Alex Insam

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

W Związku Radzieckim to Insam zachwyca się urodą Szaranowicza i Babiarza

Radziecka inwersja o Insamie

Alex Insam (ur. 19 grudnia 1997 w Bressanone) – włoski skoczek narciarski, nadzieja włoskich skoków o urodzie amanta filmowego. Następca Bjerna Rumorena w roli etatowego ulubieńca dziewczyn (i nie tylko) na skoczniach świata. Jego starsza siostra jest czołową skoczkinią w kraju, więc chcąc nie chcąc, Alex musiał pokazać, że nie jest gorszy[1].

Początki[edytuj]

Zwrócił na siebie uwagę prawie wygrywając Mistrzostwa Świata Juniorów w 2017 roku. Trener Włochów Łukasz Kruczek dostrzegł w nim potencjał i na koniec sezonu pozwolił mu na występy wśród zawodowców, i to na mamucich obiektach (mimo iż rok wcześniej zaliczył glebę na skoczni w Wiśle). Ku rozpaczy starszych kolegów, ów młodzian szybko pokazał, kto tu ma największy potencjał, bijąc w pierwszym występie rekord Włoch w długości skoku[2], a następnie jeszcze go poprawiając[3].

Sezon 2017/2018[edytuj]

Niezłe starty w Letnim Grand Prix niestety nie przełożyły się na wyniki w zimie. Aluś zadomowił się w piątej i (od święta) czwartej dziesiątce konkursów PŚ. Ale spokojnie, geniusz trenerski Kruczka nie takie problemy już rozwiązywał. Metoda małych kroczków podziałała i po jakimś czasie przystojniak ze słonecznej Italii zaczął plasować się regularnie w czwartej dysze, by potem, w Willingen, nawet zapunktować. Nieźle poszło mu też na olimpiadzie w Pjongczangu, gdzie na dużej skoczni zajął 23. miejsce i wydawało się, że nastąpił przełom. Niestety uroda to nie wszystko i w dalszej części sezonu wrócił do kiepskiego skakania, choć - w porównaniu z resztą włoskiej kadry – prezentował się nader przyzwoicie.

Sezon 2018/2019[edytuj]

Tym razem polsko-włoski sztab trenerski nie popełnił błędu z poprzedniego sezonu i wszystkie siły skierował na zimowe starty Alexa, odpuszczając sobie lato i pozostałych nielotów z kraju pizzy (których skierowano do Kontynentala). Na razie wyniki Insama pozostawiają wiele do życzenia, ale wszystko jeszcze przed nim: nie ma obaw, że ktoś z włoskiej kadry go wygryzie, a mając takiego trenera, sukces jest właściwie kwestią czasu.

Przypisy

  1. Choć zapewne znacznie więcej zarobiłby na wybiegu…
  2. Vikersund 2017
  3. Planica 2017


Mateja.jpg To jest tylko zalążek artykułu z dziedziny skoków narciarskich. Jeśli już zgoliłeś mleczne wąsy – rozbuduj go.