NonNews:Japonia vs. Chorwacja (Mundial 2006)

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Rozmawiałem sobie wczoraj z moją żonką poprzez sesemesy, i posłuchaj pan, co mi napisała! "Kochanie, nie mogę się doczekać meczu Japonii z Chorwacją". No to ja, zdziwiony, zapytuje się - "Czemu?". A ona mi na to "Bo kupiłam ostatnio dzbanek >>Mejd in Tokjo<<, a jak nalałam do niego wrzątek, to poszedł w drebiezgi, więc wkurzona wzięłam twoją książeczkę czekową, wypłaciłam z twojego służbowego konta wszystkie pieniądze i kupiłam ten mecz, żeby Chorwacja skopała żółte dupska tym kitajcom, i chcę zobaczyć, czy sędzia wywiąże się z umowy"!

Paweł Janas w wywiadzie dla TVN Style

Mecz Japonia vs. Chorwacja (Mundial 2006) rozpoczął się 18 czerwca o godzinie 1500.

Obie drużyny wychodzą na murawę stadionu w Norymberdze. Będzie to spotkanie "o życie". Zarówno Japonia jak i Chorwacja przegrały swe pierwsze spotkania. Azjaci z Australią, zaś ekipa z Europy z Brazylią. Hymny obu drużyn odegrane. Japończycy w niebieskich strojach, Chorwaci w koszulkach w biało-czerwoną kratę i w białych spodenkach. Rozpoczynają Chorwaci. Nakata dwoił się i troił, ale nic z tego nie wynikało. Po kilku chwilach mu się znudziło. Przed japońskim polem karnym położył Prso, który ucierpiał w starciu z Miyamoto; Azjaci wybili piłkę na aut, zasady fair-play nie są im obce. W 22 minucie rzut karny dla Chorwacji!!! Miyamoto sfaulował Prso, za co ujrzał żółtą kartkę. Srna strzela i... broni Kawaguchi!!! Chorwat uderzył mocno, ale japoński bramkarz wyczuł róg, rzucił się w swoją lewą stronę i wybił piłkę na korner. Było wiele akcji, szkoda opisywać... raz jedno strona przejmowała inicjatywę, raz druga... przytrafiały się także koszmarne błędy, jednak nie było żadnych konsekwencji. Sędzia doliczył minutę.

Koniec pierwszej połowy, po której Japonia remisuje z Chorwacją 0:0

Drugą połowę zaczynają Japończycy, nie utrzymali się przy przy piłce zbyt długo, bo Chorwaci szybko ją przechwycili i zaczęli szarże na bramkę zakończoną rzutem wolnym. Nic się jednak nikomu nie stało, nie zmienił się wynik spotkania, ani nic na boisku... później parę razy Japończycy strzelali z dystansu... i znów nic! Rogi, wolne, karne, zmiany zawodników... To co w każdym normalnym meczu. Powtarzający się schemat - Chorwaci walą głową w mur... Znów niedokładne dośrodkowanie Srny. Chorwaci bardzo się starają... bardzo chcą, ale im nie wychodzi... Sędzia dolicza 3 minuty. Chorwaci grają pięknie... Japończycy też tak próbują. Ale nic po ich wysiłkach... sędzia kończy spotkanie. 0:0.

Koniec meczu! Słabe spotkanie, a remis daje niewiele obu drużynom