Krykiet

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru
Medal.svg
W.G. Grace – legenda krykieta, wspaniały gracz, Żyd i twórca wielu technik krykietowych... No co?! Był wspaniałym graczem....
Przykładowy mecz krykieta
George Bush wybija na sześć. Tym uderzeniem zapewnił sobie zwycięstwo w wyborach z Alem Gorem

right|thumb|250px|Według Angoli to jest śmieszne... My tu niewiele widzimy śmiesznego, bo nie rozumiemy krykieta...

Plik:2947.jpg
Łopata – jeden z oficjalnie zatwierdzonych rodzajów kijów do krykieta

right|thumb|250px|Jacques Rudolph, fielder drużyny Yorkshire zabija gołębia piłką podczas meczu. Jedni mówią, że przypadkiem, ale plotka iż po meczu na szafce narysował przekreślonego gołębia mówi, że jednak celowo... UWAGA! FILMIK MOŻE BYĆ UZNANY ZA BRUTALNY PRZEZ EKOLOGÓW GDYŻ GINIE NA NIM ZWIERZĘ! right|thumb|250px|W tym filmiku możemy zobaczyć, że krykiet 1. Nie jest taki łatwy jak się wydaje 2. Krykiet naprawdę może zaboleć... Au...

On trzyma jego (swojego?) penisa wicketa kija...
Sprzęt krykietowy ma uniwersalne zastosowanie
Zawodnicy umierają z nudów podczas meczu testowego
Sędzia Billy Bowden też...
Bycie grubym Anglikiem z Północy niekoniecznie musi przeszkadzać w grze w krykieta
Typowy no ball(s)

Krykiet jest niemożliwie nudny... Możesz grać pięć dni i wciąż nie wiedzieć kto wygrał... To jak uprawiać seks pięć dni, w którym żadna ze stron nie miała orgazmu

Stanisław Jerzy Lec o krykiecie

O co, kurwa, chodzi w krykiecie?

Przeciętny Polak o krykiecie

A! To w to grała Alicja w Krainie Czarów?

Przeciętny Polak mylący krykiet z krokietem...

Lubię krokieciki!

Czytelnik myli krokieta z krokietem

Cieszę się, że baseball dał narodziny innym sportom, takim jak krykiet

George W. Bush myląc dziecko z ojcem...

Wow! A myślałem, że już nie ma nic bardziej powolnego od baseballu!

Amerykanin o krykiecie

W krykiecie nie jest ważne kto zdobywa punkty. Tu chodzi o współpracę w drużynie a nie o indywidualne popisy

Włodzimierz Szaranowicz o krykiecie, jednak tradycyjnie nie potrafiący powiedzieć niczego sensownego

Krykietangielski sport zespołowy, będący wersją demo bejsbolu. Jest to sport z najdłuższym na świecie czasem gry, co doprowadza samych graczy do różnych form schizofrenii. Ponieważ jednak nie wszyscy rozumieją problemy Anglików, ten możliwie bezcelowy i głupi sport pozostał popularny tylko w Cannonball Commonwealth.

Historia krykieta

Krykiet to sport, który zaczynał jako wiejska rozrywka, a skończył jako full professional team sport. Rozwinięty, oczywiście, przede wszystkim przez Żydów, którzy rozwijali go w czasach średniowiecznych, a potem nowożytnych dzięki filantropijnemu sponsorowaniu meczów organizowaniu zakładów bukmacherskich. Żydem, który najbardziej przyczynił się do rozwoju krykieta był W.G. Grace, który sam wymyślił większość technik gry. Można było poznać go na odległość po bardzo długiej i bujnej czuprynie... eee... no... grzywie... no, kurwa, brodzie! No, Żydzi mają brody, to nie nasza wina, że W.G. Grace był stereotypowym Żydem!

Natomiast drugim godnym odnotowania graczem był Australijczyk Donald Tusk Bradman, którego tak nie lubili Anglicy, że podczas meczów rzucali w niego piłką i tak powstała technika rzutu Wyjeb Kangurowi.

Mało tego, sport ten był rozwijany także przez rasizm. Za czasów apartheidu, reprezentacja RPA została wykluczona z międzynarodowych organizacji po tym, jak zabronili Angolom przyjechać do ich kraju na tournée, bo mieli w składzie czarnego brata. Potem RPA płaciła graczom różnych krajów, by tworzyli jednorazowe drużyny, które przyjeżdżały do RPA i grały z białymi Afrykanerami. Doprowadziło to do serii zawieszeń graczy, którzy przystąpili na takie propozycje. Ale nawet dożywotnie zawieszenie było niczym przy pieniądzach płaconych przez białych Afrykanerów. Tak czy inaczej, wpłynęło to na rozwój dyscypliny.

Na rozwój dyscypliny wpływ mieli też kibice, których umieralność podczas meczów, gdy na słońcu trzeba siedzieć kilka godzin dziennie, drastycznie wzrosła. Wprowadzono mecze krótsze oraz, w Australii, sztuczne oświetlenie.

Nazwa krykiet, mimo iż to sport angielski, ma pochodzenie francuskie[1] i wywodzi się ze starofrancuskiego słowa criquet, oznaczającego rodzaj maczugi.

Zasady krykieta

Niestety, nie wszyscy rozumieją problemy Anglików i większość ludzi na świecie nie jest w stanie zrozumieć ogromu zasad krykieta, gdyż próba ich pełnego zrozumienia doprowadziła już do oficjalnie odnotowanych przypadków zlasowania mózgu i samozapłonu ciała. Jakkolwiek postanowiliśmy przytoczyć tu podstawowe zasady.

Sprzęt i strój

Sprzęt podstawowy:

  1. Gracze używają piłki zrobionej z korka od butelki po tanim winie obwiniętego onucą o dowolnym obwodzie, średnio około 23 centymetrów.
  2. Gracze mogą używać do odbijania piłki następujących przedmiotów:

Gracze mają na sobie podczas meczu:

  • ochraniacze na jaja (podstawa);
  • kaski;
  • okulary przeciwsłoneczne;
  • koszulki polo;
  • swetry.

Na wyposażenie pola gry składają się:

  • wicket (jak z Something Wicked This Way Comes...};
  • linia wyznaczająca granice pola gry (tak, jest oficjalnie na liście sprzętów);
  • dwa ekrany po bokach boiska, na których znudzeni sędziowie i zawodnicy mogą oglądać swoje ulubione seriale.

Zasady gry

To ciekawe, że w krykiecie dwie zawodowe drużyny mogą na życzenie obu stron zmienić oficjalne zasady gy. Jednym z powodów takiego postępowania może być na przykład fakt, iż sami zawodnicy nie znają wszystkich zasad, przez co mogą tworzyć własne. Najczęściej zmienianą zasadą jest dozwolenie rzutu w formie toczenia piłki po ziemi, co następuje, gdy bowlet (miotacz) nie potrafi normalnie rzucić (zbowlować[2]) piłki.

