SkyscraperCity

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru

SkyscraperCity – międzynarodowe forum gromadzące ekspertów od wydawania nie swoich pieniędzy, gdzie każdy może zwierzyć się reszcie użytkowników, jakie są jego marzenia dotyczące rozwoju zamieszkiwanego miasta, wsi lub dzielnicy. Użytkownicy forum trudnią się tworzeniem pieniędzy niezbędnych do realizacji ich wymarzonych inwestycji. Mają także w zwyczaju kwestionowanie potrzeby istnienia urzędników, burmistrzów i prezydentów miast, gdyż uważają, że sami najlepiej zajmą się swoją miejscowością.

Kolejny, genialny pomysł użytkowników na zmniejszenie ruchu samochodowego

Użytkownicy

Najczęstszymi użytkownikami forum są wieczni studenci w wieku 35-45 lat, którzy czują się najmądrzejszymi ekspertami z zakresu zarządzania miastem i urbanistyki. Jako, że odsetek użytkowników z wykształceniem inżynieryjnym szacuje się na < 5% całej populacji użytkowników, a reszta wciąż studiuje kierunki przygotowujące do pracy w McDonald's, na forum można poczytać kwieciste komentarze, na temat osób mających zgoła odmienne zdanie. Użytkownicy forum zazwyczaj posiadają zdolności aktorskie, o czym świadczy fakt, że przed kamerą potrafią powstrzymać się od hejtowania adwersarzy. Użytkownicy dzielą się na następujące rodzaje:

  • Miłośnik tramwajów – pragnie, aby tramwaje poruszały się po wszystkich zakątkach miasta, włącznie z jednokierunkowymi ścieżkami na prywatnych posesjach.
  • Inżynier – tworzy nowe projekty, które poziomem przewyższają studentów profesorów politechnik.
  • Fałszerz – produkuje pieniądze, z których mają być pokryte koszty inwestycji.
  • Informator – informuje resztę użytkowników, co te wredne urzędasy znowu wymyśliły.
  • Pośrednik – przekazuje pomysły użytkowników urzędnikom.
  • Negocjator – trudni się pisaniem listów do urzędników, które mają na celu przekonanie ich, że pomysły podane na forum są jedyną słuszną wizją.
  • Fotograf – chodzi po różnych miejscach w mieście, najczęściej po placach budowy, wykonuje zdjęcia, a następnie udostępnia fotorelacje reszcie użytkowników, którzy przeglądając ją czują się jak pan w wieku +60 przeglądający pisma pornograficzne.

Najatrakcyjniejsze pomysły

  • Linia tramwajowa w relacji Warszawa Centralna-Mars.
  • Pasy tramwajowo-autobusowe na drogach o jednym pasie ruchu w każdym kierunku.
  • Szybka Kolej Miejska we wszystkich miastach z liczbą mieszkańców powyżej 20 tysięcy.
  • Włączenie statków i samolotów w obsługę komunikacji miejskiej.
  • Zabudowa Placu Defilad.

Dorobek naukowy i teorie użytkowników

  • W Londynie nie ma korków. Dzieje się tak za sprawą jednego z najdroższych systemów transportowych na świecie;
  • Prawo nieistotności zaludnienia, zwane również prawem moskiewsko-amsterdamskim, od porównywanych miast. Jest to prawo z zakresu inżynierii komunikacyjnej, według którego wpływ na zakorkowanie miast ma nie gęstość zaludnienia, a szerokość ulic. Polega na porównywaniu zakorkowanych szerokich moskiewskich arterii z mniej zakorkowanymi, wąskimi ulicami w Amsterdamie;
  • Zwężanie ulic jako metoda na zwalczanie korków – koncepcja uspokojenia ruchu w interpretacji standardowego użytkownika.

Slang

Poza specyficznym słownictwem wyrażającym pogardę wobec użytkowników transportu indywidualnego, użytkownicy SSC posiadają swoje własne słownictwo. Najczęściej używanymi terminami są:

  • ciągnom druta – wbrew pozorom nie dotyczy to reakcji użytkowników na kolejną fotorelację, a fakt rozwieszania trakcji tramwajowej;
  • lejom betą – nie chodzi to u leje marki beta, a o fakt wylewania betonu;
  • zabiorom drogę – oznacza marzenia użytkownika, aby kierowcy, po utrudnieniu poczuli to samo, co użytkownicy;
  • blachosmród – pogardliwe określenie samochodu osobowego, połączone z teorią, że autobusy, tramwaje i rowery są z drewna i w ogóle nie śmierdzą
  • dziadoparking – dziki, fatalny estetycznie parking, powstały najczęściej w wyniku wyburzenia zabytkowego budynku;
  • żuloskwerek – zaniedbana zieleń miejska, częste miejsce libacji alkoholowych miejscowych miłośników mocnych trunków;
  • pierzeja – czynnik upragnionej miastotwórczości; zachowanie nieprzerwanej zabudowy w ciągu ulicy to temat mokrych snów każdego szanującego się użytkownika. Immanentną cechą pierzei są upragnione usługi w parterach;
  • rondo – nierozwikłana po dziś dzień zagadka infrastruktury drogowej; przedmiot nieustającej wojny frakcji samochodowej SSC, dzielącej się na bojówki – krakowską i warszawską.