NonNews:Tesla mówi: „Bee-eee!”

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Beee!

10 października 2019

W tym roku Tesla zaczęła przygotowywać się do świąt Bożego Narodzenia wyjątkowo wcześnie – już teraz ogłosiła, że w Wigilię jej samochody przemówią ludzkim głosem. No, prawie.

Jak się okazuje wprawienie ludzkiego głosu w samochód nie jest łatwym orzechem do zgryzienia, więc inżynierowie Tesli zaczęli od czegoś prostszego: kozy. Tak jest, już wkrótce twoja Tesla[1] zyska funkcję beczenia w miejsce zwykłego klaksonu. Z potwierdzonych innych dostępnych odgłosów są również dźwięki niekontrolowanych wyrównań ciśnienia między jelitem grubym, a środowiskiem zewnętrznym.

Reporter Przedjutrza udał się prosto do siedziby Tesli w kalifornijskim Palo Alto, by zadać kilka nurtujących nas pytań samemu Elonowi Muskowi. Niestety, akurat nie było go na miejscu, ale jego osobista sekretarka w zamian posadziła nas przed komputerem z wgraną sztuczną inteligencją, która ponoć doskonale emuluje Elona pod jego nieobecność i kieruje całą fabryką.

Przedjutrze: Panie Musk, dlaczego kozy?
Sztuczny Elon Musk: Bee-eee! Bee.
Sekretarka: (chichot)
Przedjutrze: Mhm, tak, rozumiem. Jakie ma pan dalsze plany? Czy możemy spodziewać się klaksonu z owcami? A może jednak krowy?
Sztuczny Elon Musk: (uśmiechając się) Bee-ee-eee! Beee, bee, eee-eee.

W ramach bonusu zostaliśmy zaproszeni na halę produkcyjną Tesli, gdzie mogliśmy przyjrzeć się procesowi produkcji najnowszego Modelu 3 z funkcją beczenia. Poniżej zamieszczamy film nagrany przez naszego reportera na hali.

Źródło[edytuj]

Przypisy

  1. No, pośmialiśmy się…