Podział graczy

W obu drużynach gra po 11 graczy. Są trzy pozycje na boisku:

  • Batman (Batsman) – odbija piłkę np. deską do prasowania, a potem lata od jednej bramki do drugiej i zdobywa rany.
  • Bowler – gracz w kręgle, rzuca korkiem owiniętym onucą w stronę batmana, próbując zrzucić wicketa.
  • Trzymacz wicketa – trzyma wicketa[3]. Jego zadaniem jest łapanie nadlatujących onuc i dotykanie nimi wicketa batmana.
  • Fielderzy – podczas gry w krykieta, 97% czasu gry, fielder spędza właściwie nie grając w krykieta. Dlatego wymyślono całą listę pozycji fielderów, aby zmusić graczy do spędzenia weekendu do stania w bezruchu na trawiastym podłożu i z bardzo rzadka łapiąc piłkę zanim ta doleci do końca boiska. Z grubsza ich zadanie polega na oglądaniu przelatujących ptaków. Od czasu do czasu fielderzy zdają się zrobić kilka kroków w stronę bowlowanej piłki, czasem także bijąc brawo. To prawdopodobnie dla uniknięcia zakrzepicy żył głębokich, na którą to chorobę często narzekają krykieciści... Fielderzy mają specjalne nazwy w zależności od tego, gdzie stoją, a także dziesiątki pododmian danych głównych, np. głupi, głęboki, kwadratowy... I tak, są:
    • Majtki (Slips)
      • np. Głupie majtki (Silly slips)
    • Gul (Gully)
    • Środkowo-wicketowy (Mid-Wicket)
    • Włączany od środka (Mid-on)
    • Wyłączany od środka (Mid-off)
    • Kwadratowo nogi (Square leg)
    • Punkcik (Point)
    • Trzeci do 3some (Third man)
      • np. Trzeci do gejowskiego 3some (Deep third man)
    • Pokrywka (Cover)
  • Biegacz – jeżeli batman ma kontuzję i nie może biegać, może wybrać z rezerwowych biegacza, któremu najpierw musi oddać ubranie, potem biegacz musi robić za niego wszystko oprócz odbijania. Jeśli batman wyzdrowieje do końca meczu, biegacz siada na ławie.
  • Rezerwowy – zgodnie z zasadami, rezerwowy może zastąpić każdego kontuzjowanego gracza, ale nie może odbijać, rzucać, trzymać wicketa ani być kapitanem.... Generalnie rezerwowy siedzi i się nudzi (ew. stoi i się nudzi)...

Mecz

Mecz krykietowy to... no... no właśnie ciężko wyjaśnić komuś, kto nigdy nie widział meczu krykietowego, jak ten może trwać pięć dni, jeśli są tylko cztery inningsy... Ale z grubsza:

Mecze krykietowe dzielą się na trzy rodzaje:

  • Mecze testowe – trwają kilka dni po min. 6 godzin dziennie[4]. Jest to tradycyjna forma rozgrywania meczu krykietowego. Dzieli się na cztery inningsy i po sześć piłek na ołwer. Nazwa pochodzi od tego, iż mecz ten to test dla graczy. Test wytrzymałości, sprawności, odporności na stanie w trzydziestostopniowym upale oraz, gdy się gra na pozycji fieldera, zabijania czasu podczas kilkugodzinnego stania i czekania na piłkę trafiającą w stronę danego fieldera rzadziej niż raz na godzinę...
  • Mecze jednodniowe (ODI) – z litości dla graczy, a przede wszystkim kibiców, wprowadzono w pewnym momencie mecze jednodniowe z ograniczoną liczną 50 ołwerów na drużynę.
  • Twenty20 – to już łaska Boga, a nie litość. Mecze Twenty20 trwają tylko trzy godziny!

Mecz rozpoczyna się od rzutu monetą (do kieszeni sędziego), a potem zaczyna się rzucanie i odbijanie. I oczywiście rany. Ponieważ mecze są długie, w ich trakcie są ogłaszane oficjalne przerwy na obiady, herbatę i alkohol.

Gra się na takim samym boisku, jak do ciotofutbolu, chociaż to gracze w futy przejęli boiska od krykiecistów, którzy de facto byli pierwszymi graczami w futbol australijski, który był rozrywką podczas przerw międzysezonowych.

Podstawową jednostką meczu jest ołwer, tak jak w matematyce metr, ale metr dzieli się np. na centymetry, a ołwer na rzuty.

W ołwerze następują rzuty bowlera i biegi batmana. Ołwer trwa 6 rzutów bowlera, ale tych rzutów może być więcej, jeśli bowler zrobi jakiegoś łajda, albo zrobi no ball (o tym później), co może przedłużyć ołwera nawet do 10 czy 20 rzutów, ale w statystykach i tak zostanie zapisane, że ołwer jak każdy inny miał 6 rzutów. W ołwerach zdobywa się rany. Ołwery składają się na inningsa, a inningsy składają się na mecz wedle schematu:

Innings to tajemnicze określenie określające część meczu, której Wikipedia opisuje jedynie zakończenie, a następuje ono poprzez:

  • Wyeliminowanie 10 batmanów (tzw. All out, czyli wszyscy poszli won).
  • Kapitan powie, że ma wszystko w dupie, a jego drużynie nie chce się grać.
  • Drużyna wygra mecz[5].
  • 10 z 11 graczy umrze z nudów lub zaśnie.

Na wynik meczu krykietowego składają się rany, ołwery, inningsy i wickety. Celem drużyny jest zdobywanie runów i bronienie wicketów (ew. bronienie wicketów).

W piłce nożnej wynik zapisujemy np. Odra 2:0 Górnik, ale w krykiecie nie może być tak łatwo. Oto mózgojebne wyniki meczów krykietowych:

  • W czasie Mistrzostw świata w krykiecie 2007, w meczu Sri Lanki z Karaibami, odbijająca jako pierwsza Sri Lanka zdobyła 303 runy, tracąc przy tym pięć wicketów i odbijając przez wszystkie 50 overów – 303/5 (50 ov). Odbijająca jako druga w tym meczu reprezentacja Karaibów zdobyła 190 runów, tracąc przy tym wszystkich 10 wicketów, to wszystko w trakcie niecałych 45 overów – 190 (44.3 ov). Mecz wygrała Sri Lanka różnicą 113 runów
  • W I teście w Brisbane w czasie serii Ashes 2006/07 pomiędzy Australią a Anglią reprezentacja Australii odbijała jako pierwsza i zdobyła 602 runy w pierwszym inningsie, odbijająca następnie Anglia zdobyła 157 runów. Kapitan drużyny australijskiej, Ricky Ponting, nie skorzystał z prawa follow on i zdecydował się odbijać ponownie - Australia zdobyła 202 runy, tracąc przy tym jeden wicket, po czym Ponting zdecydował zadeklarować. Odbijająca jako ostatnia Anglia miała cel 648 runów, aby wygrać ten mecz (suma dwóch inningsów Australii minus pierwszy innings Anglii plus 1). W rzeczywistości Australia zbiła 10 wicketów Anglii, pozwalając przeciwnikom zdobyć 370 runów. Zapis takiego meczu wygląda następująco: Australia 602 i 202/1d, Anglia 157 i 370. Australia wygrała 277 runami.
  • Jeśli zaś w meczu drużyna odbijająca jako ostatnia wygra mecz, wynik ogłasza się, że drużyna np. Australia pokonała np. Bangladesz sześcioma wicketami (bo tyle im zostało). Dlaczego nie można by wtedy po prostu ogłosić wyniku w różnicy runów? Nie wiadomo...

