Abaddon

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
I jak tu nie kochać tego wesołego garncarza?
Prawda wyszła na jaw. Tak naprawdę, to demoniczny Abaddon roznosi prezenty w Wigilię. A nie Mikuś.

Abaddon (ur. 17 września 1960 w Jarrow) – oryginalna ksywa oryginalnego perkusisty Jadu kryjącego się pod oryginalnym nazwiskiem Tony Bray (pol. To Nie Breja). Co ciekawe, nie od razu pełnił on funkcję garncarza w zespole, a jego wielki talent został odkryty zupełnie przypadkowo.

Biografia[edytuj]

Od samiutkiego dzieciństwa wielkim hobby Abaddona były dziwki, wino i pianino - zawsze chciał zostać wielkim, szanowanym pijaczyną i wiecznie cieszyć się towarzystwem butelek Jacka Danielsa. Jednak z powodu kryzysu w Anglii w ówczesnych latach, postanowił wziąć dupę w troki i poszukać sobie roboty. W tym czasie zaprzyjaźnił się z Conradem Lantem i Jeffem Dunnem, do których wpadał regularnie na popijawę posłuchać ich na próbach, próbowali oni bowiem stworzyć zespół, który nazwali Jad. Tak się nieszczęśliwie złożyło, że brakowało im perkusisty. Gdy pewnego weekendu chłopaki mieli próbę, Abaddon totalnie najebany świadom swoich czynów pierdolnął w drzwi, wywinął orła na schodach, osunął się po ścianie, po czym ogarnięty szałem chwycił garnki oraz dwa kijki (które w tajemniczych okolicznościach znalazły się w pomieszczeniu, nie wiadomo skąd) i zaczął w nie naparzać. Ze względu na tworzywo wydawały one osobliwy dźwięk: abaddonabaddonabaddonabaddon i tak oto wymyślono dla Tony'ego pseudonim. Lant i Dunn, bardzo pozytywnie zaskoczeni, uznali, iż będzie on idealnym pałkarzem w zespole, a jego gra nakuCenzura2.svgnie jest adekwatne do image'u grupy. I się przyjął.

Cechy charakterystyczne[edytuj]

Abaddon znany jest ze swojego braku poczucia rytmu i niesamowicie asymetrycznego bębnienia, za co fani go kochają. Nikt tak naprawdę nie widział jego oczu, ponieważ nigdy nie zdejmuje swoich brylek, które były modne u tanich gwiazd porno w latach '70. Abaddon jest też najwyższy ze wszystkich członków zespołu i co się z tym wiąże, ma największą pałkę (taką do grania na perkusji, rzecz jasna). Bardzo lubi piosenki o chłopcach i dziewczynkach, co się w sobie zakochują (reszta wiadoma). Na koncertach lubi bębnić bez koszulki i chwalić się swoją owłosioną klatą.