Górny Taras

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru
Widok na Górny Taras od strony pleców

Górny Taras – potocznie Górka. Prawie-dzielnica Gryfina, siedziba ludzi z wyżyn. Wielkie blokowisko znajdujące się na wschód od torów kolejowych, uznawane przez gryfinian z Górki za kolebkę i centrum miasta, w opozycji do zapyziałego Dolnego Tarasu.

Historia

Plik:14j1etu22.jpg
Takie tam z dawnych lat

Górny Taras nie uznaje historii Gryfina, bo gdyby uznawał, to musiałby przyznać, że centrum miasta jest na Dole. Ale niektórzy, którzy pochodzą z Dołu a na Górkę przenieśli się dla wątpliwego prestiżu przyznają, że Taras powstał przez budowę molochu spod Nowego Czarnowa, mianowicie inwestycji stulecia zainicjowanej w latach siedemdziesiątych przez towarzysza Edwarda Gierka, budowy elektrowni Dolna Odra. Samo słowo „dolna” wprawia mieszkańców Górki w stan epilepsji.

Na zdjęciu po prawo można porównać co jak wyglądało.
Dla niezorientowanych w zdjęciu: od niebieskiej linii mierząc szerokością dwóch kciuków w prawo widać... Dolny Taras.

Co warto zobaczyć?

W zasadzie to nic nie jest warte zobaczenia. Ale jeśli zawieje cię na Górny Taras, to zrób przyjemność jego mieszkańcom i zwiedź:

  • Kwadrat – dawniej i dziś miejsce spotkań. Znajdziesz tam wszystko, czyli: dentystę, księgarnię, pijalnie piwa, która jest teraz pizzerią (niepożałowana strata dla kwadrata), warzywniak, sklep z rowerami i skuterami (oblegany przez młodych adeptów, którzy pragną kupić motor Hagrida), sklep komputerowy i odzieżowy. Z racji tego urozmaicenia nikt nie wie gdzie się udać, by zrobić zakupy i zostaje na ławce oglądając zawsze działającą fontannę-rybę.
  • Prostokąt - główny deptak Górnego Tarasu, ale i całego Gryfina. Prawdziwe serce Górki, centrum usługowo-handlowe. W przeciwieństwie do Kwadrata widać tu monumentalizm i przemyślane dobranie elementów.
  • Zespół Szkół - dla starych autochtonów po prostu gimnazjum. Wielki moloch znajdujący się w dolnej części Górnego Tarasu. Do niedawna było to jedyne gimnazjum w mieście, można więc powiedzieć, że było eksterytorialne, bo chodzili tu również uczniowie z Dolnego Tarasu i Południa, a także ludzie z okoliczny wsi. Obecnie jest to konglomerat dwóch placówek: Szkoły Podstawowej nr 3 i Gimnazjum nr 1 im. Olimpijczyków Polskich. Według opinii wielu przedstawicieli inteligencji gimnazjum świetnie przygotowuje do matury i dorosłego życia.
  • Dwa kościoły - we Władcy Pierścieni były dwie wieże, Górny Taras nie jest gorszy, ma dwa kościoły. Tak naprawdę to jest to kościół i kaplica, ale to tylko mały szczegół. Kaplica pochodzi ze schyłku komuny, ale nie widać w niej wpływów socrealizmu, jest biała, więc można ją utożsamić z Minas Tirith. To, że Dolny Taras ma kościół a na Górce jest tylko kaplica wkurzało mieszkańców, więc w 1997 roku powzięli oni plan zbudowania kościoła. Tak się potoczyło, że nadal jest budowany, ale wygląda ładniej, niż ten na Dole, a po drugie jest większy. Kościół można utożsamić symbolicznie z Minas Ithil.
  • Intermarché - pierwszy w Gryfinie hipermarket o długoletniej historii. Do 2011 Dolny Taras nie posiadał tak wspaniałego obiektu, więc się wkurzył i wybudował sobie bliźniaka Bricomarché, czyli Intermarché bis. Obydwa przejawy zapyziałości mieszkańców Dołu znajdują się przy ulicy Flisaczej.

Ludność

Etnicznie ludzie z Górki to napływowi, bynajmniej nie znad Morza Bałtyckiego, które znajduje się bardzo niedaleko, bo jakieś 100 kilometrów od miasta. Są to Polacy z różnych stron świata, najczęściej z Wełtynia, Wirowa, czy Chwarstnicy, często też skądinąd. Obecnie tendencja jest odwrotna. Mieszkańcy Górki którzy zarobili trochę kasy budują domki jednorodzinne na Grajdołku, czym niszczą jednolitą zabudowę Górnego Tarasu, ale również wracają do korzeni powojennych, czyli przenoszą się na wyżej wymienione wioski, wśród których prym wiedzie drugie Gryfino, czyli Pniewo. Uwaga! Jeśli człowiek rodzaju męskiego z Górnego Tarasu będzie w związku z osobnikiem rodzaju żeńskiego spoza terenu Górki to wiedz, że coś się z Nim dzieje !

Antagonizmy

Mówiąc krotko – Górka i Dół się nie lubią. widoczne jest to wszędzie. Jedni starają się nie żenić z drugimi, nie rozmawiają ze sobą etc. etc. Nawet w wspólnotach Kościoła dostrzega się rywalizację o to gdzie będzie dziekan. Obecnie rywalizację wygrywa Górka, której proboszcz jest dziekanem po wieloletniej dominacji dziekana-kanonika z Dołu. Z tego powodu, że dziekan z Dołu nie jest dziekanem, dostał od biskupa tytuł kanonika, a wierne parafianki nazwały go od razu biskupem i zabytkowy kościół (jeden z kilku zabytków) ochrzciły mianem katedry.

Dodam że nieprzyjazne stosunki zanikają, młodzież z górki i dołu uczy się w tych samych szkołach, nikomu nie przeszkadza ich adres zamieszkania. Wrogo nastawione są starsze panie, które przekrzykują się który proboszcz parafii jest przystojniejszy, mówi lepsze kazania i organizuje ciekawsze pielgrzymki.

Granica

To nie tylko ulubiona powieść maturzystów roku 2011, ale także linia dzieląca oba Tarasy, a co za tym idzie dzieląca miasto na pół. Granicą są tory kolejowe, które są eksterytorialne, czyli nienależące do żadnego tarasu, dowodzi to tego, że stopień nienawiści między Górką i Dołem jest tak duży jak pomiędzy II Rzeczpospolitą, a III Rzeszą.