Mecze krykieta mogą się zakończyć nierozstrzygnięciem, gdy spadnie deszcz.

Mecze krykieta mogą skończyć się remisem, ale w przypadku krykieta o remis trudniej niż o wygraną w Totolotka. Mianowicie w całej historii krykieta remisy w meczach testowych odnotowano tylko dwa razy. W ODI i Twenty20 czasami się zdarzały, ale można je było rozstrzygnąć bowl-outami jak shootoutami - karnymi w piłce nożnej, z tą różnicą, że w bowl-outach gracze kolejno rzucają w niebronione bramki (a i tak bywa że nie trafią...), a w karnych w piłce nożnej w bramce zawsze stoi jakiś pajac.

A samo zakończenie meczu... O ile w meczach jednodniowych i Twenty20 kończą się gdy skończą się ołwery, to nie bardzo wiadomo kiedy następuje zakończenie meczu testowego, skoro nie ma ograniczeń w czasie...

Generalnie gra jest długa, bo pomiędzy zagraniami gracze się ociągają, rozgrzewają, przeciągają, ziewają, zasypiają, rozmawiają etc... Na szczęście w meczach jednodniowych i Twenty20 sędziowie popędzają graczy. W meczach testowych mogą się ociągać niemal w nieskończoność.

Czyli generalnie rzut, odbicie, run, rzut, odbicie, run + eliminowanie, no balle i wide'y i tak przez pięć dni sześć godzin dziennie! Czyż to nie brzmi ekscytująco?

Kibice

Podczas meczów krykietowych liczba widzów zmniejsza się wprost proporcjonalnie wraz z upływem czasu meczu (t) oraz zmiennej x – deszczu. Mecz może się zakończyć przedwcześnie, gdy wszyscy kibice pójdą do domu.

Krykiet ma jednak miliony kibiców w Indiach, gdyż to jeden z dwóch sportów (obok hokeja na trawie), w którym Hindusi jako tako się liczą...

Rzucanie

Jestem pierdolnięty! Zaraz wyeliminuję batmana!

Pokręcony bowler o sobie

Bowlerzy rzucają korek w określony sposób. Biegną w taki sposób jakby dostawali padaczki (mniej więcej jak ten koleś), a potem rzucają. Sędziowie muszą mieć kątownik w oku lub ręku, bo bowler nie może rzucić piłki mając zbyt mocno zgięty łokieć (jak zegną za mocno, to podczas obrotu wokół ramienia, łokieć się prostuje, a jest to niedozwolone (prostowanie jako akcja, nie sam fakt prostego łokcia)). Najbardziej może się podczas obrotu rozprostować o 15 stopni, czyli bowler nie powinien go zgiąć na więcej niż 15 stopni[6] Jeżeli bowler notorycznie zgina i rozprostowuje łokieć zbyt mocno, sędzia może mu go złamać, a potem wsadzić w szyny, wtedy na bank go nie zegnie ani nie rozprostuje. Hindusi notorycznie wykorzystują na pozycjach bowlerów ludzi ze zdegenerowanymi łokciami, którzy nie mogą zgiąć łokcia (a wśród miliarda Hindusów jest takich sporo). Dzięki temu Hindusi mają najniższą statystykę no ball.

Doświadczeni bowlerzy poprzez konieczność dziwacznego wyginania się podczas bowlowania (muszą dziwnie podskoczyć, przekręcić się, obrócić ramię wokół stawu i wylądować dziwnie ugiętym), na starość znacznie częściej cierpią na reumatyzm i artretyzm niż przeciętni ludzie.

Bowler ma dwa zadania: eliminowanie batmanów lub zapobieganie zdobywania runów przez batmanów. Dzięki temu bowler może zdobyć kilka achievmentów:

  • 10 wickets in a match – zdobycie dziesięciu wicketów w meczu to coś jak zdobycie dziesięciu goli w piłce nożnej. Nagrodą za 10 wicketów w meczu jest możliwość zabrania do domu zestawu trzydziestu stumpów[7] i możliwość zbudowania palisady wokół skalniaka z roślinami.
  • 10 wickets in an innings – zdobycie dziesięciu wicketów w inningsie przez jednego bowlera jest równie prawdopodobne co zdobycie 30 goli w meczu przez jednego piłkarza, ale ponoć jest to możliwe i komuś się udało. Nagroda jest taka sama jak przy 10 wicketach w meczu.
  • 5 wickets in an innings – za zdobycie pięciu wicketów w innningsie bowler otrzymuje pochwałę od komentatora i wpis do statystyk (za 10 też, ale wickety w ogródku są fajniejsze).
  • Hat-trick[8] – hat-trick to zdobycie trzech wicketów w trzech kolejnych rzutach. Rzadkie, ale się zdarza. W nagrodę bowler otrzymuje kapelisz (ang. hat, stąd hat-trick).
  • Maiden over – kiedy w overze bowler nie odda przeciwnikowi ani jednego punktu, ogłasza się ołwer dziewiczy. Po takim ołwerze bowler idzie do szatni, gdzie przyprowadza mu się dziewicę, z którą może zrobić co zechce (może ją na przykład zjeść tradycją smoków z baśni). Po załatwieniu tego i owego bowler wraca do meczu. Stąd zasada, że bowler nie może odbijać w dwóch kolejnych ołwerach, właśnie na wypadek, gdyby ołwer był dziewiczy.
  • 69/2 – każdy bowler wie, że 69 dla dwóch[9] to wynik nie najgorszy, zwłaszcza jeśli dotyczy gry przeciw najlepszym batmanom drużyny przeciwnej. Po osiągnięciu takiego wyniku bowler może iść do szatni, aby zabawić się w 69. Albo z dziewicą, jeszcze nie oddaną na dziewiczy ołwer (po tym i tak zostanie dziewicą; technicznie), albo z wyeliminowanym batmanem, jeśli obaj są gejami.

Istnieje kilka typów bowlerów:

  • Szybki bowler (Fast bowler) – robi wszystko aby mecz czym prędzej się zakończył.[10]
  • Leniwy bowler (Medium pace bowler) – ma wszystko gdzieś, bo gra w krykieta i tak jest lepsza niż powrót pod pośredniaka.
  • Pokręcony bowler (Spin bowler) – Anglicy są rozsądnym narodem i pozycja pokręconego bowlera jest zarezerwowana dla niepełnosprawnych i chorych psychicznie.

Ponadto każdy typ bowlera ma multum różnych rodzajów rzutów, które różnią się głównie sposobem ułożenia palców przy rzucie i sposobem lotu piłki.

Typy rzutów

Istnieje wiele typów rzutów, którymi bowler może zaskoczyć lub zabić batmana. Trzy główne to:

Fast bowling z założenia używany przez szybkich bowlerów polega na rzuceniu piłki tak szybko, aby zrobić dziurę w czasoprzestrzeni i zaprzeczyć prawom fizyki. Glenn McGrath swego czasu rzucił do Stephena Hawkinga tak szybko, że wytworzył czarną dziurę, powodując u Hawkinga stwardnienie rozsiane. Hawking stworzył wtedy swoją teorię czarnych dziur. Ponieważ jednak nie wszyscy rzucają jak Glenn McGrath, dziś mianem fast bowlingu określa się piłki lecące w granicach 110 kilometrów na godzinę lub szybciej. Piłki takie nie są jednak w stanie zniszczyć czasoprzestrzeni, a co najwyżej kaski przeciwników.

