John Wayne

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
John Wayne
John Wayne
Nie żaden Marion!!!

John Wayne.

John Wayne o Johnie Waynie

John Wayne was a Nazi

Zespół MDC o Johnie Waynie

John Wayne (właśc. Marion Robert Morrison (muahahaha! Marion!); ur. 26 maja 1907 w Winterset, zm. 11 czerwca 1979 w Los Angeles) – amerykański aktor i reżyser, wystąpił w 157 filmach, z których zresztą większość sam stworzył. Występował w westernach, westernach, a oprócz tego jeszcze w Rio Bravo.

Piękne dzieciństwo[edytuj • edytuj kod]

Urodził się w Winterset, w rodzinie prezbiterianów, co spowodowało iż poczuł w sobie ducha Pielgrzymów. Chciał obcować z Indianami, ale w jego czasach nie było ich sporo, więc jedyną drogą były westerny. Ale od początku:

Kariera aktorska[edytuj • edytuj kod]

Pierwszą styczność z filmem miał pracując jako dekorator w wytwórni Dwudziestowieczny Lis. Jego umiejętności sklecania wiosek potiomkinowskich zostały docenione i pod koniec lat dwudziestych zagrał w paru marnych melodramatach...

John Wayne[edytuj • edytuj kod]

Jednak przełom nastąpił, gdy Marion (hahahaha!) stał się Johnem Waynem. W 1930 reżyser Raoul Walsh wymyślił mu to nazwisko i pod takim obsadził go w filmie Wielki Szlak. John wiedział, że imię John jest lepsze od Marion (hahaha!!! nie mogę!) i posługiwał się nim przez następne 49 lat życia.

Jestem John Wayne!

Marion Robert Morrison

Dzięki głównej roli w superkozackim filmie o jakże oryginalnej nazwie Dyliżans został gwiazdą westernu. Zauważył, że dobrze mu idzie granie patriotycznych ranczerów, sprawiedliwych szeryfów i innych prawdziwie amerykańskich postaci, związał się z westernem, no i już do końca życia się nie rozwiązał...

Superman[edytuj • edytuj kod]

W sumie John spłodził siedmioro dzieci (wow!) z dwiema żonami, czym, hm, znacznie przysłużył się do rozszerzenia gatunku ludzkiego.

Filmografia[edytuj • edytuj kod]

Chyba jesteś głupi, nie będę wypisywał stu pięćdziesięciu filmów!

Dziedzictwo[edytuj • edytuj kod]

John zostawił po sobie mnóstwo westernów, dzięki czemu twój stary ma co robić w niedzielne popołudnie, zostawił także Rio Bravo, które możesz zobaczyć włączając o dowolnej porze któryś z kanałów TVP.