Wakacje

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Tak wakacje spędza większość uczniów

Wakacje – czas rozciągający się zazwyczaj od wesołego końca roku szkolnego do jego smutnego, nowego początku. Zwykle dobiegają końca szybciej, niż się zaczęły. Ministerstwo Edukacji Narodowej zapewne chciało dać uczniom czas, by mogli mieć chwilę na wyleczenie się z zadaniofobii, sprawdzianofobii i dzwonkofobii, nie wspominając już o naukofobii.

Znakami rozpoznawczymi wakacji są słońce, lody i morze, ale możesz mieć pewność, że jeśli tęskniłeś do wakacji jak do przejechanego kilkakrotnie psa na kolejce górskiej, to wakacje spędzisz gnijąc w domu, jedząc żarcie babci i czekając, aż w końcu przejdą nawałnice. Jednak są pojedyncze przypadki, kiedy jest trochę ciepło, niecałe 40 stopni Celsjusza. Ale wtedy właśnie też będziesz siedział sam w domu niczym Kevin, bo liczyłeś na to, że twoi kumple zostaną też w mieście i błagałeś rodziców, żeby nie jechali z tobą do babci.

Tak czy siak, wakacje to najszczęśliwszy czas w roku, a uczniowie, którzy zapomnieli, jak wygląda życie bez szkoły mogą wtedy obżerać się cukierkami i pić zimną, orzeźwiającą wodę.

Fakty i mity związane z wakacjami[edytuj]

Przerwę w nauce można też wykorzystać na uprawianie sportu, jednak to wysoce niezalecane
  • Znaczna część społeczeństwa zostaje w miastach – więc skąd się biorą korki na drogach wyjazdowych i tłok w pociągach?
  • Policja zwiększa w czasie wakacji obrót na mandatach o około 1000%.
  • Co roku wymyśla się kolejne kampanie informujące o bezpiecznym przebywaniu nad wodą i co roku bity jest rekord w liczbie utonięć.
  • Jeśli masz wkurzającego cię sąsiada i chcesz od niego uciec wyjeżdżając na wakacje, możesz mieć pewność, że on tam też będzie.

Właściwości wakacji[edytuj]

  • Czyszczące – dokładnie i bezwzględnie czyszczą twój portfel z nagromadzonych przez cały rok oszczędności.
  • Znikające – ledwie się pojawią i już ich nie ma.
  • Wspierają politykę prorodzinną – po okresie wakacyjnym wzrasta liczba przypadkowych ciąż.
  • Edukacyjne – uczą tego, że kolonijne pieniądze dane nam przez rodziców kończą się szybciej niż moglibyśmy przypuszczać i w odwrotną stronę niż przewidzieliby to rodzice.
  • Są męczące – paradoks wakacji – jedziemy na nie żeby wypocząć, a jak już wrócimy po nich do pracy i codziennych obowiązków, to czujemy się jeszcze bardziej wypaleni niż przedtem.
  • Przylepne – wiele pojazdów nie jest w stanie oderwać się od asfaltu, a jeśli to się uda, to pozostają koleiny.
  • Czarna dziura – im bliżej wakacji, tym czas wolniej upływa.

Jak można je spędzić?[edytuj]

Jeden z lepszych sposobów spędzania wakacji

Wiadomo, czym są. Nie jest jednak do końca określony sposób, w który większość uczniów je spędzi. Poniżej przykłady wybuchowych jak bombolada form rozrywki:

  • Przesiadywanie przed komputerem – najczęstszy pomysł wielu uczniów. Od gier komputerowych, przez Nonsensopedię i jej przeciwieństwo po edukacyjne strony. Jakby szkoły było mało!
  • Spotkania ze znajomymi – …i rozwalanie wszystkiego wokół. Nudy.
  • Wyjazdy – czyli w obrębie Polski, np. Mazury, Pomorze, Wołyń Śląsk i Katalonia Tatry, a także za granicą – Bułkaria, Hellada, Italiano i inne. Dla spragnionych ochłody Skandynawia, Arktyka i Antarktyda.
  • Siedzenie na dupie – najczęściej przy akompaniamencie nudy. Także oglądanie Netflixa, pisanie na mesendżerze z psiapsiółkami i przesiadywanie przed komputerem, ale o tym wyżej.
  • Napad na sejm – coś dla prawdziwych hardkorów! To dla tych, którzy chcą zaprowadzić porządek w kraju absurdów. Bardzo ciekawa i miła rozrywka. Problem tylko w tym co będzie, jeżeli zostanie się przyłapanym albo w skład rządu będą wchodzić właściwi ludzie.
  • Obóz harcerski – dla harcerzy i harcerek. Charakteryzują się dużą ilością czasu spędzonego w lesie. Grożą śmiercią lub kalectwem, a nawet przystąpieniem do tychże osobników. Na obiad grochówka, nie można się wyspać w nocy, a wieczorami wyje się piosenki przy ognisku z zalanego kawą i czymś śpiewnika o jakże zaskakującej nazwie "Ognik". Co ciekawe, harcerzom to się podoba…