Pace bowling to technika leniwych bolwerów oraz nieutalnetowanych fast bowlerów, którzy nie potrafią zbyt szybko rzucać piłek, a do tego szybko się męczą przez co ich piłki schodzą poniżej stu na godzinę. Potem leniwy bowler gdy się zmęczy, może zmienić rzucającą rękę i wywołać kilka wide albo no ball co sprawi, że batman dostanie histerycznego ataku śmiechu, po czym bowler może znów zmienić rękę na lepszą i zaskoczyć batmana bouncerem.

Spin bowling to niezwykła i nieco nienormalna technika używana przez niedorozwiniętych umysłowo bowlerów. Polega na kręceniu się w kółko w miejscu tak długo, aż nie spadnie czapka z głowy, po czym należy rzucić piłkę w stronę batmana. Tylko jedna osoba w historii opanowała tę technikę perfekcyjnie. Jednak używanie tej techniki uszkadza mózg jeszcze bardziej. Muttiah Muralitharan opanował technikę spin bowlingu w sposób sugerujący, że rzuca (chuckuje) a nie bowluje. Natomiast Shane Warne opanował technikę chuckingu udając, że to spin bowling.

Istnieje szereg konkretnych rzutów bowlingowych. Oto niektóre:

Off spin (wyłączony spin) kiedy bowler ogłosi off spin, oznacza to, że do końca inningsu nie można korzystać z technik spinnerskich.

Leg spin (skręcana noga) polega na rzuceniu podkręconej nogi ssaka parzystokopytnego w stronę batmana. Gruby Australijczyk (tak, Shane Warne) twierdził, że opanował tę technikę, ale analizy video temu zaprzeczyły.

Special delivery (specjalna dostawa) ma miejsce gdy kapitan drużyny w trakcie meczu zamówi pizzę z anchois lub grzybami.

Full toss (pełny rzut) następuje gdy piłka rzucona w stronę batmana nie odbije się od ziemi i złamie mu kij w połowę. Kiedy połówka kija zostanie złapana przez wicket-keepera, batman zostaje wyautowany.

Bouncer (odbijany) ma miejsce gdy piłka odbije się przed batmanem i poleci wysoko w stonę jego głowy, odrywając ją. Jeśli wicket-keeper złapie głowę, batman wypada, kiedy głowa trafi na dach stadionu, drużyna zdobywa sześć punktów.

Beamer (headshot) to śmiertelny atak celowany bezpośrednio w głowę batsmana najczęściej ją miażdżąc lub rozbryzgując kości dookoła.

Yorker (yorker) ma miejsce gdy Yorkshire terrier wbiegnie na boisko i zostanie trafiony przez piłkę.

Chinaman (Chińczyk) to inaczej rzut malutkim Chińczykiem w stronę odbijającego. Gdy ten rozczłonkuje Chińczyka zdobywa sześć punktów. Gdy Chińczyk chwyci go za głowę, wypada poprzez LBW.

Slower ball (wolniejsza piłka) ta piłka jest opóźniona w rozwoju, więc wolniejsza, i najczęściej ma problemy na skoncentrowaniu się na swoim głównym celu: wyeliminowaniu batmana.

Googly (Google.com) Google.com przyłączyło się do akcji pełnosprawni w pracy i objęła patronat nad jednym rzutem pokręconych bowlerów, który nazwano po nazwie firmy Googly.

Long hop (długi hop) to technika australijskich krykiecistów, którzy przed rzutem oddają kangurzy skok, a dopiero potem wypuszczają piłkę.

Leg break (łamignat) to rzut mający na celu konkretne złamanie nogi batmana.

Leg cutter (ścinacz) to rzut mający na celu konkretne odcięcie nogi batmana, które co prawda oddaje punkt poprzez leg bye, ale batman i tak wypada.

Underarm (podręczny) to styl rzucania po babsku, choć to mężczyźni introdukowali go jako pierwsi. W dawnych czasach był podstawowym typem rzutów. Z czasem stał się niedozwolony, po tym jak został efektywnie wykorzystany przez Australijczyków do pokonania Nowej Zelandii w meczu One Day International w 1981, kiedy to za pomocą toczenia piłki po ziemi uniemożliwiali Nowozelandczykom wybijanie piłek na sześć (underarm incident). Jednak jeśli dwie grające drużyny nie potrafią bowlować inaczej, mogą uzgodnić przyzwolenie na takie rzuty.

Lob (lob) to stosowany głównie przez J.M. Barriego sposób rzucania granatów w chrześcijańskich Szkotów, który to stosował w czasach gry w Allahakbarries.

Chucking[11] (Chuck Norris) to technika wymyślona przez Chucka Norrisa, polegająca na rozprostowaniu ręki podczas rzutu, stąd uznawana za nielegalną. Jednak Chuckowi nikt nigdy nie zwrócił na to uwagi, z oczywistych powodów.

Odbijanie, rany i eliminowanie

Rany zdobywają batmani. Dwóch stoi przy obu bramkach[12]. Jeden odbija i biegnie na koniec boiska. Drugi też biegnie. Fielderzy łapią wtedy piłkę i próbują strącić baile z wicketa. Jeśli się im uda, batmani tracą wicketa i jeden batman musi iść do szatni, a drugi gra dalej. Batmani w meczach testowych mogą zbierać rany w nieskończoność. Bowlerzy mają za zadanie eliminować batmanów

Batman może odbijać na tyle sposobów, że angielska Wikipedia ma na ten temat artykuł dłuższy od historii Polski (choć każdy wie, że bataman nie wie jakich technik używa; komentatorzy i specjaliści nazywają jakie uderzenie wyszło batmanowi; w ten sposób wymyśla się nowe techniki). W każdym bądź razie efektem odbicia piłki przez batmana może być wybicie...

  • Na cztery – piłka uderzy w bandę okalającą stadion i rozpadnie się na cztery części (warte 4 runy).
  • Na sześć – jak wyżej, ale na sześć części (warte 6 runów).
  • Na run – gdy batman wybije dosyć kijowo, ale fielder nie złapie, może biegać z drugim nieodbijającym batmanem wte i wewte zdobywając rana za przebiegnięcie od bramki do bramki.
  • W fieldera – gdy piłka trafi w fieldera, batman musi iść do szatni.

