NonNews:Mistrz szachowy na dopingu!

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Napakowany kreatyną skoczek z pewnością pomagał Wasilijowi

1 grudnia 2008

Ukraiński szachista, Wasilij Iwanczuk, trzeci w rankingu ELO, mistrz świata z 2004 roku, nie stawił się na kontroli antydopingowej podczas olimpiady szachowej w Dreźnie! Podejrzewa się, że powodem były zażyte kilka dni wcześniej środki dopingowe.

Ukrainiec wyraźnie nie spodziewał się kontroli. Kiedy dowiedział się, że został na nią wezwany, udawał niewzruszonego i dziarsko szedł na badanie. Podczas drogi jednak zainicjował rozmowę z kolegą, po której udał się do do domu olewając badanie. Był pewny, że komisja mu to podadaruje, uznając zdarzenie za chwilowe bujanie w obłokach, ale się mylił. Komisja bowiem już od dłuższego czasu podejrzewała u zawodnika stosowanie sterydów. Obecnie rozważana jest nawet dożywotnia dyskwalifikacja dla gracza.

Sterydy w tym sporcie to poważny problem. Nie możemy być pobłażliwi dla licznych przypadków dopingu, nie mamy prawa ich ignorować. Moim zdaniem jedynym rozsądnym rozwiązaniem są długie dyskwalifikacje dla osób przyłapanych na stosowaniu niedozwolonych środków – skomentował zdarzenie polski mistrz, Michał Krasenkow.

Źródło[edytuj]