Gujana
Gujana | |
---|---|
Herb Gujany | |
Stolica | Miasto Jerzego |
Dewiza | jeden naród, |
Hymn | „This time for Africa!” Shakiry |
Ludność | trochę mniej niż w Warszawie |
Język urzędowy | angielski |
Ustrój | republika korupcyjno-szantażowa |
Religia | protestantyzm i hinduizm |
Waluta | podróba dolara |
Gujana, Kooperacyjna Republika Gujany – państwo nad Oceanem Atlantyckim, graniczące z Wenezuelą, Brazylią i na wschodzie z Gujaną Holenderską.
Ustrój polityczny
Gujana to brytyjska kolonia o tymczasowym statusie niezależnej republiki, której stolica została nazwana na rozkaz księcia Williama. Gdy jego syn Jerzy zostanie królem, Gujana utraci niepodległość. Podobnie jak Polska, Gujana dzieli się na dwa wrogie obozy polityczne:
- Partnerstwo na rzecz Jedności Narodowej – obecna partia rządząca, gujański odpowiednik PiS. Nienawidzą imigrantów i chcą ich odsyłać do Indii.
- Ludowa Partia Postępowa – poprzednia partia rządząca odpowiedzialna za zrobienie z Gujany burdelu. Rozdawali wszystkim pieniądze na lewo i prawo.
- Sojusz na rzecz Zmian – mała, nieistotna partia, która weszła w koalicję z partią rządzącą. Za władzę wejdą w sojusz z każdym.[1]
Historia
Kraj ten był przez długi czas brytyjską pseudokolonią, a konkretnie lasem do którego ściągano najbardziej niebezpiecznych psychopatów, bandytów i morderców z Afryki. Kiedy Afroamerykanie przestali dawać się łapać w siatki, Brytyjczycy przeszli na łapanie Hindusów, stąd stanowią obecnie 20% mieszkańców kraju. W 1966 roku uzyskali niepodległość od UK, jednak świat zwrócił po raz pierwszy uwagę na ten kraj w 1978 roku, kiedy Jim Jones wybrał Gujanę jako stolicę swojej sekty i ściągnął tam 900 otumanionych Amerykanów. Jego następnym wyborem miała być Syberia, jednak amerykańskie służby szybko zauważyły podejrzany ubytek mieszkańców i pod presją dał swoim wyznawcom dwie możliwości: śmierć albo śmierć.
Geografia
Gujana jest opisywana jako państwo bardzo lesiste i górzyste, choć bardziej odpowiednimi słowami dla północnych prowincji kraju jest zanieczyszczenie i toksyczność. Północno-zachodnie terytorium jest pokazane na wenezuelskich mapach jako część należącą do nich, która jest pod okupacją gujańską. Wenezuela chętnie rozpoczęłaby wojnę, jednak z uwagi na ogromną inflację nie ma budżetu na wojsko[2].