Wyeliminować batmana można na kilka sposobów:

  • Caught – kiedy onuca po odbiciu przez batmana wpadnie w rękę lub w rozdziawione usta stojącego na polu fieldera.
  • Run out – kiedy batman pozostaje na stanowisko przez niemożliwie długi czas i jego siły życiowe run out czyli uciekają, a sam batman zapada się w sobie. Proszony jest wtedy, aby sobie poszedł lub jest wynoszony, gdy wyczerpały mu się baterie.
  • Stumped – następuje, gdy bowler rzuci za krótko, batman wyjdzie przed linię, a wicket-keeper go stumpnie, niestety, nie przetłumaczono słowa na polski.
  • Bowled – kiedy bowler rzuci w batmana traktując go jak kręgla, ten się usunie, bojąc się rozczłonkowania. Gdy się nie usunie, zostaje rozczłonkowany i wypada. Jeśli się usunie, wypada tak czy siak, bo wicket zostanie rozbity.
  • LBW – skrót pochodzi ze średniowiecza i analitycy krykieta do dziś nie rozszyfrowali znaczenia. Z grubsza chodzi o to, że batman wypada jeśli zasłoni wicketa którąś ze swoich nóg, prawą lub lewą. Sporo jednak ryzykuje, bo zasłaniając nogami wicketa, ma 66,7% szans na zostanie wykastrowanym przez lecącą onucę. Wtedy sędzia ogłasza jednocześnie no ball(s).
  • Timed out – kiedy internet podłączony do ekranów przy pitchu wyświetli komunikat connection timed out, dany batman musi iść do szatni i sprawdzić, kto położył jego kapelusz na antenie. Niestety, zgodnie z zasadą, batman już nie może wrócić do gry w danym inningsie.
  • Hit wicket – kiedy batman jest totalną sierotą i przy próbie odbicia rozbije kije (bądź ciałem) swój wicket. Teoretycznie może to zrobić przy widowiskowym kończeniu runa albo próbując uniknąć piłki, ale weź się potem kłóć z sędzią i mu tłumacz...
  • Handled the ball – kiedy batman chwyci albo lecącą onucę, albo jądro wicket-keepera, wylatuje. Jest to dosyć kontrowersyjny sposób bycia wyautowanym, bowiem gracze uważają, że trzymanie jąder wicket-keepera należy tylko do jego żony.
  • Hit the ball twice – kiedy batman zamiast w krykieta zaczyna grać w hokeja i odprowadza onucę do końca fieldu jak hokeista krążek.
  • Obstruction – kiedy batman dostanie obstrukcji, nie ma zmiłuj, albo gra i sra w gacie, albo wylatuje i może biec do kibla.
  • Retired out – kiedy batman przechodzi na emeryturę podczas meczu, wtedy wypada jako retired out.

Dodatkowe metody eliminowania batmanów

Czasami, poniższe metody są dozwolone na wyeliminowanie batmanów:

  • Six and Out – gdy batman wybije na sześć i nie można znaleźć piłki, batman dostaje sześć uderzeń kijem po tyłku i wylatuje. Wtedy ma też zastosowanie no ball, bo nie ma piłki (Niektórzy twierdzą, że to odmaina eliminacji poprzez run out, bo batman wybiega (ang. run out) ze stadionu).
  • C'mon! He is damn out! – czasami ciężko stwierdzić czy batsman jest wyautowany (np. czasem ciężko stwierdzić czy batsman wbiegł w swoje pole zanim rozbito wicketa), więc czasem sędzia nie stwierdzi lub nie zauważy, że batsman został wyeliminowany w któryś ze sposobów. Czasem batsman uczciwie się wybroni, a drużyna przeciwna i tak uważa, że zdołała go wyeliminować[13]. Wtedy cała drużyna może zgłosić pretensje do sędziego, odwracając się w jego stronę z rozłożonymi rękami, mówiąc C'mon! He is damn out! (Kurde! On jest, cholera, wyautowany!). Jeśli sędzia pokiwa głową na nie, wtedy batsman zostaje na boisku, jeśli jednak podniesie do góry palec, batsman wylatuje jako Damn out.
  • Death – gdy batman za długo zajmuje pozycję i zdobywa dużo punktów, rozwścieczając kibiców gospodarzy, którzy potrafią w przypływie gniewu zamordować batmana gospodarzy (ewentualnie go poranić). W Indiach kibice mają w zwyczaju rzucanie w stronę batmana ostrych przedmiotów. W Australii mają w zwyczaju rzucać angielskim piwem. Natomiast w Nowej Zelandii Maorysi wbiegają na boisko, aby zabrać batmana i użyć go w jakimś rytuale. (niektórzy mówią, że to odmiana eliminacji poprzez retired out)
  • Sledging – ta forma wyeliminowania batmana została opanowana do perfekcji przez Australijczyków (poczynając od 1952 roku). Sledging to inaczej wyzywanie batmana lub mówienie obraźliwych rzeczy o jego matce. Batman zostaje wyeliminowany jako Sledged gdy w wyniku obrażania popłacze się i pobiegnie do szatni. Jeśli w wyniku obrażania uderzy przeciwnika wtedy jest wyeliminowany przez no cricket.
  • Toffed – dawna, dziś już niespotykana forma eliminacji. Polegała na tym, że batmani niskich rang (w Indiach: kast) byli eliminowani jako toffed, gdy kibice od ICC (federacji) i MCC (Marylebone Cricket Club) zaczynali pokazywać swoją wyższość poprzez obraźliwe gesty. W oficjalnych meczach spotkana została tylko raz. W meczu pomiędzy Eton Old Boys' XI i Slough Urchins XI na Stadionie Owalnym w Londynie w 1922, kiedy cała drużyna Slough została wyrzucona z gry poprzez toffed co w praktyce oznaczało, że poddali ostatniego inningsa w meczu bez walki. Eton wygrało czterema runami...

Sędziowie

Tak jak w ciotofutbolu, sędziami są umpirerzy nie referee. Noszą słomkowe kapelusze i białe garnitury zamiast typowych dla sędziów strojów przypominających sportowe.

Żeby zostać sędzią krykietowym trzeba:

  • Być emerytem.
  • Mieć problemy ze wzrokiem.
  • Umieć dobiec ze środka boiska do Toi-Toiki zanim pozbawiony prostaty układ moczowy zacznie wydzielać płyn.
  • Umieć podnieść ręce do góry (wbrew pozorom nie jest to takie proste dla 70-letniego staruszka z artretyzmem).
  • Mieć dużo wolnego czasu i drugie tyle cierpliwości.
  • Mimo wszystko umieć unikać małych okrągłych przedmiotów lecących z prędkością ponad 100 km/h.
  • Umieć odliczać czas do trzech minut (z zegarkiem w ręku).
  • Umieć pochłaniać litry alkoholu (wódki, whisky) bez utraty przytomności i bez cierpienia na kaca.
  • Umieć biegać do namiotu z jedzeniem po racuchy i szarlotkę na tyle szybko, aby wrócić przed początkiem kolejnego ołwera.
  • Umieć trzymać w czapki, kurki i swetry, które bowler wręcza sędziemu przed rozpoczęciem swojego ołwera, tak, aby te nie upadły na ziemię i się nie pobrudziły.
  • Trzeba cierpieć na reumatyzm - ułatwia to odwoływanie meczów z powodu mżawki lub wilgoci w powietrzu.
  • I w końcu umieć liczyć do 6 - tyle jest piłek w ołwerze, historia krykieta pokazuje, że to też nie jest najprostsze zadanie...

