Boże Narodzenie

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru

Boże Narodzenie – tradycyjne przyjęcie w religii chrześcijańskiej z okazji urodzin Chrystusa, które przypadają 25 grudnia i są poprzedzone wielkim podnieceniem, w skład którego wchodzą ogromne zakupy i miliony bloków reklamowych.

Charakterystyka ogólna

W rzeczywistości ludzie zapominają o jubilacie[1]. W zamian jedzą, piją, śpiewają kolędy i goszczą się w najlepsze. Dodatkowo mają zwyczaj dawania sobie prezentów, które mają symbolizować przyjaźń, miłość oraz chęć złapania się za głowę z okrzykiem Ile ja na Ciebie pieniędzy wydałem?!.

Dzień przed Bożym Narodzeniem jest Wigilia, a wraz z nią dwunastodaniowa kolacja z jeszcze większą ilością prezentów. Tydzień zaś po następuje noc sylwestrowa i Nowy Rok. Te z kolei święta mogą przeciągnąć się nawet do połowy stycznia, aż wyewoluują w karnawał.

Nieodzownym elementem Świąt jest Święty Mikołaj, mimo że jego udział powinien ograniczać się tylko do 6 grudnia. W czasach PRL-u usilnie wmawiano dzieciom, że to nie Święty Mikołaj, a Gwiazdor[2] przynosi prezenty.

Okres świąteczny

Zwykle kilka dni przed Wigilią ludzie zaczynają spotykać się ze sobą. Najczęstszymi miejscami spotkań są rzeźnie, sklepy sieci Biedronka, hipermarkety sieci Tesco i tym podobne. W rodzinnej atmosferze i przy dźwiękach kolęd autorstwa Feela ludzie ładują do koszyków wszystko, co wpadnie im w ręce, ewentualnie spadnie z półek. Wszak są święta i trzeba pomóc podupadającym przez cały rok korporacjom i kredytodajnym bankom. Poprawiają się kontakty międzyludzkie, nawet nieznajomi zaczynają ze sobą rozmawiać, np. Da pani pół kilo łopatki bez kości, Przesuń się z tym wózkiem, idioto!, Ja pierwszy zauważyłem tę ostatnią lalkę Barbie, Co za Cenzura2.svg kolejki!!!.

Mniej więcej 2 do 14 dni przed Wigilią przychodzi czas na sprzątanie, pieczenie, gotowanie, ubieranie choinki i inne tak lubiane przez wszystkich czynności. Wtedy też w atmosferze miłości zabija się karpia – jedną z głównych potraw wigilijnych. Jest to czas przeznaczony na wyładowanie negatywnych emocji, z którego wszyscy chętnie korzystają aż do Wigilii, gdyż tradycja głosi, że nasze postępowanie tego dnia będzie takie samo przez cały rok. Dlatego też Wigilia jest dniem tłumienia negatywnych uczuć, które opuszczają nas w momencie zapalenia[3] się pierwszej gwiazdki. Wówczas cała rodzina magicznym sposobem staje się uśmiechnięta, po czym dzieli się opłatkiem składając tradycyjne życzenia Zdrowia, zdrowia i jeszcze raz pieniędzy!. Następnie wszyscy jedzą postną, 12-daniową kolację, przyjmując na deser krople żołądkowe. Po jej zakończeniu dzieci odkrywają pod choinką prezenty, zaś dorośli lubią odkryć zawartość swojego barku. O północy wszyscy udają się na Pasterkę. Pod względem frekwencji Pasterka ustępuje tylko święceniu jajek w Wielką Sobotę.

Dwa dni świąteczne mijają w miłej atmosferze obżarstwa, oglądania seriali telewizyjnych i Kevina na Polsacie. Wieczorem, 26 grudnia można wreszcie odetchnąć z ulgą ciesząc się, że święta się skończyły.

Wigilia

Info.png Główny artykuł: Wigilia Bożego Narodzenia

Jako, że jest to najwytworniejsza i „najrazowniejsza” kolacja w roku, musimy wtedy oglądać mordki całej familii. Potraw zazwyczaj jest 12, ale po przyjeździe ciotki Władki, okazuje się że jest ich 16, 17, 18... Daje się wtedy usłyszeć radosne rozmowy, np. To grzybowa od Winiarego – przepyszna, dorzuciłam do niej trochę grzybków z 1998. Wiele jest różnych potraw, ale „przepyszny” barszcz z torebki i ryby (śledzik – popijany setką, karpik, sandacz, sum, nawet ośmiornica) są zawsze.

Kilka rzeczy, o których warto pamiętać

  • Nie warto odpakowywać prezntów które z pewnością są swetrami.
  • Nie warto również ustawiać się w kolejce cioć z wąsami aby ucałować siostrzeńca
  • Mimo, że w sklepach i w TV mówią inaczej, święta są w drugiej połowie grudnia.
  • Święta NA PEWNO nie zaczynają się w połowie listopada.
  • Stajenka nie była pokryta śniegiem, bo w Palestynie śnieg nie pada. Boże Narodzenie bez śniegu też się liczy.
  • Naprawdę nic się nie stanie, jeżeli w twoim domu zostanie kilka pyłków kurzu.
  • Czy tego chcesz, czy nie, tradycja ubierania choinki przyszła do nas z Niemiec.
  • Te święta najpierw nazywały się Bożym Narodzeniem, a potem nazwano je Gwiazdką. Nie odwrotnie.
  • Maryja nie śpiewała Jezusowi kolęd.
  • Józef nie był aż taki stary, na jakiego wygląda na niektórych obrazkach.
  • Odpoczywać w święta to nie znaczy siedzieć przed TV i ładować w siebie żarcie.
  • Nie zapomnij też obejrzeć Kevina w TV, to przecież tradycja!
  • A, i nie wystrasz się jeżeli twój pies lub inne zwierze domowe, podejdzie do ciebie i przemówi ludzkim głosem, oczywiście o

północy.

Przypisy

  1. Nawet tortu nie upieką
  2. Ewentualnie Dziadek Mróz
  3. Ach, ta poprawna polszczyzna...