Pink Floyd

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru
Wersja z dnia 00:13, 28 lut 2008 autorstwa Ełek (dyskusja • edycje) (precz z nagłówkami pierwszego poziomu!)
Zanim zaczęli grać w Pink Floyd, muzycy chcieli wystąpić w Tańcu z gwiazdami. Tych marzeń nie udało mi się jednak spełnić, więc zabrali się za gitary i wyszło jak wyszło

Szablon:Q

Szablon:Q

Szablon:Q

Pink Floyd - angielski zespół rockowy, kultowy, psychodeliczny, progresywny, apodyktyczny, komiczny, kosmiczny, wielki, ogromny, wściekły!!!! AAAAA!!!! Zaraz mnie zjeeee!!!!!

Członkowie

  • David Gilmour - Gitara źle się prowadząca, główny śpiewak (za dużo powiedziane).
  • Richard Wright - Granie na Casio, czasami fałszowanie.
  • Nick Mason - Perkusista, nie ma nic do roboty

Byli członkowie

  • Roger Waters - Były dyktator i basista, po rozpadzie gra sam i robi szmatławe opery (Ca Ira).
  • Syd Barret - Ćpun, malarz, wokalista, gitarzysta, wykluczony i martwy.

Historia

Powstał w roku... Eee... Zaraz... Aha, w 1695 1965 roku, założony przez 3 studenciaków: Rogera Watersa, Nicka Masona i Richarda Wrighta. Mieli zamiar grać rocka, a wyszło disco polo, bo Waters grał na basie i śpiewał cienko, Mason był perkusistą a Wright klawiszowcem. Zdesperowani, wzięli ćpuna z ulicy, który jednak miał tę zaletę, że był psychodeliczny, a poza tym miał gitarę, więc mogli zająć się rockiem psychodelicznym...

The Piper at the Gates of Dawn

"The Piper at the Gates of Dawn" (dudziarz [cokolwiek to znaczy] na drzwiach świtu [cokolwiek to znaczy]) - to pierwszy album Floydów, wydany w 1967 roku. Widać że już tytułem chcieli być zajebiście psychodeliczni... Mimo tego, i mimo Barretta, pierwszy singiel ("Arnold Llayne") i tak był disco polo. Jednak, jak wiadomo, do kupy zlatują się muchy, więc sukces był ogromny, i wytwórnie zaczęły się bić o Floydów... Wybrali EMI, i nagrali płytę. Spójrzcie na tytuł działu, nie chce mi się pisać drugi raz tej idiotycznej nazwy. Płyta była zajebiście psychodeliczna, i sprawiła wydawcom małe AKUKU! ponieważ po singlach spodziewali się disco polo... Ale związali się się umową na dwie nieskończoności, z karą na 2 miliony funtów, więc już się nie mogli wywinąć... Jeśli chodzi o trasę koncertową, było słabo, gdyż, Syd, jako ćpun, często grał nie to co trzeba, albo od końca, albo w ogóle nie grał, i koncert szedł w pizdu.

Saucerful of Secrets

Szablon:Q

"Saucerful of Secrets" (Talerz Tajemnic [jeszcze bardziej psychodeliczne]) Wydany w 1968, przy pomocy dziadka czasu (inaczej nie zmieścili by się z trasą do Piper at A kurna, nie chce mi się tego pisać, do pierwszej płyty. To pierwsza płyta, w której udziela się David Gilmour, i ostatnia, na której jest nasz psychodeliczny malarz od rowerów. W sumie pomógł z tylko 1 piosenką, Jugaband Blues, i tak syfną, a poza tym latał naćpany, więc mu podziękowali (papa)

Ummagumma

"Ummagumma" (co kurwa?) album wydany w 1969 przez Floydów. Zdecydowali, że rock psychodeliczny jest do kitu, i przerzucili się ma progresywa... Wyszło, co wyszło - każdy z twórców miał wolną rękę, a że radzili sobie jako tako tylko razem, wyszło cieniarsko... Niby przełom, ale słabo... Więc, lećmy dalej, będzie ciekawiej.

Dark Side of Moon

"Dark Side of Moon" (mroczna strona księżyca) - wydany w 1973 (co robili przez te cztery lata? chyba coś minąłem...) kultowy, megaultrahiperwypasiony krążek, na którym Floydzi olali rock psychodeliczny i przestali opisywać doznania narkotykowe, a zaczęli pisać o pieniądzach, czasie i innych pierdołach... Single fruwały po pierwszych miejscach list przebojów, zdobywając uznanie krytyków...

Szablon:Q Waters i inni zrobili na tym tyle siana, że więcej im się nie chciało tak dobrze grać, więc zobaczmy... A tak w ogóle Dark Side of Moon nie jest taki dobry!

Wish You Were Here

"Wish You Were Here" (życzę sobię, żebyś tutaj był) - kolejny krążek, tym razem rzewny (och, jak tęsknimy, Syd), wydany, aby Barrettowi nie było smutno. Jednak i tak wszyscy go mamy w dupie, więc wspomnę tylko o tym, że sporo rzeczy musiał za nich robić Roy Harper, co tylko świadczy o ich poziomie... No, i Shine on Your Crazy Diamond jest oks...

Zobacz też