McDonald’s: Różnice pomiędzy wersjami
(→Praca) |
M |
||
Linia 22: | Linia 22: | ||
Coś więcej o samych barach: |
Coś więcej o samych barach: |
||
===Wystrój wnętrz=== |
|||
Klimat jest nadzwyczajny. |
|||
Typowy wiejski IMAGE ( Z dodatkiem miastowego wystroju ) i " FAST FOODÓW " . |
|||
Przerażający Klaun , a raczej typowy " DOWN " - straszy biedne, pulchne dzieci. |
|||
---- |
|||
W środku spotykamy zawsze : |
|||
- Brudne stoły ( Komplet z brzydkimi sprzątaczkami ), |
|||
- Odświeżacze powietrza o zapachu wiejskiego ''Boczka'', |
|||
- Myszy, jedzące resztki Twojego BURGERA . |
|||
===Stali klienci=== |
===Stali klienci=== |
||
Główni klienci to grube dzieciaki, które przychodzą tam, żeby wspólnie pooglądać relacje z przemówień Rapera Big Kolo, posłuchać audycji Rapera Big Kolo oraz zaplanować dalsze akcje przeciwko [[Telewizja Polska|TVP]], [[Platforma Obywatelska|PO]] itp. Jest także nieodłącznym miejscem '''każdej''' wycieczki szkolnej, kiedy to dzieciaki z małych miast płacą 50-200 zł za wyjazd jedynie w celu odwiedzenia McDonald'sa i odpoczęcia po całodziennym łażeniu po Muzeum Ziemi Podlaskiej. Za przywiezioną wycieczkę kierowcy autobusów często też dostają za darmo hamburgera lub małego shake'a. |
Główni klienci to grube dzieciaki, które przychodzą tam, żeby wspólnie pooglądać relacje z przemówień Rapera Big Kolo, posłuchać audycji Rapera Big Kolo oraz zaplanować dalsze akcje przeciwko [[Telewizja Polska|TVP]], [[Platforma Obywatelska|PO]] itp. Jest także nieodłącznym miejscem '''każdej''' wycieczki szkolnej, kiedy to dzieciaki z małych miast płacą 50-200 zł za wyjazd jedynie w celu odwiedzenia McDonald'sa i odpoczęcia po całodziennym łażeniu po Muzeum Ziemi Podlaskiej. Za przywiezioną wycieczkę kierowcy autobusów często też dostają za darmo hamburgera lub małego shake'a. |
||
Linia 42: | Linia 29: | ||
==Praca== |
==Praca== |
||
Praca w McDonald's to prestiż i same rarytasy. Na pracowników czekae nielimitowana darmowa coca-cola oraz sprite. Mogą także wyjadać resztki ze śmietnika bądź |
Praca w McDonald's to prestiż i same rarytasy. Na pracowników czekae nielimitowana darmowa coca-cola oraz sprite. Mogą także wyjadać resztki ze śmietnika bądź ''UHC'' jeśli nikt nie widzi. Pracownicy McD mają w zwyczaju robić duże prezenty świateczne maluchom, gdyż nadzwyczaj dużo zabawek HappyMeal ląduje u nich w szafkach. |
||
W pracy panuje zazwyczaj świetna atmosfera, szefowa ani manager nie myślą podnosić głos na któregokolwiek z pracowników. |
|||
Na rozmowie kwalifikacyjnej szefowa mówi potencjalnemu pracownikowi, że będzie pracował na kasie lub w [[Kuchnia|kuchni]], ale to tylko pozory. O ile jakimś cudem zadzwoni i potwierdzi zatrudnienie, może on liczyć na wysokie stanowisko czyściciela dachu lub okien, ewentualnie kibla za pomocą szczoteczki do zębów. Przy odrobinie szczęścia dostanie nawet 9,25 zł za godzinę i po około 5 latach pracy może liczyć na awans - na tego frajera, który ciągle mówi: A może frytki do tego? Podwyżka to fikcja, bez znajomości można o niej pomarzyć. |
Na rozmowie kwalifikacyjnej szefowa mówi potencjalnemu pracownikowi, że będzie pracował na kasie lub w [[Kuchnia|kuchni]], ale to tylko pozory. O ile jakimś cudem zadzwoni i potwierdzi zatrudnienie, może on liczyć na wysokie stanowisko czyściciela dachu lub okien, ewentualnie kibla za pomocą szczoteczki do zębów. Przy odrobinie szczęścia dostanie nawet 9,25 zł za godzinę i po około 5 latach pracy może liczyć na awans - na tego frajera, który ciągle mówi: A może frytki do tego? Podwyżka to fikcja, bez znajomości można o niej pomarzyć. |
||
Wersja z 06:20, 14 sie 2014
Ten artykuł dotyczy sieci fast-food. Zobacz też hasła o innych osobach o tym imieniu. |
– Trzy razy mielone świńskie racice z emulgatorami, w papce z benzoesanu sodu i glutaminianu potasu polanego utwardzonymi tłuszczami z dodatkiem wypełniacza, spulchniacza i aromatu ponoć identycznego z naturalnym.
