Deep Purple

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Steve Morse, obecny wioślarz DP
Stare dziady. Na emeryturę!

Deep Purpleangielski brytyjski zespół założony w 1968. Razem z Led Zeppelin i Black Sabbath są uznawani za pionierów metalu, mimo że grali co najwyżej hard rock z domieszką idiotycznych melodyjek.

Historia[edytuj • edytuj kod]

Historia grupy była bardzo burzliwa i z tego powodu składom trzeba było przydzielić numery, aby sami członkowie się w tym nie pogubili.

Skład Mk I[edytuj • edytuj kod]

Swoją działalność „fioletowi” rozpoczęli od pokazania odcieni ciemnej purpury głębokiego fioletu, następnie napisali książkę[1] i nagrali album Deep Purple, żeby nikt nie miał wątpliwości, kto gra taki szajs. W 1969 r. z zespołu wylecieli ci dwaj, których nie znasz i zostali zastąpieni basistą, którego słychać oraz Gillanem.

Mk II[edytuj • edytuj kod]

Ten skład był później dwukrotnie reaktywowany, bo fani nie chcieli słuchać czegoś co nie było tró. W tym czasie DP odwiedzili Mount Rushmore, po czym udawali ognistą kulę oraz głowicę maszyny i w końcu nie mogąc się zdecydować kim są wydali album Who Do We Think We Are. Na czterech albumach z tego okresu DP wyprodukowali trochę śmiesznych melodyjek i hard rocka[2], a ich reputację ratują tylko Child in Time i Smoke on the Water.

Mk III[edytuj • edytuj kod]

W tym okresie chłopcy nauczyli się śpiewać z uśmiechem o paleniu się i zagładzie, a procent debilnych melodyjek w utworach odrobinę zmalał. Niestety dwóch płytach główny szarpidrut wkurzony tym, że nie ma na kim się wyżywać założył własny zespół.

Mk IV[edytuj • edytuj kod]

Po rozwiązaniu zespołu przez Blackmore'a reszta jakimś cudem dostała prawa do nazwy i po znalezieniu jakiegoś lipnego gitarzysty nagrała jeden album. Muzyka nie jest nawet warta wspominania, bo wtedy zawartość Deep Purple w Deep Purple wynosiła tylko 40% przez to nie była tró i kvlt.

Pustka 1976–1984[edytuj • edytuj kod]

Strohballen.gif

Mk IIb[edytuj • edytuj kod]

Spadająca popularność Rainbow i nieudana współpraca Gillana z Black Sabbath (Ian odszedł z zespołu po tym, jak w połowie Born Again Tour Tony Iommi chciał mu wstrzyknąć działkę heroiny) skłoniły obu liderów do wznowienia działalności. Reaktywowali się, grali w miarę zgodnie, nie licząc ustawicznych bójek. Nagrali dwie płyty, w którym wrócili do źródeł, czyli debilnych melodyjek. Dowodem na to jest singiel Perfect Strangers. No i klawiszy nie było słychać, choć Lord jeszcze się nie zorientował. A potem dziewczynki się podrapały…

Mk IIc[edytuj • edytuj kod]

Smoki to alegoria Ritchiego i Gillana podczas nagrań albumu

Ze względu na to, że nikt nie chciał już słuchać składu innego niż jedyny właściwy, Ritchie ściągnął Gillana z powrotem. Efekt był taki, że muzycy nawiązali do tytułu albumu The Battle Rages On… i po długich próbach wzajemnego zadźgania się łyżkami Blackmore poszedł grać gdzieś, gdzie obowiązują zasady BHP.

Zobacz też[edytuj • edytuj kod]

Przypisy

  1. Szatańska Wikipedia błędnie nazywa ją albumem
  2. Nazywanego heavy metalem w rozmowie z fanami innych zespołów