Sygnałów pokazywanych dłońmi przez sędziów krykietowych nie rozumie nikt, poza nimi samymi. Żeby ułatwić zrozumienie, sędzia Billy Bowden stworzył własną serię sygnałów. Światowa federacja krykieta załapała aluzję. Niestety, krajowe federacje nie, a Indie Zachodnie nawet wystosowały oficjalne protesty przeciw niemu. Australijczycy uznali go za najgorszego umpajra na świecie.

Przewinienia

No cricket![14]

Sędzia krykietowy nieraz w trakcie meczu, co jest jednocześnie zaprzeczeniem rzeczywistości[15].

No ball!

Sędzia krykietowy stwierdza, że albo ktoś (on, zawodnik) zgubił piłkę, albo bowler nie ma jednego jądra...
  • No ball – sędzia może stwierdzić no ball w kilku sytuacjach:
  • Gdy któryś z graczy straci jądro w ferworze walki, albo zorientuje się że dany gracz od początku meczu takowego nie miał i, żeby wszyscy wiedzieli mówi no ball.
  • No ball może też być ogłoszony gdy batman wybije piłkę do sąsiedniego ogródka, a mieszkający tam staruszek nie zechce oddać piłki. Następuje wtedy no ball i wszyscy idą do domu.
  • Wide – kiedy bowler wkurwi się na batmana może spróbować trafić go w głowę. Jeśli trafi go w ciało to jest Bowled i batman wylatuje, ale jeśli trafi w głowę lub piłka poleci w cholerę, to jest wide. Sędzia wtedy dodaje batmanowi runa i bowler musi pobiec po piłkę, jeśli chce kontynuować grę.
  • No cricket – w krykiecie, w przeciwieństwie do rugby union i piłki nożnej, nie ma czerwonych kartek, bo sędziowie nie mają kieszeni. Kiedy któryś gracz przywali drugiemu, np. kijem albo wyrwanym wicketem, sędzia mówi, że nie ma krykieta dla tego gracza przez kolejne kilka dni, jeśli to jest mecz testowy.
  • Bye – jeśli trzymacz wicketa nie chwyci piłki po tym, jak batman ją musnął, musi powiedzieć jej bye, a batman zdobywa runa. Jeśli nie powie bye piłce, umpire mówi bye trzymaczowi wicketa.
  • Leg bye – jeśli gracz straci nogę, zdobywa runa, ale wypada.

Krykiet na świecie

Krykiet to tak wspaniała gra, że możliwość grania meczów testowych ma tylko dziesięć drużyn, a w Polsce jest raptem sześć amatorskich zespołów, z czego jeden składa się wyłącznie z hinduskich i pakistańskich imigrantów, a inny składa się tylko z co najmniej sześćdziesięcioletnich kobiet. Obciachu polskiemu krykietowi dodaje fakt, iż członkami stowarzyszonymi federacji krykieta ICC są nawet takie kraje jak Afganistan, Bhutan, Sierra Leone czy Zambia, a Polska nie mieści się nawet w ich kategorii... Polska w ogóle nie jest uwzględniona na krykietowej mapie świata.

Reprezentacje testowe

Światowe potęgi tego sportu to (mogące grać w testach):

  • Anglia – jest tylko siedem złych rzeczy dotyczących reprezentacji Anglii. To: ich odbijanie, rzucanie, gra na polu, ich gracze, ich kapitan, ich trener, ich taktyka, ich sprzęt, ich kibice. I ich liczenie...
  • Australia – żeby być reprezentantem Australii w krykiecie trzeba być jak grecki bóg. Trzeba być pięknym, lubić alkohol i potrafić niszczyć i obrażać przeciwników jak w futbolu australijskim, rugby union czy piłce nożnej. Australijczycy wsławili się też tym, że w 2005 przegrali serię testów The Ashes z Anglią i dumnie o tym zapomniało uznając, że to nie jest warte roztrząsania. Ponownie zapomnieli o tym w 2009, dołując tym samym samych Anglików.
  • RPA – drużyna RPA przeżywała problemy związane z Apartheidem (nie był aż takim problemem brak czarnych w drużynie RPA. Problemem byli czarni w drużynach przeciwników). Dziś nie ma Apartheidu, ale jest korupcja. Nieważne jak słabo graliby gracze RPA, zawsze pokonają u siebie Anglię dzięki działaniom lokalnych polityków. Z czasem RPA stało się tak dobrą drużyną, że dziś posiadają dwie drużyny. Jedna wciąż nazywa się Republika Południowej Afryki, a druga wzięła nazwę od franczyzy Anglia[16]
  • Indie Zachodnie [17] – niegdyś uważana za najlepszą krykietową drużynę, dziś jest w rozsypce, niczym jej części składowe na mapie Karaibów. A to wszystko przez to, że Brian Lara, czyli Michael Jordan krykieta przeszedł na emeryturę, a wraz z nim reszta dream teamu. Teraz w drużynie Indii Zachodnich grają same cioty i grubasy, które do tego stopnia nie potrafią grać, że aby zwrócić na siebie uwagę wystosowują oficjalne protesty wobec sędziego Billy'ego Bowdena, czego nie uczyniła przed nimi żadna inna federacja, gdyż żadna nie chciała się zniżać do takiego poziomu. Taką akcją Indie Zachodnie zapewniły sobie nienawiść Billy'ego Bowdena, który złośliwie ogłasza wszelakie LBW i no balle na złość Indiom Zachodnim.
  • Nowa Zelandia – w Nowej Zelandii wszystko jest prawie jak w Australii. Ta sama półkula, ten sam kontynent, ta sama flaga, ta sama głowa państwa i... ten sam sport narodowy.
  • Indie – setki milionów kibiców z tego kraju pompuje pieniądze w krykietową maszynę na świecie. W jednej z ankiet przeprowadzonej w Indiach, z pytanie Jaki jest najlepszy sposób na spędzenie pięciu dni?. Odpowiedź 80% ankietowanych była jedna: Obejrzenie meczu testowego Indii z Pakistanem.
  • Pakistan – w Pakistanie krykiet to druga religia. Niech to wystarczy jako wyjaśnienie.
  • Sri Lanka – fajny zespół z małego kraju. Mają Muraliego[18], który jako najlepszy bowler na świecie, dla krykieta stał się tym, czym Jezus dla chrześcijan.
  • Zimbabwe – chcielibyśmy powiedzieć, że Zimbabwe w krykiecie jest naprawdę czoko i w ogóle... Ale ogólny syf w kraju spowodował zawieszenie kraju na mecze testowe... Już tak od 2006 roku i nic nie zapowiada powrotu. Ale wciąż mogą grać w ODI i Twenty20. Na dzień dzisiejszy każdy run zdobyty w Zimbabwe jest odpowiednio przeliczany na podstawie stopy procentowej inflacji w Zimbabwe (ponad 2 miliony procent). Tym samym jeden run zdobyty przez Anglików jest wart sto miliardów runów Zimbabwe. Tym samym każdy mecz jaki ma gra Zimbabwe jest automatycznie poddawany przez nich jeszcze przed startem.
  • Bangladesz – był uznawany za chłopców do bicia w testach, ale odkąd w Zimbabwe się wszystko posrało i wymieniono cały skład, Bangladesz pokonał Zimbabwe i został ogłoszony wspaniałą drużyną testową. Dla fanów piłki nożnej: to jakby Polacy w pełnym składzie pokonali trzecią drużynę reprezentacji Francji w mało ważnym meczu i to miało oznaczać, że możemy rywalizować z każdym. A BAngladesz w lipcu 2009 roku miał rozegranych 61 meczów testowych, z których wygrał 3 (jeden z Zimbabwe i dwa z Indiami Zachodnimi, zdziesiątkowanymi kontuzjami graczy), a przegrał 52, z czego 33 różnicą inningsa (czyli bardzo dotkliwie). Rodzi się więc pytanie: Jakim cudem zostali drużyną testową, oraz jakim cudem ich tej testowości federacja nie pozbawiła, bo... nie ma drugiej tak słabej drużyny testowej jak Bangladesz.

