Grand Theft Auto V

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru
(Przekierowano z GTA V)
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Wersja GTA V na Pegasusa

GTA V – piąta[potrzebne źródło] część serii Wielkiej Kradzieży Auta.

Protagoniści[edytuj • edytuj kod]

  • Michael De Santa – dawniej wydymał swojego kumpla, aby móc skończyć z życiem przestępczym, co jednak zaowocowało tym iż wdepnął w jeszcze większy bajzel. Pewien chińczyk nietolerujący związków homoseksualnych chciał przerobić go na Berlinki, ale wtedy na ratunek pojawił się…
  • Franklin Clinton – nigga, wielu widzi w nim drugiego Sidżeja. Ma kumpla Lamara i słodkiego[potrzebne źródło] rottweilera Chopa[1]. Mimo iż jest najbardziej napakowany to u graczy, którzy podwyższają statystki będzie miał najniższą siłę, gdyż nie umie grać w tenisa.
  • Trevor Philips – psychol-mamisynek, który ma na własne lotnisko, ale mieszka w przyczepie na jakimś zadupiu.

Inne postacie[edytuj • edytuj kod]

  • Chop – pies Franklina Lamara, który podczas jednej misji dopuszcza się gwałtu na jamniku. Real nigga dog…
  • Amanda De Santa – żona Michela. Głównie zrzędzi jak to zniszczył jej życie mimo, iż gdyby nie on, to prawdopodobnie wciąż byłaby striptizerką z małymi piersiami pracującą w klubie na jakimś zadupiu. Zdradza Michaela praktycznie z każdym kto się podwinie, twierdząc, że jest to odpowiedz na zdrady Michaela mimo, iż gracz przez całą grę nie może zamówić ani jednej prostytutki.
  • Ron Jakowski – bierny fan teorii spiskowych o polskich korzeniach. Jest tak zażarty w poszukiwaniach UFO, że nie zauważyłby, jak się go podpala[2].
  • Bradley Snider – dawny współpracownik Michaela i Trevora, załatwiony przez Nortona. Później Trevor specjalnie leci obejrzeć jego szczątki w grobie Michaela, aby sprawdzić czy miło mu się śpi.

Uzależnienie[edytuj • edytuj kod]

Oprócz cech charakterystycznych dla praktycznie każdej części serii możesz doświadczyć także objawów specyficznych tylko dla GTA V:

