NonNews:Boruc: Hamburger dla mnie

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Krowy mieszają piwo z mlekiem, dzięki temu smakują tak unikalnie

20 grudnia 2006

Jak donosi dziennik Przedjutrze, jeden z indonezyjskich hoteli posiada w swoim menu hamburgery kosztujące (aż!) milion rupii (110 dolarów). To więcej niż wynosi równowartość dwóch najniższych miesięcznych pensji w wielu regionach tego pięknego kraju.

Składnikami hamburgerów oferowanych przez restaurację są m.in. bardzo (bardzo, bardzo, bardzo!) droga wołowina z Kobe, foie gras (stłuszczone wątroby kacze lub gęsie) i sprowadzane z Korei gruszki rudej lub brązowej skórce. Kanapki są obowiązkowo serwowane z frytkami.

Każdy hamburger zawiera dokładnie 225 gramów wołowiny z japońskiego miasta Kobe, swój smak zawdzięcza ona niezwykłej diecie tamtejszych krów – piwu zmieszanemu z mlekiem, witaminowym odżywkom i trawie wolnej od pestycydów. Wszystkie składniki importujemy, a robociznę zostawiamy Chińczykom, cały wyrób jest wysokiej jakości, dlatego danie jest aż tak tak drogie – wyjaśnił szef kuchni.

To idealne danie dla mnie – skomentował Artur Boruc. Hamburger z importowanych do Indonezji japońskich składników musi być bardzo smaczny. W najbliższym czasie planuję wyjechać na wakacje do Indonezji, nie ukrywam, że to z powodu tego specjału, więc będę miał okazje spróbować hamburgera. Celtic płaci mi dość dobrze, więc nie narzekam na pensję, dlatego z ceną nie powinno być kłopotu. Za pół roku będę grał (lub siedział na ławie – przyp. red.) w Arsenalu, zarobki wzrosną mi więc kilkakrotnie, dlatego też myślę, że – po uzgodnieniu formalności – nie będzie kłopotu z dostawą dania do domu.

Źródło[edytuj]

  • Hamburger dla Boruca, Przedjutrze, 20 grudnia 2006.
  • Hamburger za 110 dolarów, Onet.pl, 20 grudnia 2006.