Przedstawiamy Wam nową Nonsensopedię – wygodniejszą, czytelniejszą, ładniejszą! Od teraz Nonsensopedia na komputerze wygląda tak, jak na telefonie – sprawdź!

Warcaby

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru

Warcabygra planszowa dla dwóch graczy, osadzona w kratkowanej scenerii. Główne zadanie graczy polega na dowodzeniu dwiema armiami płaskich pionków. Każdy może awansować na superpionka o skomplikowanej nazwie damka.

Charakterystyka pionków[edytuj • edytuj kod]

Zwykłe pionki to ogłupiałe gostki, poruszające się wolno, a co najgorsze – krzywo. Ich uzbrojenie jest owiane tajemnicą – zabijają się, przeskakując przeciwnika, a czasem więcej. Z kolei damki to również niezłe lachony, tylko że poruszają się szybciej. Oba rodzaje pionków charakteryzuje też swoistą fobia graniczna – nigdy nie tkną przeciwnika przy granicy planszy.

Zasady gry[edytuj • edytuj kod]

Główna zasada to przede wszystkim przesuwanie swojej debilnej bandy po planszy w kierunku wroga i jak najszybsze osiągnięcie celu gry...

Cel gry[edytuj • edytuj kod]

Cel gry polega na zapitoleniu całej ferajny przeciwnikowi, ewentualnie przyblokowaniu pionów z grupy przeciwnika. Ale by gra zakończyła się tym drugim końcem, twój przeciwnik musi być znacznie głupszy od ciebie (albo tak samo debilny jak ty, o ile w ogóle masz skłonności do debilizmu).

Gra jest rasistowska bo nie wiadomo z jakiego powodu zaczynają pionki białe...

Jak się gra[edytuj • edytuj kod]

Po tym jak ktoś białe już zaczną, swój ruch będą mogły wykonać czarne. Ruch polega na przesunięciu swojego kapselka tak, aby pobić jak najwięcej kapselków przeciwnika, ale stracić jak najmniej swoich kapselków. Jest jednak jeden myk, mianowicie jak jakiś koleś z twojej bandy dobiegnie do końca mapki, to staje się super kapslem i może latać ile se chce. Mimo to taki super kapsel nie jeździ pionowo, tylko tak jak reszta czyli po skosie.

Historia gry[edytuj • edytuj kod]

Pierwsze wzmianki o warcabach pochodzą z terenów dzisiejszej Hiszpanii, z 1174 roku. Wtedy to na dwór Ramona Berenguera IV i Petroneli przybyła delegacja z Afryki, z Konsulem Mokebe na czele. Przedstawiciele nieznanej, wrogiej Aragonii siły przekonali króla, że wygrana w szachy z Konsulem zyska mu szacunek. Ramon Berenguer IV uznał to za okazję do podniesienia prestiżu Królestwa Aragonii na arenie międzynarodowej, wyzwał więc Mokebe na pojedynek szachowy. Na jego korzyść działał fakt, że żaden z afrykańskich dyplomatów nie znał zasad tej gry. Gdy przeciwnicy zasiedli do stołu i król nakazał przyniesienie szachownicy, spiskowcy wcielili w życie swój plan i pochowali wszystkie pionki. To zdecydowanie doprowadziłoby do kompromitacji władcy, gdyby nie jego kolekcja starych pieczęci i zdolność wciskania kitu. Choć jego wersję szachów z oryginałem łączyła tylko święta zasada biali zaczynają, z czasem w wyniku błędu tłumaczenia odnoszona do pionków, wygrana króla zyskała mu opinię świetnego stratega.

Po powrocie do kraju Konsul Mokebe rozpowszechniał „szachy” w swojej ojczyźnie i kolejnych państwach, do których udawał się z misjami dyplomatycznymi. W 1198 roku Mokebe odwiedził Włochy, gdzie na partię szachów zaprosił go papież. Wtedy prawda o oszustwie Hiszpanów wyszła na jaw, a Aragonia stała się obiektem drwin całej zachodniej Europy. Z tego powodu wypowiedział on wojnę Królestwu Aragonii. Wojska Afrykanów miały ogromną przewagę technologiczną, strategiczną i liczebną. Hiszpanom udało się jednak utworzyć ogólnoeuropejski sojusz, który stawiał zaciekły opór najeźdźcy. W 1215 roku państwo rozpadło się, a rozproszone niedobitki ich armii były ścigane przez lokalne armię europejskie przez niemal wiek (stąd powiedzenie Sto lat za Murzynami). Ci maruderzy i dezerterzy spopularyzowali grę wśród ludności europejskiej. Na pamiątkę tych wydarzeń nadano jej nazwę warwannabe (ang. war – wojna; wannabe – chęć istnienia), z czasem zniekształconą.