Malfoyowie

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru

Szablon:Twesoła, kochająca się (i szlamy) rodzinka, obrzydliwie bogata i czysta, przy czym nie jest to absolutnie nic złego, poza tym, że stanowi fundament rasizmu u magików. W przeciwieństwie do rozrosłej Weasley Family jest raczej kameralnym gronem. Zasłynęła w powieści głównie tym, że najmłodsza Malfoyowska latorośl, Draco, jest zaciętym wrogiem Harrusia (w blogaskowej literaturze jest oczywiście jak najbardziej odwrotnie) i obraża jego ziomów.

Skład

  • Szablon:Tbogaty pan domu, właściciel swojego dworu, żony i syna. Obłudnik, rasista, nacjonalista i antysemita w jednym. Podnóżek Włodzimierza. Krążą plotki – których Lucjusz za nic w świecie nie dementuje, więc chyba są prawdą – jakoby Lucyfer Lucjusz miał reklamować rozjaśniacz do włosów z Loreala. Zoofil, lubi sobie dogadzać i pawie lub też lubi sobie dogadzać pawiami/penisami.
  • Szablon:Tponoć młoda, wysoka i piękna blondyna (w filmie: po czterdziestce, 163 cm i czarno-białe kłaczki). Bardzo kocha swojego synalka, któremu kupuje markowe ubrania i piecze ciasteczka. Kocha również swojego męża, choć w szóstej części narzucała się nieco Snape'owi. Lubi macać chłopaczków pod koszulką. Ma dwie siostry, z których jedna trafia do wariatkowa, bije wszystkich i na końcu sama pada ofiarą wściekłej mamuśki.
  • Szablon:Tposiadacz dwóch australopiteków, tchórzliwy, rozpieszczony bachor, wróg szkolny nr jeden Chorego Portiera.[1] Jeden z czołowych bohaterów literatury blogaskowej (ponad 50% blogasków w parze z Hermioną, 40% z samym Pottusiem, 9% z Rudą, 1% reszta pajaców), amant i waleczny woj. W „Księciu Półkrwi” dostaje od Voldka supermisję – ma zabić Dropsoholika. Misja kompletnie mu nie wychodzi, za to świetnie daje sobie radę jako truciciel i szaman. Histeryk, mazgaj i jęczek w jednym. Hajtnął się z jakąś laską, której nazwisko pada może raz w całej serii. Ma z nią dziecko o wdzięcznym imieniu Scorpius.
  1. Co Ona w nim widzi? Może to że jest blondynem i ma umiejętności magiczne.Pier... idę się przefarbować. Może wtedy się ze mną umówi...