NonNews:Zacieśnianie współpracy polsko-kubańskiej

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru
Jurny Castro z czerstwym Hemingwayem

14 sierpnia 2006

MANILA, KUBA. Mimo poprawy stanu zdrowia prezydenta Kuby, Fidela Castro, trwają nieustannie spekulacje, czy nie odwali on kity w ciągu kilku najbliższych dni lub tygodni. Rozważa się już teraz pomysły, jak uhonorować tego wielkiego wodza po jego śmierci.

Tradycją w krajach komunistycznych jest uwiecznienie imienia wielkiego władcy w treści hymnu narodowego oraz stawianie mu pomników, co jest zabronione na Kubie wobec osób jeszcze żyjących. Dlatego też gabinet Fidela Castro rozważa zwrócenie się o pomoc do polskich partnerów gospodarczych. W ich oczach oczywistymi kandydatami do napisania nowego hymnu Kuby są Edyta Górniak i Jarosław Kaczyński, wielcy reformatorzy polskiej pieśni narodowej.

To naprawdę super i zgodziłabym się, jasne, odpowiedziała Edyta Górniak zapytana przez SMS czy podjęłaby się takiego wyzwania; ale co, mówicie, że on umrze? Przecież taki przystojny, myślałam że nie ma więcej niż pięćdziesiątkę? Jarosław Kaczyński nie mógł udzielić komentarza z uwagi na napięty rozkład dnia, związany z dobrym rządzeniem Polską.

Oprócz tego trwają na Kubie rozważania, kto zastąpiłby Fidela na stanowisku głowy państwa. Oczywistym kandydatem jest jego brat, Raul Castro. W rozmowie na ten temat minister spraw zagranicznych Kuby, Felipe Perez Roque rzekł o pustce, której nigdy nie zdołamy wypełnić. Spuszcza głowę na moment, po czym dodaje: Raul Castro będzie z pewnością godnym następcą Fidela, ale nie jest tak radykalny i ma awersję do palenia flagi Stanów Zjednoczonych. Mówi, że szczypią go oczy.

Źródło