Aleksiej Korolew

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru
Plik:Aleksiej Korolew.jpg
Niepodobny do Borata…

No tak, Aleksiej Korolew skacze fatalnie, bo po prostu nie umie.

„Nieśmiertelny” Bodzio Chruścicki o sportowych umiejętnościach Korolewa

A teraz Korolew. Pewnie znów się nie zakwalifikuje, no bo w końcu przyzwyczaił nas już do tego, że zupełnie nie ma pojęcia o skokach i nie potrafi skakać… No tak, najkrótszy skok. Nie doleciał nawet do setnego metra

Znów Bodzio Chruścicki o Korolewie

Podziwiam zapał tego młodzieńca, te słabe występy, ale walczy, walczy proszę państwa, tego mu odmówić nie można! Ruszył, odważnie, zadziornie i wybił się! Ale niestety, niestety krótki lot, ale trzeba podziwiać tę odwagę lotu tego młodego chłopca, tę odwagę lotu, tę odwagę, która pozwala zniszczyć własne marzenia!

Wspaniała tyrada Złotoustego Włodzia o Korolewie

Szablon:Tkazachski skoczek narciarski, nielot.

Jak Aleksiej został skoczkiem?

Cóż… Aleksiej, jak większość młodych kazachskich chłopców miał niewielki wybór karier. W wieku 10 lat mógł wybrać pomiędzy następującymi możliwościami:

  • pasanie owiec,
  • członek rosyjskiej mafii,
  • członek lokalnego gangu,
  • bezdomny w Moskwie.

Aleksiej nie był jednak zadowolony z takich możliwości. Co prawda, już prawie zdecydował się pasać owce na polach naftowych Kazachstanu, ale wtedy właśnie jeden z kazachskich trenerów zobaczył po pijanemu jak dziesięcioletni Aleksiej (też pijany zresztą) skakał z pierwszego piętra na beton. Aleksiejowi jakimś cudem nic się nie stało, więc trener uznał, że nada się na skoczka narciarskiego.

Dalsza kariera

Niestety, dosyć szybko okazało się, że skok z pierwszego piętra na beton bez połamania nijak ma się do skoków narciarskich. Aleksiej nie był w stanie pojąć podstawowych zasad skoków, ale postanowił kontynuować karierę, żeby nie musieć pasać owiec, a pensja 10$ miesięcznie, jak na kazachskie warunki, jest nawet przyzwoita.

Sukcesy

Brak umiejętności, a więc i brak sukcesów. Bądźmy szczerzy – Aleksiej po prostu nie potrafi skakać, co wielokrotnie stwierdzał nieomylny przecież „Nieśmiertelny” Bodzio Chruścicki, a co potwierdzają wyniki Korolewa, że przytoczymy tylko wynik z debiutu w Pucharze Kontynentalnym – 77. miejsce w Bischofshofen w 2004 roku. Aleksiejowi zdarza się przejść kwalifikacje konkursu Pucharu Świata, np. wtedy gdy odpada dziesięciu skoczków, w tym czterech Polaków, Bułgar, dwóch Rosjan, Szwed, Słowak i Kazach.

Dziecko szczęścia

Jednak zdarzało się, że Aleksiej w konkursach Pucharu Świata występował, bo jak widać po jego historii – Aleksiej Korolew to dziecko szczęścia. Wyrwał się z ponurej kazachskiej rzeczywistości, został skoczkiem, jeździ po świecie… No a jak zgłosi się do kwalifikacji konkursu Pucharu Świata, akurat odwołują kwalifikacje z powodu złej pogody…

Co więcej nasze dziecko szczęścia zdołało zdobyć jeden punkt! W lutym 2010 roku w Willingen, tuż przed Igrzyskami w Vancouver w kadłubowo obsadzonym konkursie Aleksieja wywiało na tyle daleko, że wszedł na 29. pozycji do drugiej serii! I choć zepsuł skok, utrzymał tę pozycję dzięki dyskwalifikacji jednego zawodnika! To się nazywa mieć szczęście!

W LGP 2011 zdobył aż 10 pkt, punktując kilkakrotnie!

Przyszłość

Nie oszukujmy się – Aleksiej nie umie skakać, więc sukcesów nie będzie.

Ciekawostki

  • Jego pseudonim to „King”.