„Złote Ziemniaki 2025” rozdane!
Nagrodziliśmy najbardziej absurdalne wydarzenia minionego roku – zobacz kto wygrał!
Straż pożarna
Płoną góry, płoną lasy, lecz nie dla mnie już (…)
- Czerwone Gitary o nostalgii emerytowanego pożarnika[1]
Straƶ pożarna – jedyna służba mundurowa ciesząca się zaufaniem społecznym na terenie całego państwa (tak, tak, również Łodzi), której członkowie, spełniający swoje marzenia z dzieciństwa pod wpływem książki „Jak Wojtek został żołnierzem straƶakiem”, wyczekują jak najdogodniejszego momentu, aby osierocić od dwójki do piątki dzieci i tak czy tak znerwicowaną żonę. Z zasady za wiadomo jakie pieniądze straƶacy zajmują się profesjonalnym umieraniem za przypadkowych obywateli o nikłej znajomości gazownictwa, rezydujących na piętrach, na których jedyną dostępną do gaszenia wodą jest ta z kranu, komendantów bawiących się granatnikami bądź emerytów notorycznie zapominających wyłączyć żelazko w chałupach z utwardzonej nitrogliceryny. Poza zapobieganiem wielkim grillom powstrzymują oni dobór naturalny na wiele innych sposobów, z racji tego, iż nie powstała jeszcze straƶ odkopująca, straƶ z-drzew-ściągająca ani straƶ z-rozwalonych-samochodów-wyciągająca.
Wyposażenie[edytuj • edytuj kod]
Zdecydowanie najważniejszym elementem wyposażenia remizy są wozy straƶackie – obiekty podziwu i (często niezdrowego) zainteresowania dzieci w wieku przedszkolnym, a zarazem jedyny powód do dumy połowy gmin, których wójtowie posiadali wystarczająco znajomości, to znaczy znajomości, to znaczy szczęścia w konkursach o ich zdobycie. Wszystkie z wozów przygotowane są na każde zdarzenie losowe do tego stopnia, że w dzisiejszej Warszawie powstańcy listopadowi zamiast Arsenału szturmowaliby remizy. Z tego właśnie powodu nie wiadomo również, do czego służy trzy czwarte przecinaków, węży, pomp i innych bajerów, do czasu nastania potrzeby usunięcia skutków wybuchu elektrowni atomowej bądź coraz to nowszych katastrof naturalnych. Straƶacy postawieni wyżej, czyli ci, którzy "pożar" mylą z "pożarł" ustalili miliard przedziwnych oznaczeń i numerów, które odkodować mogą tylko współwtajemniczeni. Przykładowe oznaczenie to GBA – rzekomo takowy pojazd znajduje się w każdej jednostce, jednak dla czarnych mas to czarna magia.
Ekwipunek straƶaka[edytuj • edytuj kod]
Państwowa Straƶ Pożarna[edytuj • edytuj kod]
Przeciętny straƶak w służbie ojczyzny na akcję ubiera się w:
- Nomeks – ognioodporne ubranie bojowe złożone z kurtki i spodni. Posiada właściwości termoaktywne (latem grzeje, ale za to zimą ziębi). Starsze modele były czarne, obecnie wprowadza się nomeksy w kolorze piaskowym, na których zabrudzenia z sadzy są lepiej widoczne;
- Hełm – chroniący straƶaka przed stukilowymi workami z mięsem oraz zapewniający ładniejszą prezencję post-mortem w wypadku zawalenia się nań dwóch pięter;
- Buty – wyższe rangą nawet od glanów, o wytrzymałości termicznej niczym kapsuła astronauty;
- Rękawice – węgiel brudzi.
W zależności od sytuacji do elementów wyposażenia straƶaka zaliczać mogą się także:
- pas
szahidabojowy – jakby podczas akcji straƶak miał schudnąć; - maska gazowa – jakby gaz zapomniał wybuchnąć;
- zatrzaśnik – jakby wiadomo było, do czego służy;
- toporek straƶacki – jakby drzwi odmawiały współpracy;
- latarka – jakby ogień był zbyt ciemny;
- maska tlenowa – jakby chciał jeszcze pożyć;
- opatrunek osobisty – jak wyżej;
- worek brezentowy na
kolegówodzież ochronną.
Ochotnicza Straƶ Pożarna[edytuj • edytuj kod]
Wyposażenie straƶaków ochotników różni się nieco od swojego państwowego odpowiednika, a składa się między innymi z:
- Uszojebnej syreny – aby dać ochotnikom sygnał do olimpijskiego sprintu w stronę remizy oraz spowodować ataki serca u mieszkańców wszystkich wsi w promieniu pięciu kilometrów;
- Stoperów – w celu obliczenia czasu trwania akcji (na wszelki wypadek, jakby zajęła za krótko[2]);
- Szpadli – wielofunkcyjnych: stłumią ogień, odkopią komendanta z gruzów, a nawet obezwładnią podpalacza;
- Koktajli Mołotowa – na wypadek, jakby pożar zdążył zgasnąć sam.