Arctic Monkeys

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Zadbana gwiazda rocka. Lans aż bije po oczach

Who the fuck are Arctic Monkeys?

Alex Turner odpowiadający na pytanie kiedy kolejna płyta Arctic Monkeys

My propeller
Won't spin
And I can't get it started on my own.

Alex Turner o swoich problemach samotności

Get on your dancing shoes
You sexy little swine.

Oklepany tekst na podryw Alexa Turnera

Eh, dunno.

Typowa, rozbudowana wypowiedź Jamiego Cooka

Arctic Monkeys (pol. Arktyczne Małpy) – angielski zespół thrash-popowy który z małpami nie ma nic wspólnego. Alex Turner stwierdził, że nazwa zespołu jest chujowa. Chodzą plotki, że zespół ma jakiś fanów płci męskiej, lecz nie zostało to nigdy potwierdzone. Za powstanie AM datuje się trzydziestą sekundę Do I Wanna Know?, za rozpad – koniec utworu. Typowa szesnastka ogląda Do I Wanna Know? na redtube oraz maltretuje tamblerka screenami z teledysku do tejże piosenki. Pozostali fani stanowiący 1% bojkotują cały najnowszy album, powołując się na to, że zespół się sprzedał. Cenią oni sobie bowiem prawdziwe Arktyczne trash-popowe Małpy i ich solówki na bandżo.

Skład[edytuj]

  • Alex żel Turner (właśc. Alexander David Turner) – znany z kręcenia tyłkiem do piszczących szesnastek. Brzdęka na wiośle, myląc akordy średnio co dziesięć sekund. Pisze pseudoromantyczne teksty i śpiewa je swym rozszerzającym kolana głosem. Zaczesuje włosy na kilogram żelu, pali papierosy i wykrzykuje słowo fuck we wszystkich akcentach świata (nawet rosyjskim). Ma wadę wzroku, ponieważ słynie z noszenia okularów przeciwsłonecznych podczas nocnej jazdy samochodem. Uważa że Nick to pedał i nigdy nie nosi krótkich spodenek.
  • Jamie Coock Cook – gra na bandżo, ale od czasu do czasu dadzą popykać mu jakieś solówki[potrzebne źródło]. Kiedyś Cook robił chórki, ale potem zaczął się wstydzić i jednak się nie dotyka mikrofonu. Charakteryzuje go wyrafinowany, wręcz literacki język, którego można często posłuchać podczas wywiadów.
  • Matt Helders (właśc. Matthew J. Helders III) – wali w gary które kupił za oszczędności ze skarbonki tylko dlatego, że wszyscy inni mieli już gitary. Przy starszych piosenkach wykrzykuje co drugie zdanie falsetem. Od AM Alex uznał, że tylko on może moczyć majtki nastolatek swym głosem i wyrzucił mikrofony chłopaków do rzeki.
  • Nick O'Malley – po tym gdy Mr. Żel wywalił Grubego na zbity pysk, gra na szarpidrucie. Jak każdy basista ma nadzieję, że ktoś słyszy jego grę. Stylizuje się na Jezusa i podobno mówią na niego O'MyGod; chodzą plotki, że potrafi mówić.

Początkowo w zespole na basie udzielał się Gruby (Andy Nicholson), jednak w 2006 roku nie spodobał mu się pomysł trasy po USA. Chłopak nie życzył sobie, by Maki (których akurat tam na pęczki) kusiły go swoim kalorycznym jedzeniem, ponieważ od lat zmagał się z nadwagą. Zespół, chcąc załatwić sobie przychylność niebios, załatwił Jezusa na bas.

Koncertowo z Małpami występują jacyś brodacze na klawiszach, ale ich tożsamość pozostaje tajemnicą ludzkości. Czasami też wbija na koncert gayfriend Alexa, Miles Kane by dać mu buziaka, zapalić z nim fajkę i zagrać „505” dla tłumu szesnastek.

