Religia

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru
Przeciętny obrzęd religijny

Religia – sprytny pomysł kapłanów na zarobienie pieniędzy. Opiera się na założeniu, że wszystkie niepowodzenia można zwalić na nadludzką istotę zwaną bogiem. A najlepszym sposobem na boga jest oczywiście ofiara.

Obecnie jednak, dzięki wysoko rozwiniętej nauce religię i religijność traktuje się jak chorobę, którą można, a nawet należy leczyć. Choroba ta o nieznanej etiologii, jest podobnego pochodzenia co pedofilia, depresja czy głupota.

Geneza

NonNews
Zobacz w NonNews tematy:
Nonźródła
Zobacz w Nonźródłach:
Wniosek o utworzenie nowej religii
Noncytaty
Zobacz cytaty:

Religie powstały na równi z początkiem wielkich cywilizacji. Pierwsze religie opierały się na wierze w wielu bogów na raz, co umożliwiało zebranie większych ofiar – na przykład za uzyskanie spadku po rodzicach lub wypłaty składało się ofiarę bogu urodzaju (to trochę tak, jak dzisiaj podatki, tyle że skarbówka jest mniej boska). Za udany rok składało się ofiarę bogu słońca, za udaną wojnę składało się wielkie ofiary bogom wojny, co sprawiało, że bycie kapłanem boga wojny było całkiem dochodowym zajęciem; małe lub większe wojenki zdarzały się często.

Kiedyś tam powstał judaizm – ten opierał się na wierze tylko w jednego Boga. Ten pomysł wydawał się absurdalny pogańskim kapłanom, którzy wyśmiewali rabinów. Jednak religia ta szybko rozprzestrzeniła się na obszarze całego jednego kraju i dawała niezłe zyski – rabini zjednoczyli się, zamiast bić o wyznawców. Na jego bazie powstały islam i chrześcijaństwo, co oznaczało, że to jest całkiem niezły pomysł (chrześcijaństwo ma dziś około 66,6% udziałów na rynku religii).

Największą pomysłowością wykazali się kapłani Majów w Ameryce Środkowej – oprócz zwyczajnych ofiar pieniężnych, dla zaspokojenia swoich sadystycznych skłonności, składali swoim bogom w ofierze ludzi – rozcinali klatkę piersiową i wyciągali bijące serce w ofierze dla boga, całkiem nieźle wczuwając się w swoją rolę. Ofiara była w nieco gorszej sytuacji.

Obecnie

Największy udział na rynku mają obecnie religie monoteistyczne, w których wierzy się w jednego Boga. Największe zyski ma chrześcijaństwo – kościoły na całym świecie, duże przychody, a najwyższy kapłan (papież) jest szefem własnego państwa i jest traktowany z szacunkiem przez innych władców. Nie wiedzieć czemu, wobec innych religii wiele traci islam, którego pokojowo nastawieni wyznawcy pożyczyli sobie kilka samolotów i podarowali je pracownikom World Trade Center 11 września 2001 roku. Starsze religie politeistyczne obecnie są na marginesie i stanowią mniej niż 1% rynku.

Przewodnik po religiach świata

  • Rzymski katolicyzm – wdeptujesz w gówno, bo jesteś grzeszny.
  • Grekokatolicyzm – wdepnąłem w gówno jedną nogą.
  • Tradycjonalizm katolicki – te gówno to na pewno posoborowe.
  • Jezuityzm – jeśli wdepniesz w gówno i nikt tego nie widzi, to czy ono naprawdę śmierdzi?
  • Mariawityzm – jak ominąć gówno?
  • Polskokatolicyzm – wdepnąłem w gówno.
  • Prawosławie – gówno było, jest i będzie.
  • Starowiercy – gówno też ma brodę.
  • Ormianie – każde gówno śmierdzi inaczej.
  • Luteranizm – jeśli wdeptujesz w gówno, to uwierz, a już nie wejdziesz.
  • Kalwinizm – wchodzisz w gówno, bo się opieprzasz.
  • Prezbiterianizm – jeśli ktoś wdeptuje w gówno, to niech to nie będę ja.
  • Zielonoświątkowcy – podepcz to gówno i skacz z nami.
  • Anglikanizm – jeśli chcesz możesz wdepnąć w gówno.
  • Metodyzm – każde wejście w gówno da się usprawiedliwić.
  • Baptyzm – tylko świadomie można wdepnąć w gówno.
  • Adwentyści dnia siódmego – tylko w soboty nie wchodzi się w gówno.
  • Mormonizm – wdeptywało się już w gówno i wdeptywać się będzie.
  • Świadkowie Jehowy – wpuść nas do domu, a nie wdepniesz w gówno.
  • Judaizm – dlaczego w to gówno wdeptujemy właśnie my?
  • Ortodoksyjny judaizm – można wchodzić w gówno tylko koszerne i nie w szabat.
  • Sunnizm – jeśli wdeptujesz w gówno, to z woli Allacha. I jesteś szyitą.
  • Szyizm – jeśli wdeptujesz w gówno, to z woli Allacha. I jesteś sunnitą.
  • Zen – czym jest gówno?
  • Hinduizm – wdeptywało się już w to gówno.
  • Buddyzm – jeśli wdepnie się w gówno, to nie jest to już gówno.
  • Taoizm – zdarza się wdepnąć w gówno.
  • Konfucjanizm – Konfucjusz powiadał Zdarza się wdepnąć w gówno.
  • Maoizm – w gówno wchodzą tylko zachodni kapitaliści.
  • Rastafarianizm – sztachnijmy się tym gównem.
  • Hedonizm – Jeśli wdepniesz w gówno – raduj się.
  • Hare Krishna – Równo w gówno. Rama, rama, om, om.
  • Ateizm – nie ma w co wdepnąć.
  • Agnostycyzm – może jest w co wdepnąć, a może nie.
  • Deizm – gówno mnie nie interesuje.
  • Politeizm – a o które gówno chodzi?
  • Pastafarianizm – ciekawe, czy to gówno jest smaczne.
  • Zaratusztrianizm – w gówno wdepną tylko ci, co się nim pobrudzą.

Ciekawostki na temat religii

  • Według pewnego internetowego mentora w podeszłym wieku, religia w Polsce jest nie dodatkiem, nie pieprzem do gówna, a jest fundamentem[…]

Zobacz też