Inne reprezentacje

Inne reprezentacje warte uwagi to:

  • USAde facto nie ma w USA drużyny krykietowej, ale USA ma swoją własną grę baseball, który jest dzieckiem krykieta. Tak więc tu są batmani, a tam batterzy, w obu grach są rzucający i odbijający. Tu i tu się biega. Tu i tu gracze uderzają w piłki. Tu i tu pieniądze są pompowane przez mafię, bukmacherów i snobów. Tu i tu gracze są snobistyczni, wredni, uzależnieni od seksu i alkoholu. Prawdopodobnie Amerykańscy baseballiści byliby w stanie dostosować się do współczesnego krykieta.
  • Holandia – wyróżniają się na boisku jaskrawym kolorem koszulek. Poza tym choć w Holandii od lat gra się w krykieta, większość Holendrów uważa to za nudny sport, gdyż wolą spożytkować czas na np. picie piwa, seks, ćpanie i jedzenie słodyczy. Głównie dlatego Holendrzy nie mogą grać testów, bo federacja boi się, że po pierwszym dniu poszli by sobie do pubu.
  • Kenia – no chłopcy z Kenii sobie ładnie radzą w ODI i Twenty20 i już mieli zostać reprezentacją testową, kiedy Obama został prezydentem USA. Obama pochodzi z Kenii, a ICC nie lubi Obamy, który woli baseball od krykieta, dlatego chłopcy z Kenii muszą jeszcze poczekać na bycie reprezentacją testową (co najmniej do 2013 roku).
  • Japonia – Japonia właściwie nie gra w krykieta. Jednak ostatnie badania wykazały, że Japończykom zapewne spodobałaby się idea krykieta jeśli włączyć w nią słodkie puchate misie koala. Jakkolwiek Japończycy dobrze sobie radzą w baseballu i softballu, więc pewnie nie mieliby problemu z krykietem.

Gracze warci odnotowania

  • W.G. Grace – znany jako doctor, opisywany na początku artykułu, że spośród wszystkich Żydów przyczynił się do rozwoju krykieta najbardziej. Ilekroć został wyeliminowany jako bowled, twierdził, że to wiatr zdmuchnął baile z wicketa.
  • Brian Lara – taki Michael Jordan krykieta, tyle że grał dla Indii Zachodnich. Był najlepszy w XX wieku. Dzierży rekord zdobytych runów w jednym podejściu w jednym inningsie. Zdobył 501 punktów (i nie został wyautowany). Zdobył też kilka innych rekordów. Do Michaela Jordana można go porównać dzięki temu, że był najlepszy, że był czarny, że był łysy i gdy zakończył karierę, skończyła się pewna era. Tu, mianowicie skończyła się era sukcesów Indii Zachodnich. Za Larą z drużyny powoli odchodzili inni dobrzy gracze. Odejście doświadczonych graczy i kilka kontuzji doprowadziły Indie Zachodnie do dwóch porażek z drużyną Bangladeszu. Można więc rzec, że dzięki Larze Indie Zachodnie odniosły największe sukcesy jak i największe porażki...
  • Sir Don Bradman – wedle wielu, najlepszy batman w historii (średnia 99.94 runów na mecz[19]). Był tak dobry, że dla niego wymyślono technikę wal Kangura piłką (batmani nie mieli tylu ochraniaczy co dziś i bolało...).
  • Mark Andrew Robinson – dla kontrastu z Bradmanem, wedle wielu, najlepszym batmanem w historii, Mark Andrew jest wedle wszystkich, którzy o nim usłyszeli, najgorszym batmanem w historii – 4.01 runa na mecz. Rekord ten byłby jeszcze niższy, gdyby nie nieproporcjonalna ilość niewyautowań (117 not outs w 259 inningsach). W pierwszym sezonie (1987) zdobył 37 runów w 17 inningsach (z czego ponad połowę w ostatnim meczu sezonu). W kolejnym zdobył 17 w 23 inningsach... Jednak swoją żenującą postawę pokazał dopiero w 1990 roku, kiedy to zaliczył 12 kolejnych bez punktowych inningsów (7 not outs) w meczach najwyższej rangi (wliczając te niższej to by było 17 kolejnych zer...). Sezon zakończył z trzema punktami w 16 inningsach z najwyższym wynikiem 1 punkt, not out... Był beznadziejnym batmanem i średniej klasy bowlerem. No zdarzało się mu zbijać wickety, ale bez przesady. Zresztą, czego by nie robił bowlując, jego niekompetencja przy odbijaniu przysłaniała wszystko. Swoją nędzną karierę zakończył na początku XXI wieku.
  • Muttiah Muralitharan, znany jako Murali – bóg bowlingu ze Sri Lanki. Artykuł o nim na angielskiej Wikipedii jest dłuższy niż artykuł o Jezusie.
  • Inzamam-ul-Haq – gracz reprezentacji Pakistanu. Znany z dobrego odbijania oraz regularnych kar i zawieszeń za niesportowe zachowanie na meczu. Zazwyczaj kończyło się zawieszeniami na mecze i karą 50% premii za dany mecz. Był kapitanem podczas meczu Anglia vs. Pakistan w 2006 roku, kiedy to postanowił, że jego drużyna nie powróci na mecz po przerwie na herbatę. Sędziowie uznali, że Pakistańczycy zdegenerowali piłkę i ukarali Pakistan karą pięciu runów. Pakole się wkurwili i sobie poszli.
  • Andrew Symonds – australijski krykiecista wyglądający jak jamajski rastafarian niggah. Jednak Symonds nie ćpa, ale jest alkoholikiem. Sam Symonds twierdzi, że to nie alkoholizm, ale zaledwie ciąg pijaczy. W 2009 został wyrzucony z reprezentacji Australii za grę pod wpływem. Ponadto w swojej karierze zanotował kilka incydentów na tle rasowym – kilku hinduskich graczy oraz tłumy hinduskich kibiców, niezależnie od siebie, zwyzywało go od małp i czarnuchów. Poza tym Symonds przeleciał żonę kolegi z drużyny. W pewnym momencie pałka się przegła i wyleciał. Potem wrócił, gdy Australii szło gorzej, ale jak już wspomnieliśmy w 2009 roku wyleciał, najprawdopodobniej ostatecznie.
  • Bob Taylor – słynny angielski wicket-keeper. Słynął z tego, że łapał piłkę w rękawicach z wyciętymi dłońmi (wicket-keeper jako jedyny fielder ma specjalne pogrubione rękawice, którymi łapie piłki). Lubił czuć uderzenia piłki w gołe dłonie. Twierdził, że odpowiednie chwytanie piłki sprawiało, że w większości przypadków złamania nie były zbyt problematyczne.