Dyskografia i epoki[edytuj]

Małpy mają na koncie sześć studyjnych albumów, z czego z najstarszymi czterema zapoznają się jedynie prawdziwi fani. Zespół z okazji każdej płyty przygotowuje unikalny styl, zarówno muzyczny, jak i wizualny. Można więc mówić w ich przypadku o sześciu płytach i sześciu epokach:

  • Kimkolwiek ludzie mówią że jestem, tym nie jestem – debiutancka płyta z gościem z fajką na okładce, opowiadająca o nieudanym zarywaniu do dupeczek, butach do tańca, wampirach, braniu kogoś na chatę[1], widoku z popołudnia i patoli oraz prostytutkach. Stylizacja: ubogie pryszczate chłopaczki z sąsiedztwa, które bez zbędnych ceregieli wychodzą na scenę i grają. Muzyka w stylu pop rocka, post metalu, grunge'u;
  • Najulubieńszy najgorszy koszmar – płyta z dziwnym domkiem na okładce, mhroczniejsza niż poprzednia, poruszająca tematykę kominiarki, starych żółtych cegiełek i łamania nosa. Stylizacja: w zasadzie to samo, co przy okazji poprzedniego albumu;
  • Chujoza – trzecia, dość dziwacznie ozdobiona, mówiąca o niebezpiecznych zwierzętach, śmigłach, rączkach jubilera i tajemniczych drzwiach, co wszystko wzięte do kupy brzmi jak poszczególne elementy składające się na dobrego pornosa. Stylizacja: chłopaki wzięli się za wyleczenie trądziku, a że leki dermatologiczne to droga impreza, to w tym okresie krucho było z kasą, więc chłopaki postanowili zaoszczędzić na fryzjerze; wszyscy bez wyjątku zarośli jak małpy w zoo i po raz pierwszy odnieśli się do nazwy zespołu. Muzykę zaczęli wykonywać typowo popową z domieszka disco polo, cóż za zmiana w stylu.
  • Patrz na niego, gdy go ssiesz – płyta o dość dosadnie brzmiącym tytule i okładce, która tegoż tytułu nie pozwala przeoczyć, jednak oficjalnie utrzymuje się, że wyrażenie suck it and see jest angielskim idiomem oznaczającym spróbuj sam i się przekonaj. Wszyscy jednak doskonale wiedzą, co autor miał na myśli, w myśl reguły, że trochę dosłowności jeszcze nikomu nie zaszkodziło. Album opowiada o piorunach, czarnej melasie, niesiadaniu na krześle i scenach z biblioteki. Stylizacja: chłopaki w końcu udali się do fryzjera(poza nickiem). Alex od pewnego momentu żel do włosów pozostaje w jego stałym (nad)użyciu. Zaczęli wyglądać na kinderrockmanów – skórzane kurtki, okularki i motory pożyczone od ojca. Muzyka popowa, o kalifornijskim brzmieniu, ale nadal post metal/ pop rock/trash pop.
  • AM – jedyna według 99% fanów zespoły płyta małp. Kinderrockmanom naprawdę skończyły się pomysły i stwierdzili, że jebną pierwsze litery zespołu na okładkę, bo pewnie i tak nikt nie zauważy. Stylizacja: Więcej sprzętu niż talentu, muzyka to nadal post metal/trash pop. Płyta wielokrotnie polecana przez Zenka Martyniuka.
  • Spokojny hotel z kasynem – Alex po pięciu latach narzekania, że nie mają już prawie prawdziwych fanów, ruszył cztery litery i sam skomponował wszystkie piosenki, a do tego napisał teksty i zrobił okładkę. Wciska wszystkim, że to płyta całego zespołu, a nie jego. Przez wydanie całych swoich oszczędności na żel, musiał przestać chodzić do fryzjera, więc zapuścił włosy i zarost, doprowadzając do skraju rozpaczy wszystkie tamblerki. Cała czwórka przerzuciła się na styl lat 60., co również krytykują ci, którzy nie uznają innego albumu niż AM i skórzanych kurtek. C00l music zmienił zmienili na powolne smęty o miłości. Więcej tu pianina niż gitar, a Matt zasypia na perkusji.

