Mongołowie zaczęli się do niego przyłączać. Kiedy zostało już tylko 13 plemion niepodległych Temudżynowi, on sam obwołał się Wielkim Chanem i Ojcem Wszystkich Mongołów. Doprowadziło to do wojny domowej, gdzie w swym geniuszu, Czyngis przeprowadził błyskotliwy Blitzkrieg i zniszczył wszystkich wrogów. Później walczył również z Wrednymi Tatarami. Należałoby przy tym zdementować informacje, jakoby Temudżyn był cuchnącym potworem – chińskie królestwo Jin nadało mu tytuł sekretarza.

Podboje

Burkan Kałdun – Najświętsza Z Gór. U jej stóp – Wielki Kurułtaj.

Mongolska Wojna Domowa

Wkrótce po tym wydarzeniu, godzien najwyższej wzgardy Dżamuka sprzymierzył się z wrogami Czyngis-chana, Pana naszego – tureckim plemieniem Najmanów. Czyngis-chan, wtedy jeszcze w sojuszu z Ong-chanem, również wzgardzonym za zdradę. Genialny Temudżyn pobił swych wrogów w wielu bitwach. W końcu, Najmanowie zadrżeli przed siłą Hordy Mongołów i porzucili tego samego, którego wcześniej uważali za ich Gurchana – węża Dżamukę. Następnie został on pojmany i ku powszechnej radości nadziany na pal.

Wielki Kurułtaj

W 1206 roku, u źródeł Ononu, u stóp Świętej Góry Burkan Kałdun miał miejsce Wielki Kurułtaj – Walny Zjazd Wszystkich Mongołów. Po ukazaniu tłumom nędznych zwłok Dżamuki, wszyscy jeszcze raz potwierdzają Święte Panowanie Czyngis-chana, co oznacza początek realnej potęgi Potężnego Imperium Mongolskiego. Liczebność wojsk wynosiła wtedy aż 95 minganów (95000 ludzi!). Pan zreformował również administrację i sądownictwo – sądy orzekały na podstawie jednego prawa – Prawa Krwi.

Wielkie podboje

Następnie Najukochańszy Wódz Czyngis-chan ruszył by podbić cały świat. W większości przypadków nie musiał nawet używać siły, gdyż mniejsze plemiona pierzchały od samego widoku jego armii. Czyngis-chan ukazywał im jednocześnie swoją niezaprzeczalną wyższość, jak i łaskę. Niszczył tak Tatarów, Karakitan, Kazachów i wiele innych plemion Syberii. To sprawiło, że gdziekolwiek dobiegła wieść o Czyngis-chanie, Nieustraszonym Zdobywcy, Władcy Oceanów, pod wszystkimi uginały się nogi.

Podbój Chin

Następnie niezliczone mingany wyruszyły na południe – na nigdy dotąd niezdobyte Chiny. Co prawda chronił je Wielki Mur Chiński, ale dla Hord Mongołów nie była to żadna przeszkoda, a jedynie jeszcze bardziej ich rozjuszyła. Czygis-chan szedł na czele swych wojsk, po kolei eliminując wszystko co miał na drodze – Cesarstwo Jin, Cesarstwo Songi i Cesarstwo Mandżurii, co ukazało, że żaden pyszniący się cesarz, obwołujący się panem świata, nie jest godzien nawet myśleć o Wodzu Temudżynie. Jednak on, niepojęty w geniuszu, nie kazał zdobyć i zniszczyć Pekinu. Głowili się pomniejsi wodzowie, dlaczego, ale niedługo musieli czekać. Chiny zgodziły się zostać lennem Mongolskim i dały Temudżynowi i wielu z jego wojowników wykształcenie, jakie jest potrzebne Panom Wszechświata.

Podbój Arabii i Indii

Tymczasem na zachodzie Imperium pojawiła się nowa, groźna siła – Arabowie. Jednak i oni musieli się ugiąć pod Naszym naporem i uznać wyższość świata Mongolskiego nad Arabskim. Nie czekając długo, Temudżyn nakazał ruszyć na południe, by zniszczyć ostatnie państwo hinduskie – „Imperium” Ćólów. Hindusi poruszali się na wielkich, powolnych słoniach, które nijak nie były w stanie pokonać szybkich i zwrotnych Mongolskich koni.

Podbój Rusi

Ostanim etapem Wielkiego Podboju Świata, była Ruś, rozległa niemal jak Nasze Imperium. Tereny i ludzie byli tam niezwykle zdradzieccy. Choć wydaje się to niemal niemożliwe, mingany Czyngisa ponosiły straty od małych oddziałów ruskich. W końcu Temudżyn stracił cierpliwość, której miał naprawdę wiele i nakazał swym wojskom zniszczenie Rusi. Po słynnej bitwie pod Kałką, pomimo zdradzieckiego i nikczemnego postępku rusinów (zabicie Mongolskich posłów i jeńców), nie ostał się ani jeden ruski żołnierz.

Śmierć

Choć trudno w to uwierzyć, ale Czyngis-chan, Ojciec Uświęconego Pochodzenia, Pan Oceanów, w końcu umarł. Tego dnia zapłakał cały świat, całe niebo i każda istota żywa i nieżywa. Temudżyn został pochowany u stóp Świętej Góry Burkan Kałdun, tam, gdzie wcześniej został obwołany Wielkim Chanem, po mającym kilka tysięcy kilometrów pochodzie, w czasie którego niszczono każdą żywą istotę, która weszła mu w drogę celem ulżenia nieopisanemu bólowi po stracie Chana Wszystkich Mongołów.

Potomstwo

Uważa się powszechnie, że Czyngis-chan miał niezliczoną ilość potomstwa, zapewne dlatego, że każda kobieta chciała być kochanką Władcy Oceanów. Znanych jest tylko dziesięć imion najstarszych dzieci Temudżyna, ale nawet 1/5 ziemskiej populacji może mieć swe korzenie w Ojcu Uświęconego Pochodzenia, co zresztą wyjaśnia ten przydomek. Być może kiedyś znajdzie się potomek w prostej linii od Ugedeja, Syna Pierworodnego, i na nowo poprowadzi Wielki Mongolski Lud do zwycięstwa.

Przypisy

  1. Cholera, dużo jak na jedną babę!