– Nie mamy czegoś takiego...
– Macie, macie. Nazywacie to cheeseburgerem. Trzy poprosimy na wynos.
- Net Bielecki o cheeseburgerze w barze McDonald's
– Loda poproszę.
– A może frytki do tego?
- Przeciętny sprzedawca w McDonald's
New York beef classic and Hollywood crispy chicken. I może coke do tego.
- Przeciętny klient w McDonald's
Poszedłem do McDonald's i zostałem na dłużej. Teraz mówią do mnie „grubasie”.
- Prawdziwy Demotywator
Ty jesz w McDonald's? TYJESZ!!!
- Prawda
Mefistofeles!
- Barnabas Collins o McDonald's
McDonald's to taki rodzaj miejsca
- pierwsze reklamy McDonald's
Szablon:Tsieć barów restauracji, która służy do tuczenia ludzi w których wyrabia się produkty z 90-procentową zawartością tłuszczu, 9-procentową papieru toaletowego i kilkoma promilami mięsa. Wiadomo, że wołowina w hamburgerach składa się z plastikowych krów zmielonych wraz ze żłobem. Przedstawiciele firmy tłumaczą, że dodatek żłoba jest niewielki i zapewnia wysoką jakość produktów, pozostając praktycznie bez wpływu na ludzkie zdrowie.
McDonald's z czasem stał się globalnym trucicielem, niszcząc nawet swą Matuszkę Amerykę. Zajmuje się sprzedażą smacznej, acz zatrutej żywności, takiej jak frytki i inne gastronomiczne śmieci. Roczne efekty działania bojówki są 30-krotnie wyższe od liczby zabitych w czasie ataku na WTC. Założycielem był niejaki Ronald McDonald.
Coś więcej o samych barach:
Stali klienci
Główni klienci to grube dzieciaki, które przychodzą tam, żeby wspólnie pooglądać relacje z przemówień Rapera Big Kolo, posłuchać audycji Rapera Big Kolo oraz zaplanować dalsze akcje przeciwko TVP, PO itp. Jest także nieodłącznym miejscem każdej wycieczki szkolnej, kiedy to dzieciaki z małych miast płacą 50-200 zł za wyjazd jedynie w celu odwiedzenia McDonald'sa i odpoczęcia po całodziennym łażeniu po Muzeum Ziemi Podlaskiej. Za przywiezioną wycieczkę kierowcy autobusów często też dostają za darmo hamburgera lub małego shake'a.
Początki
Pierwsze lokale powstawały jako wygodniejsza i bardziej estetyczna alternatywa dla toj-tojek, z czasem dobudowano małe baraki, w których podawano produkty mające działanie moczopędne i przeciwdziałające obstrukcji. Gdy już kloaki się zapełniły, pomyślano nad produkowaniem i sprzedażą żywności.
Praca
Praca w McDonald's to prestiż i same rarytasy. Na pracowników czekae nielimitowana darmowa coca-cola oraz sprite. Mogą także wyjadać resztki ze śmietnika bądź UHC jeśli nikt nie widzi. Pracownicy McD mają w zwyczaju robić duże prezenty świateczne maluchom, gdyż nadzwyczaj dużo zabawek HappyMeal ląduje u nich w szafkach.
Na rozmowie kwalifikacyjnej szefowa mówi potencjalnemu pracownikowi, że będzie pracował na kasie lub w kuchni, ale to tylko pozory. O ile jakimś cudem zadzwoni i potwierdzi zatrudnienie, może on liczyć na wysokie stanowisko czyściciela dachu lub okien, ewentualnie kibla za pomocą szczoteczki do zębów. Przy odrobinie szczęścia dostanie nawet 9,25 zł za godzinę i po około 5 latach pracy może liczyć na awans - na tego frajera, który ciągle mówi: A może frytki do tego? Podwyżka to fikcja, bez znajomości można o niej pomarzyć.
Zdarza się awansować, choć podwyżka nie jest wtedy adekwatna do odpowiedzialności. Ciągle rosnące wymagania, i narastająca ilość standardów czyni pracę strasznie męczącą.
Galeria
- Mcchicken.JPG
Codzienny towar
- Mcchicken.jpg
To także
- Mcchicken.JPG
rok później
- Zgniłe-jabłko 2867278.jpg
Jabłko dołączane do każdego zestawu "Happy Meal"