Chiński market

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru

Kupiłam sukienkę za 50 zł, okazja!

Typowa klientka po 60-tce

Chińszczyzna!, chińszczyzna!, sama chińszczyzna!!!

Polak o sklepie chińskim

Chiński market (ur. w Chinach, miejsce występowania – Polska i cały wszechświat) – sklep wprowadzający ludzi w błędne przekonanie, że kupili tu taniej niż w sieciówce.

Atmosfera

Atmosfera chińczola (a konkretnie jego piękny zapach) sprzyja podejmowaniu prób samobójczych przez sprzedawczynie. Z głośników dobiega (jakby nagrana dyktafonem) muzyka, czyli piosenki z list przebojów w Bravo, Eska TV czy RMF FM. Klienci wędrują między regałami w poczuciu satysfakcji z kupienia czegoś taniego (he, he).

Co można tam kupić?

W chińskim markecie możemy kupić wszystko, a nawet jeszcze więcej. Najpopularniejsze towary to:

  • Spodnie – nawet w sezon na wyprzedaże chińskie spodnie kosztują 69 zł, zapewne za sprawą licznych cekinów i ćwieków, dla porównania spodnie w lansiarskim sklepie kosztują 30 zł;
  • Bluzki – w neonowych kolorach aż do pierwszego prania, rozmiary od XXS do XXXXL;
  • Obuwie ortopedyczne – przejdź się w nim raz, a potem galopem do ortopedy (boso, jak Cejrowski nakazał);
  • Biżuteria – kupowana w sklepach typu „wszystko po 2 zł” i sprzedawana nawet po 20. Zrobiona z plastiku rakotwórczego. Po użyciu bransoletki istnieje ryzyko odpadnięcia kończyn;
  • Kosmetyki – głównie zaschnięte lakiery do paznokci w neonowych kolorach, a także perfumy z napisami ahdihdas, przez niektórych używane jako środki owadobójcze lub alternatywy gazu pieprzowego, ewentualnie cienie do powiek, których nie można wypróbować (zakładając, że w ogóle są w pudełku);
  • Breloczki – szeroki wybór kształtów i działań: lasery wypalające oczy, zapalniczki rażące prądem, zabawki w kształcie kostki rubika rozsypujące się pod wpływem dotknięcia, czy ołowiane logo samochodów TOITOIOTA – wszystko to dostępne dla dzieci poniżej trzech lat;
  • Podróbki lalek Monster High – „emo barbie”, pomalowane na zielono sokiem z kapusty pekińskiej;
  • Gadżety komputerowe – wysoko zaawansowane myszki komputerowe działające jedynie pod Windows Vista lub świecące podkładki pod laptopa firmy Ejpl, z obowiązkowym logiem w kształcie całego jabłka lub nadgryzionej gruszki;
  • Wazony – wszystkie przedstawiają niezwykłe historie misiów panda i są zrobione z prawdziwej „porcelany”;
  • Okulary – przeciwsłoneczne lub nie, te drugie są zwykle wystylizowane na kujonki i kujonów oraz posiadają szkła plusowe. Idealne dla samobójców i pierwszy krok do konieczności zakupu psa przewodnika;
  • Podróbki lansiarskich trampek Converse – dostępne w wielu wariantach, ze znaczkiem na zewnątrz, napisem hvr star fashion i innych, nieco mniej popularnych.

Klienci

Wśród klientów można rozróżnić kilka typów:

  • Starsza pani po 60-tce – szuka rozrywki na emeryturze, zazwyczaj kupuje neonowe apaszki, aby wyglądać młodziej, zagląda też w rejony biżuterii i kosmetyków („Jadziu, kupiłam w chińskim markecie piękną czerwoną szminkę!”);
  • Rodzinki z zatęchłych kamienic – kupują tu ubrania i super trampki;
  • Pokemoniaste nastolatki, które wyszły na miasto – zrópmy sop!e $$$ł!t fo(!e n@ fej$buka!!!;
  • Ludzie z sanepidu – zazwyczaj wchodzą jednorazowo, po dłużącej się kontroli większość pada;
  • Ludzie, którzy chcą być oryginalni kosztem własnego zdrowia, niekiedy życia – kupują legginsy we wszystkie możliwe wzory, pudełka w żółte głowy i spódnice maxi ciągnące się po ziemi 5 metrów za nosicielką.