NonNews:Powrót komentatorów TVP z RPA

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

21 lipca 2010

Wczoraj po długiej podróży samolotem z przesiadką w Kabulu wrócili do Polski komentatorzy Telewizji Polskiej. Przyczyną opóźnienia były niesnaski w obozie spikerów, instytucja przy Woronicza nie podołała także finansowo. O szczegółach mówią sami zainteresowani.

Nie ukrywam, że jestem bardzo niezadowolony z tego co się działo – mówi Jacek Jońca. Żona wykupiła mi na lipiec lekcje fortepianu, a ta szuja prezes wysłał mnie na jakieś komentowanie. Foldery Orbisu, w jakie nas zaopatrzono nie były z RPA, bo widniały na nich ulice, którymi przechadzali się sami biali. Teraz byłem jedynym białym w dzielnicy, gdzie wynajęto mi pokój z czarną rodziną, która ukrywa białego rugbistę.

„Element kryminogenny zabrał mi tupecik”

Skarży się też Dariusz Szpakowski, który po latach ciężkiej pracy czuje się wciąż nie dość doceniony przez chlebodawcę. Natychmiast po przyjeździe trafiłem na element kryminogenny, który bezczelnie pozbawił mnie tupeciku. Zarezerwowano nam wprawdzie miejsca w Johannesburgu, ale na kempingu, i to w namiocie dwuosobowym. Musieliśmy z Włodkiem Lubańskim spać w jednym śpiworze.

Zaniepokojonych przedłużającą się jego nieobecnością fanów Szpakowski uspokaja: korzystając z pośrednictwa mojego ukochanego portalu humorystycznego, chciałbym pozdrowić wszystkich moich fanów, a w szczególności męską część tego zbioru nieskończonego, dużych chłopców rozpalonych mistrzostwami świata.

Z niezadowolonymi żurnalistami solidaryzuje się po raz kolejny nieobecny na wielkiej imprezie Andrzej Zydorowicz: ja teraz wprawdzie mam zrazikowe zapalenie dróg moczowych i lekko niedomagam, ale mam żal i nie będę tego ukrywał – opowiada redaktorom NonNews łamiącym się głosem. Żona zapędza mnie do zbierania mszyc na naszej zadymionej śląskiej działce, a ja dostałem zaproszenie na turniej jako VIP. Nie pozwolono mi nigdzie pojechać. Gdy doniosłem małżonce o zaproszeniu, powiedziała, że mogę to ja jechać co najwyżej dupą po ławie. Dobrze, że chociaż TVP mnie trochę poratowała, przysyłając na działkę 15’-calowego czarno-białego Elemisa.

Na koniec Maciej Iwański, który podsumowuje: nie chcemy pracować w takich warunkach, a Darkowi faktycznie podłożono świnie, bo wiadomo, że Włodek jest oziębły. Mieliśmy oficjalnie w bazie TVP świnkę skarbonkę na bieżące wydatki, ale mam dowody, że bez naszej zgody Jońca zdefraudował półtora randa. Wszystko powiem, jeśli ktoś mi zrobi wreszcie konferencję prasową.

To chyba dobrze, że następna wielka piłkarska feta odbędzie się dopiero za dwa lata. Komentatorzy TVP znów dostaną zakurzone foldery Orbisu i tym razem ich zawartość będzie się całkowicie pokrywać z miejscem organizacji imprezy.

Źródło[edytuj]

www.glodno.art.com – portal wszystkich niezależnych głodnian.