Komentarz krykietowy

Info.png Główny artykuł: Komentarz krykietowy

Krykiet to prawdopodobnie najbardziej niewdzięczny ze sportów do komentowaniea. Przede wszystkim dlatego, iż przez większość czasu nic się tak naprawdę nie dzieje i komentator musi opanować sztukę mówienia o niczym. Mistrzem w tej materii był Geoff Boycott, który potrafił rozgrzać słuchaczy w radiu opowiadając przez 40 minut o tym, jak ściągano folię chroniącą pitch przed deszczem. Opowiadał tak interesująco, że w połowie wywodu nie wspomniał, że mecz się zaczął i dwóch batmanów zdążyło już wylecieć.

Krykiet a bejsbol

Cricket is a shit! Baseball pwns!!!

Typowy amerykański YouTube'owiec o krykiecie

Baseball is a cricket for retards!

Anglik o tym, że bejsbol jest krykietem dla idiotów

Bejsbol jest oczywiście pochodną krykietu, ale Amerykanie nie mogą się z tym pogodzić. Tym samym Anglicy uznają wyższość krykieta nad bejsbolem, a Amerykanie wyższość bejsbolu nad wszystkimi innymi sportami.

Ciekawostki

NonNews
Zobacz w NonNews tematy:
  • Większość graczy krykieta z lat 70–90 wyglądała jak gwiazdy filmów porno.
  • W 1981 roku w meczu Australii przeciw Nowej Zelandii jeden z graczy Australii zachował się niesportowo[20], co uniemożliwiło wygranie Nowej Zelandii meczu... W piłce nożnej przeszłoby to bez echa, ale mecz ten pogorszył stosunki międzynarodowe między oboma krajami niemal rujnując współpracę gospodarczą...
  • 29 maja 2009 roku w meczu Twenty20 pomiędzy drużynami angielskimi Yorkshire i Lancashire, południowoafrykański fielder z Yorkshire – Jacques Rudolph złapał luźno toczącą się piłkę i postanowił ją odrzucić (batmani zdobyli runa i nie mógł żadnego z nich wyeliminować). Wtedy okazało się, że Rudolph zamiast ręki ma katapultę z laserowym celownikiem. Trafił bowiem piłką przelatującego gołębia... Ptak niestety nie przeżył. Po meczu Jacques namalował na szafce w szatni przekreślony rysunek gołębia.
  • Fielderzy na pozycjach bliskich batmanom powinni nosić kaski. W 1998 Raman Lamba hinduski krykiecista grający przedtem przy krańcach boiska został poproszony przez kapitana o przejście bliżej batmana, aby go wyłapać (ang. caught). Raman idąc na infield poprosił, żeby ktoś w międzyczasie skoczył po kask (nie był mu potrzebny, gdy grał daleko, bo piłka na takich odległościach jest raczej niezbyt szybka). Stanął w wyznaczonym miejscu. Nastąpił pierwszy rzut a potem pierwsze odbicie, które miały miejsce po zmianie przez niego pozycji. Mehrab Hossain przywalił piłką prosto w czoło Ramana. Raman zachwiał się, odpowiedział na pytanie Wszystko w porządku? zdaniem Bulli, jestem martwy. Chwiejnym krokiem poszedł do szatni a następnie trafił do szpitala. Okazało się, że uderzenie spowodowało krwotok w mózgu i mimo operacji zmarł trzy dni później. To jeden z rzadkich przypadków śmierci podczas meczu krykieta, uznawanego dzięki ochraniaczom na to i owo jako mało kontuzyjny (bo niekontaktowy) sport.
  • Jeden z prawie nielegalnych[21] sposobów bowlowania piłki wymyślony przez jednego pakistańskiego gracza nazywa się (Doosra). Czytane po polsku szybko układa się w słowo dosra. Można więc rzec, że bowler rzucający w ten sposób (nielegalny, bo zgina się mocno łokieć, ale piekielnie trudne zagranie) może sobie nieźle dosrać... (bowler oskarżony o rzucanie (throwing/chucking) jest oczerniany w mediach krajów grających testy i staje się persona non grata w krykiecie.
  • W wyniku problematyczności doosry, wymyślono teesrę. Opracowywane są też takie rzuty jak: wyysra, przeesra i naasra.

Zobacz też

Przypisy

  1. Jak wiele rzeczy w Anglii.
  2. Nie jesteśmy pewni czy takie słowo istnieje, ale Anglicy twierdzą, że throw to nie to samo, co bowl.
  3. Tak, nam to też się skojarzyło z penisem.
  4. Aha! Właśnie tak!
  5. Też nie wiemy, kiedy to następuje.
  6. I umpire musi ocenić na oko czy łokieć był zgięty na 14, 15 czy może 16 stopni... Hm...
  7. 1 wicket to 3 stumpy i 2 baile
  8. Hat-trick pochodzi z krykieta a nie piłki nożnej ty zadufany w sobie kibicu piłkarski!
  9. 69 runów oddanych przy zbitych dwóch wicketach
  10. Artykuł o fast bowlingu na angielskiej Wikipedii (tutaj) jest niemożliwie długi. Jest tak długi, że zastanawia jak można napisać aż tyle o jednej trzeciej bowlingu...
  11. Naprawdę tak się nazywa, Chucking, jak Chuck Norris, no.
  12. No niech będzie... Bramki to wickety.
  13. Porównaj zdobywanie goli w piłce nożnej na spalonym
  14. Z ang. Nie ma krykieta!
  15. Bo każdy jednak widzi, że ten krykiet jest...
  16. Anglicy naturalizują graczy RPA i włączają do kadry. Robią to w takich ilościach, że w kadrze Anglii gra więcej nie-Anglików niż Anglików
  17. De facto to reprezentacja Karaibów, czyli: Antigua i Barbuda, Barbados, Dominika, Grenada, Jamajka, St. Kitts and Nevis, Saint Lucia, Saint Vincent i Grenadyny, Trynidad i Tobago, Anguilla, Montserrat, Brytyjskie Wyspy Dziewicze, Amerykańskie Wyspy Dziewicze, Saint Martin oraz Gujana, która nawet nie jest państwem karaibskim. Nazwa Indie Zachodnie odnosi się do tego, że Światowa Federacja popiera kolonializm i nie traktuje państw karaibskich poważnie i nie pozwala im grać oddzielnie, choć to akurat jest dla nich nawet lepsze wyjście.
  18. Nie podamy jego pełnego nazwiska, bo jest za długie
  19. Według Wikipedii najlepszy SPORTOWIEC w historii, według dziwnych porównań dostał 4,4 punktu, a Pele 3,7, baseballista Ty Cobb 3,6, golfista Jack Nicklaus 3,4 a Michael Jordan był raptem piąty z wynikiem 3,4
  20. Por. underarm incident.
  21. Ci co umieją rzucić, mówią że legalny, ci co nie umieją i batsmani mówią, że nielegalny, ICC nie jest pewna, a Australijska Federacja uznała, że wie lepiej i sama zakazała nauczania doosry młodych bowlerów