Cynk

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Słownik
Zobacz w słowniku:
puścić cynk

Cynk zwiększa produkcję plemników

Postanowiliśmy to wytłuścić

Cynk (Zn) – trzydziesty pierwiastek chemiczny, leżący w ostatniej grupie metali przejściowych. Często słyszy się o przykładach dawania go policji bądź innej służbie porządkowej. Znany ludzkości od ponad 3,5 tysiąca lat, co tłumaczy skąd i kiedy się wzięła korupcja. W ludzkim organizmie pozwala na bezkarne łamanie kończyn, kaleczenie się, objadanie słodyczami, golonką oraz przebywanie w syfie, sumiennie naprawiając skutki każdego z powyższych. Jego brak prowadzi do anemii, wysypki, sraczki, ślepoty, niedorozwoju, miażdżycy, AIDS, bólu, cierpienia, tortur, śmierci i utraty apetytu. Jeżeli dalej nie przekonuje cię to do spożywania większej ilości cynku, to jesteś niezłym hardkorem[1].

Zastosowanie[edytuj]

Cynk można dać policjantom, aby wkopać kogoś na gorącym uczynku. Nikt jednak nie wie, skąd ofiarodawcy biorą ten cynk. Być może go znajdują, a być może nielegalnie go kupują na ruskim bazarze. W tym drugim przypadku, wątpliwe by jednak było, że udaliby się z nim na policję. Innym zastosowaniem cynku jest pokrywanie blach stalowych, aby nie zeżarła ich rdza. Bo komu potrzebna by była zardzewiała blacha? Cynk wraz z miedzią stanowi również mosiądz, w który co godzinę biją na wieżach kościelnych we wszystkich polskich (i nie tylko) wsiach.

Przypisy

  1. I debilem przy okazji. Nie ma lekko.




Oznaczenia kolorów
metale
lantanowce
aktynowce
gazy szlachetne
niemetale
półmetale