  • Jesteś mieszkańcem najbiedniejszej dzielnicy w mieście i ledwo starcza ci na pizzę, ale nie przeszkadza ci to mieć w domu drogiego aparatu z jeszcze droższym teleobiektywem i być właścicielem równie drogiego telefonu komórkowego.
  • Gdy goni cię policja, szukasz na GPSie, gdzie kończy się strefa poszukiwania.
  • Umiesz spać 6, 8 albo 12 godzin. Nigdy nie śpisz choćby minutę krócej lub dłużej.
  • Możesz nie spać przez stulecia, a i tak nigdy nie będziesz śpiący i zmęczony.
  • Bez żadnych problemów możesz położyć się spać o dowolnej porze dnia.
  • Możesz zasnąć bez przeszkód po obudzeniu się w środku dnia.
  • Za obrazę funkcjonariusza grozi ci strzał w łeb z broni służbowej.
  • Niektóre firmy na giełdzie co tydzień zaliczają identyczne wzloty i upadki.
  • Kiedy osiągasz w życiu absolutne spełnienie, nad Tatrami pojawia się UFO.
  • Ostrzeliwujesz dom swojego kumpla z rakietnicy, a on najwyżej napisze ci SMSa, żebyś tego nie robił
  • W twojej kuchni stoi butelka whisky, z której nie ubywa zawartości, niezależnie ile razy nalejesz sobie z niej do szklanki.
  • Gdy jesteś pijany w sztorc, to po kilku sekundach trzeźwiejesz i bez problemu możesz prowadzić auto.
  • Jeśli jesteś biały i gościu w garniturze poczęstuje cię jointem, to po chwili widzisz klauny lub kosmitów oraz zaczynasz do nich strzelać.
  • Umiesz pić tylko alkohol i napoje gazowane, ewentualnie sok z jarmużu.
  • Twój telefon niezależnie od czasu użytkowania, zawsze ma full baterii. Tak samo w twoim samochodzie, zawsze wskaźnik paliwa pokazuje pełen bak, choćbyś przejechał pół kontynentu.
  • Na stacjach benzynowych umiesz tylko kupować batoniki i robić napady na kasjerów.
  • Gdy musisz podjąć jakąś ważną decyzję, podejmujesz ją poprzez kliknięcie wyświetlonego wyboru na swoim telefonie.
  • Jeżeli zorganizowany przez ciebie napad na bank kończy się fiaskiem, po prostu wczytujesz checkpoint.
  • Codziennie zabijasz co najmniej tuzin osób, kradniesz, totalnie nie respektujesz prawa, ale masz za złe synowi, że pali trawkę.
  • Idziesz środkiem pustyni w letni dzień, ubrany w dres.
  • Nawet wypad z żoną i dziećmi na małe zakupy kończy się strzelaniną.
  • Dziwisz się, że jak uczestniczysz w jakiejś akcji z kolegami, to nie możesz się na nich przełączać.
  • Idziesz na imprezę a rano budzisz się w sukience na szczycie Giewontu.
  • Z nudów kradniesz wojsku nowoczesny odrzutowiec a potem trzymasz go na podwórku, koło przyczepy.
  • Twój psychiatra co każdą wizytę zwiększa ci cenę kursu o co najmniej tysiąc.
  • Jesteś objęty Programem Ochrony Świadków, ale mimo to uzbrojone typy bez problemu regularnie zajeżdżają ci pod drzwi i dają w łeb baseballem albo zaczynają strzelaninę.
  • Zrabowane z federalnego banku setki milionów dolarów mnożysz grając na giełdzie i nikt niczego nie wiąże ani nie podejrzewa.
  • Aby szkolić i wychowywać swojego psa, potrzebujesz aplikacji w telefonie.
  • Nabywając biznes w mieście, zawsze kto inny zajmuje się papierkami i wszystkimi sprawami, a ty tylko odbierasz pieniądze co tydzień.
  • Za każdym razem gdy zagadujesz do kogoś na ulicy, prędzej czy później albo zacznie od ciebie uciekać, albo będzie chciał się bić.
  • Na polowaniu pakujesz w jelenia cały magazynek z broni maszynowej, a potem wysyłasz zdjęcia kolegom.
  • Z dziewczyną spotykasz się wyłącznie na seks i nie zraża cię, że średnio dwa/trzy razy w tygodniu nie może się spotkać, bo złapała jakąś dziwną infekcję.
  • Kiedy grasz w golfa czas stoi w miejscu.
  • Możesz być tak pijany, że ledwo trzymasz się na nogach, ale nie przeszkadza ci to perfekcyjnie trafić zakrętką w szyjkę butelki.
  • Kiedy spotkasz kogoś ubranego na błękitno, witasz go słowem – Kifflom!
  • 95% psów w twoim mieście to Rottweilery.
  • Zabierasz kolegów do kina na film, który widzieliście już osiem razy.
  • Porywasz wpływowemu gangsterowi żonę i przetrzymujesz ją zaledwie kilka kilometrów od miasta w którym dokonałeś porwania, licząc, że cię nie znajdą.
  • Pomimo, że masz ogromną posiadłość umiesz w niej tylko oglądać telewizję, spać i pić alkohol.

Zobacz też[edytuj • edytuj kod]

Przypisy

  1. Ale tak naprawdę to pies Lamera Lamara który zostawił go na chwilę (tak naprawdę chciał tego gnoja się pozbyć)
  2. Serio, możesz sprawdzić