Najważniejsze piosenki[edytuj]

  • I Bet You Look Good on the Dancefloor (pol. Założę się, że dobrze wyglądasz na parkiecie) – debiutancki singiel o tym, jak to Alexowi spodobała się laska tańcząca jak robot, mimo że nie ma na imię Rio i cały czas puszcza oczka;
  • Do I Wanna Know? (pol. Czy chcę wiedzieć?) – komercyjny hicior o rozkminach Alexa na temat nieodwzajemnionej miłości. Według gimbusiar znajomość jedynie tej piosenki już wystarczy, by chodzić i mówić, że się słucha Arctic Monkeys.
  • Fluorescent Adolescent (pol. Fluorescencyjny nastolatek) – refleksje o przemijaniu i dorastaniu, smuteczki, jak to nic nie pobije przeszłości i wyzywanie jakiegoś chłopca od chu… no brzydko. A to wszystko w wesołej melodii i w towarzystwie biegających clownów;
  • Why'd You Only Call Me When You're High? (pol. Czemu dzwonisz do mnie tylko jak się naćpasz?) – jak w tytule. Alex wybrał się na melanż, nafaszerował tym i owym, a następnie wykonywał niekontrolowane telefony w dziwnych porach. Na teledysku pięknie się przewraca, a szesnastki myślą że tylko udaje.
  • R U Mine? (pol. Czy jesteś moja?) – w skrócie: Alex tęskni za pewną panienką którą sam rzucił a teraz płaczę na wokalu jaki z niego debil. Ciekawy teledysk nagrany w samochodzie, z czego Matt prowadzi pod wpływem, będąc tak upitym iż uderza pałkami o kierownice myśląc, że gra na perkusji, Nick zabawia się z tyłu w miłym gronie, Cookiego widać gdzieś tam w międzyczasie w kamerce cofania(wciera odzywkę we włosy) a mr. żel z powodu wady wzroku siedzi w okularach przeciwsłonecznych. Zatem równie dobrze piosenka o takim teledysku mogłaby nosić tytuł R U Blind?;
  • When the Sun Goes Down (pol. Gdy zachodzi słońce) – opowieść o sheffieldzkich panienkach lekkich obyczajów: jak to nie przyjmują płatności kartą, są zainfekowane, wsiadają do Fordów Mondeo i takie tam. A to wszystko, gdy zachodzi słońce. Za dnia Sheffield jest podobno całkiem normalnym miastem (podobno)

Ciekawostki[edytuj]

  • W początkowych latach działalności Małpy pojawiały się na galach rozdania nagród w kontrowersyjnych, lubieżnych przebrankach.
  • Obecnie na takich galach Alex ma w zwyczaju upuszczać mikrofon na ziemię i informować, że wedle potrzeby można mu wystawić rachunek za tenże.
  • Nick został przyjęty do zespołu na wariata, bo Grubego trzeba było szybko wyrzucić, więc musiał się nauczyć dotychczasowego repertuaru w dwa dni i kij z tym, że akurat miał złamaną rękę, bo poprzedniej nocy po pijaku dał komuś w dziób.
  • Matt oprócz bębnienia u Małp także klei rapsy i pracuje w pizzerii.
  • Alex ze swoim wcześniej wspomnianym gayfriendem Milesem Kanem (znani jako The Last Shadow Puppets) wypuścił jedną płytę, po gorącej nocy w 2015 postanowili nagrać kolejną.
  • Alex nagrał również akustyczne smęty jako soundtrack do filmu Submarine, o którym nikt nigdy nie słyszał.
  • Alex potwierdził, że gdy znudzi go granie w AM otworzy własną firmę produkującą okulary przeciwsłoneczne.
  • Alex napisał petycję o zakazanie produkcji krótkich spodenek na terenie UK.
  • Obecnie Gruby prowadzi jakiś bar w Sheffield i dał se siana z graniem na basie.

Zobacz też[edytuj]

Przypisy

  1. Wiadomo w jakim celu, odpowiedź w tytule czwartego albumu