Poradnik:Jak otworzyć butelkę wina

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru
Skocz do: nawigacja, szukaj
Medal.svg
Krajobraz po bitwie. A czy ty podołasz?

A więc jakimś cudem zaciągnąłeś do swojej piwnicy urocze dziewczę, przygotowałeś coś do jedzenia i nabyłeś butelkę przedniego wina. Nadszedł najważniejszy moment wieczoru[1], należy rozpieczętować flakon. Pewnym ruchem podnosisz ze stołu butelkę, dziewczę patrzy na ciebie z wyczekiwaniem.

Cholera, właśnie, jak otworzyć wino? Dyskretnie wyciągasz z kieszeni telefon, zadajesz pytanie niezawodnemu wujkowi Google i trafiasz na ten oto poradnik. Zatem do dzieła!

Przede wszystkim udawaj, że wiesz co robisz[edytuj]

Nie daj po sobie poznać, że nie masz pojęcia z której strony ugryźć problem, a najlepiej wcale nie gryź butelki, to kiepska taktyka[2]. Nie pozwól też, żeby twoja luba pomyślała, że korzystasz z naszej pomocy – przecież masz być w jej oczach najzdolniejszym człowiekiem świata, któremu wszelka asysta jest zbędna.

Metody[edytuj]

Dłonią[edytuj]

Po pierwsze upewnij się, że twoja butelka jest zapieczętowana korkiem. Jeżeli na szyjce ujrzysz zwykłą zakrętkę – nie musisz czytać dalszej części tego poradnika, ale za to stracisz nieco w oczach lubej. Wystarczy odkręcić, zadanie technicznie rzecz biorąc wykonane, ale noty za styl marne.

Korkociągiem[edytuj]

Czas na plan B…

Najłatwiejsza i najbardziej idiotoodporna metoda. Jeśli posiadasz ten śmieszny kawałek metalu zakręcony w helisę, wbij go śmiało w korek i wkręć. Dalsze postępowanie zależy od typu korkociągu jaki posiadasz, ale sprowadza się to do wyciągnięcia delikwenta z butelki. Udało ci się? Gratuluję, ubierz najbardziej szarmancki uśmiech, jaki jesteś w stanie z siebie wydobyć i nalej swojej lubej lampkę. Jeśli urwałeś korek lub korkociąg… Cóż, zostają jeszcze inne sposoby.

Butem[edytuj]

Metoda polecana przez speców od wszystkiego z internetu. Należy włożyć butelkę do buta i uderzać tym butem w ścianę lub coś równie twardego. Twoja ściana jest z karton-gipsu i właśnie zrobiłeś w niej dziurę? To dobra okazja do przeprowadzenia remontu. Rozbiłeś butelkę i twoja piękna biała koszula zmieniła kolor na ciemnoczerwony? Podobno takie są teraz w modzie, nic straconego.

Po inżyniersku[edytuj]

Potrzebne ci będą: śrubokręt, wkręt i łom. Możesz też zastąpić śrubokręt wkrętarką (-10 do siły, +10 do profesjonalizmu). Wkręć wkręt ruchem wkręcającym w korek, zakasaj rękawy i spróbuj go wyciągnąć łomem. Jeśli ci się uda, zaimponujesz dziewczęciu swym intelektem i zaradnością. Jeśli jednak coś zepsujesz, to może chociaż się uśmieje.

Maczetą lub bagnetem[edytuj]

Śmiałek przygotowujący się mentalnie do otwierania butelki bagnetem, warto zwrócić uwagę na właściwą odzież ochronną

Zdecydowanie najbardziej efektowna metoda, niestety wymaga też dużej wprawy i jest obarczona wysokim ryzykiem inwestycyjnym. Oprócz jakiegoś rodzaju narzędzia tnącego przyda się też krzepa fizyczna. Złap silnie butelkę i zdecydowanym ruchem odetnij szyjkę butelki. Nie odpowiadamy za obrażenia wynikające ze skaleczeń o szyjkę oraz latające po całym pomieszczeniu kawałki szkła. Przed spożyciem warto przefiltrować wino, by zminimalizować ryzyko połknięcia kawałka szkła.

Termodynamicznie[edytuj]

Wiesz co to przemiana izochoryczna? To podstaw sobie do równania Clapeyrona stałą objętość i zwiększ temperaturę… Nadal nic nie rozumiesz? Nie szkodzi. Do tej metody będzie ci potrzebny palnik lub inne równie wydajne źródło ciepełka. Po prostu ogrzej szyjkę, a korek powinien sam z siebie wyskoczyć[3]. Jest też szansa, że butelka wybuchnie ci w rękach. A jeśli użyłeś palnika acetylenowego to gówno ci wyjdzie, bo stopisz szkło butelki. Na plus – jeśli chciałeś przygotować grzańca to już nie musisz go podgrzewać.

Długopisem[edytuj]

Właściwie to zamiast długopisu możesz wykorzystać dowolne sztywne i podłużne ciało. Nie ma tu żadnej filozofii – po prostu wpychasz z całej siły korek do środka butelki. Wady: wino smakuje korkiem i wyglądasz jak idiota. Oczywiście wydostanie korka z tak otworzonej butelki bez jej niszczenia graniczy z niemożliwością.

Nożykiem[edytuj]

Metoda dla kompletnych desperatów, albo tych, którzy tak podziurawili korek korkociągiem, że nie da się go normalnie wyciągnąć. Weź nożyk lub jakiekolwiek inne narzędzie dziabiące i dziabaj korek po kawałeczku aż wydziabiesz. Co prawda noty za styl wręcz ujemne, a proces otwierania trwa na tyle długo, że w połowie dziewczę może się znudzić i zwyczajnie sobie pójść, ale cel osiągnięty. W najgorszym wypadku będziesz miał całą butelkę dla siebie.

A gdy wszystkie metody zawiodą…[edytuj]

…pozostaje modlić się, by korek sam wyskoczył.

Modly.jpg

Przypisy

  1. Lub drugi najważniejszy, zależy jak ci pójdzie
  2. Zęby bolą, a pogryziona butelka traci nieco na estetyce
  3. Jak? Mówiłem, podstaw sobie do Clapeyrona to ci wyjdzie…